-
Dlaczego nie wolno podlewać roślin w upale i pełnym słońcu?
-
Skutki podlewania ogrodu w samo południe
-
Kiedy najlepiej podlewać rośliny w upalne dni?
Dlaczego nie wolno podlewać roślin w upale i pełnym słońcu?
Podlewanie roślin w pełnym słońcu przede wszystkim powoduje u nich spory stres fizjologiczny, który bezpośrednio wpływa na pogorszenie ich stanu. W upalny dzień powierzchnia ziemi może nagrzewać się nawet do 30-40 st. Celsjusza, z kolei temperatura wody wodociągowej lub ze studni głębinowej, którą podlewa się rośliny, wynosi ok. 10 st. Celsjusza.
Niektóre gatunki roślin, szczególnie te pochodzące z wysokich terenów górzystych są odporniejsze na szok termiczny wywołany tak dużą różnicą temperatury. Niestety większość roślin ozdobnych i jadalnych uprawianych w ogrodzie nie wykazuje takiej odporności.
Podlewanie roślin w upale jest także wysoce nieopłacane. Woda przy wysokiej temperaturze powietrza szybko paruje, przez co ulatnia się z wierzchnich warstw ziemi, zanim opadnie głębiej i nawodni korzenie roślin.
Wśród ogrodników istnieje również przekonanie, że osiadające się na liściach krople wody, w pełnym słońcu zadziałają jak soczewki i doprowadzą do poparzenia blaszki liściowej. Hipoteza ta została sprawdzona przez biofizyków pod kierownictwem dr. Gábora Horvátha z Uniwersytetu Loránda Eötvösa w Budapeszcie. Jego wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie New Phytologist. Wynika z nich, że istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo poparzenia roślin przez osiadające krople na gładkich i bezwłosych liściach.
Nieco większe prawdopodobieństwo poparzeń występuje jednak na liściach wyposażonych w mikroskopijne włoski, które utrzymują krople powyżej tkanki liścia.
Skutki podlewania ogrodu w samo południe
Podlewanie roślin zimną wodą podczas upałów jest największym błędem ogrodników. Inicjuje bowiem stres fizjologiczny, który prowadzi do obkurczania i niszczenia delikatnych tkanek włośników korzeniowych, które stanowią główną powierzchnię chłonną rośliny. Uszkodzone włośniki powodują, że roślina nie jest w stanie pobierać wody i najważniejszych pierwiastków takich jak fosfor czy cynk, co powoduje zahamowanie wzrostu, żółkniecie liści i zrzucanie pąków kwiatowych.
Pod względem ekonomicznym podlewanie roślin w upale prowadzi do strat w wysokości ok. 30-50% objętości wylanej na podłoże wody. Tyle bowiem może wyparować, zanim dotrze do korzeni rośliny.
Kiedy najlepiej podlewać rośliny w upalne dni?
Najlepszą porą do podlewania roślin są godziny poranne od 5:00 do 8:00 maksymalnie 9:00. Niska temperatura powierzchni gleby i powietrza nie spowoduje szoku termicznego u roślin i zbyt szybkiego odparowywania wody z wierzchnich warstw ziemi. Dzięki temu woda przeniknie głębiej i nawodni korzenie roślin. Jednocześnie wraz ze wzrastającą temperaturą w ciągu dnia części nadziemne roślin szybko się wysuszą, dzięki czemu nie wzrośnie ryzyko chorób grzybowych, szczególnie u roślin wrażliwych np. pomidorów czy róż.
Do podlewania najlepiej używać wody deszczowej pozbawionej szkodliwego fluoru i chloru, którym odkażana jest woda pochodząca z systemów wodociągowych. Ponadto deszczówka jest wodą miękką, dzięki czemu na powierzchni liści po odparowaniu nie gromadzi się biały nalot soli mineralnych, który utrudnia fotosyntezę i oddychanie roślin. Ważna jest także częstotliwość podlewania. Lepiej podlewać rzadziej, ale obficiej, co zachęca rośliny do rozbudowy systemu korzeniowego, którym mogą sięgnąć głębiej po zapas wody. W ten sposób budują swoją odporność na suszę.
-
Zamiast pelargonii. Te kwiaty to teraz hit na każdy balkon
-
Nie sadź hortensji w tym miejscu, bo szybko zmarnieje


