-
Podczas lotu British Airways z Indii do Londynu trzech pilotów doświadczyło objawów zatrucia pokarmowego, przez co jeden z nich wymagał podania tlenu i nie mógł kontynuować pracy.
-
Do problemów zdrowotnych doszło po noclegu pilotów w hotelu w Indiach, gdzie spożywali te same potrawy i napoje, jednak nie ustalono, co było przyczyną zatrucia.
-
Linia lotnicza British Airways rozpoczęła kontrolę warunków zakwaterowania załóg w Hajdarabadzie i rozważa zmiany po wcześniejszych skargach dotyczących standardów higieny hotelu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do zdarzenia doszło podczas rejsu British Airways z Hajdarabadu do Londynu. Jak informują brytyjskie media, przed wylotem piloci spędzili noc w hotelu w Indiach, gdzie wspólnie zjedli śniadanie.
Załoga miała spożywać te same potrawy i pić napoje dostępne w hotelowym salonie. Piloci pili również wodę butelkowaną, dostarczaną do obiektu przez zewnętrzną firmę. Nie wiadomo jednak, czy źródłem problemów było jedzenie, woda, czy też inny czynnik.
Zatrucie pilotów podczas lotu do Londynu. Jednemu trzeba było podać tlen
Lot do Wielkiej Brytanii trwał około dziesięciu i pół godziny. W trakcie rejsu, gdy samolot znajdował się na wysokości około 30 tys. stóp, stan jednego z pierwszych oficerów gwałtownie się pogorszył.
Według brytyjskiej prasy pilot został uznany za niezdolnego do dalszego wykonywania obowiązków. Członkowie załogi podali mu tlen.
Objawy wystąpiły również u dwóch pozostałych pilotów. Byli oni jednak w stanie kontynuować lot i doprowadzić maszynę do Londynu. Ich samopoczucie miało pogorszyć się już po wylądowaniu.
Zatrucie pilotów British Airways. Linia sprawdza hotel w Hajdarabadzie
Samolot bezpiecznie dotarł na lotnisko Heathrow. British Airways podkreśliły, że podczas rejsu zastosowano obowiązujące procedury, a bezpieczeństwo pasażerów nie było zagrożone.
Sprawa wywołała pytania dotyczące warunków zakwaterowania pracowników British Airways w Indiach. Według źródeł cytowanych przez „The Sun” wcześniej miały pojawiać się liczne skargi dotyczące standardów higieny w hotelu, w którym zatrzymywały się załogi przewoźnika.
Przewoźnik poinformował, że dobro pracowników pozostaje dla niego priorytetem. Linia ma również sprawdzać warunki zakwaterowania załóg w Hajdarabadzie i rozważać zmiany w organizacji noclegów.
Źródło: „The Sun”


