-
W kolejnych tygodniach przewidywane są liczne zmiany pogody, wraz z przejściem z lata w jesień.
-
We wrześniu może nas jeszcze czekać fala upału – możliwa na południu Polski. Potem aura zrobi się bardziej jesienna.
-
Listopad ma przynieść więcej deszczu w całym kraju, z sumą opadów wyższą od normy wieloletniej.
-
Pogodowe anomalie utrzymają się przez wszystkie jesienne miesiące, z grudniem włącznie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Kalendarzowe lato trwa, ale jesień coraz bliżej i w kolejnych tygodniach zaczniemy mocniej to odczuwać. Zanim to nastąpi, czeka nas jeszcze znacznie gorętszy epizod: we wrześniu wciąż może być upalnie – wynika z prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Następne miesiące upłynął pod znakiem pogłębiających się zmian w pogodzie.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Lato da o sobie znać. To może być ostatnia fala upału w tym roku
Wrzesień zapowiada się na wyraźnie cieplejszy niż zwykle, i to w całej Polsce – wskazują najnowsze prognozy długoterminowe IMGW. Możliwe nawet, że w pierwszej połowie tego miesiąca będziemy mieli do czynienia z upałem.
Fala gorąca najbardziej odczuwalna zrobi się w przyszłym tygodniu. Po weekendzie temperatury szybko wzrosną i we wtorek na południu wyniosą około 28-29 stopni Celsjusza. Niewykluczone nawet, że lokalnie zanotujemy upał.
Kolejny dzień będzie jeszcze gorętszy – znowu na południu kraju. Tam trzeba się liczyć z upałem na poziomie 30-31 st. C. Szczególnie ciekawie zrobi się w przyszły czwartek. Tego dnia upał może się jeszcze utrzymać na południowym wschodzie, ale na zachodzie zrobi się wyraźnie chłodniej: miejscami nad morzem do 15-16 stopni.
Różnica temperatur między najgorętszym a najchłodniejszym rejonem Polski może sięgnąć około 15 stopni Celsjusza.
Jeśli obecne prognozy się sprawdzą, to istnieje realna szansa na to, że w przyszłym tygodniu zanotujemy falę upałów, czyli okres co najmniej trzech dni z rzędu z temperaturami co najmniej 30 stopni Celsjusza.
Pomimo ciepłego okresu w dalszym ciągu w wielu miejscach będzie deszczowo. W całym wrześniu suma opadów zmieści się w normie wieloletniej. Kolejne miesiące mogą jednak wyglądać inaczej.

23 września zacznie się kalendarzowa jesień. Ta pora roku zwykle przyniesie wiele zwrotów w pogodzi i zanosi się na to, że w tym roku nie będzie inaczej.
Szansa na „złotą polską jesień”. Szczególnie na południu
Coraz krótsze, chłodniejsze i deszczowe dni w październiku są czymś naturalnym. Nie wszędzie jednak będzie tak chłodno jak zazwyczaj o tej porze roku.
Na południu kraju temperatury będą wyższe od średniej wieloletniej – wskazują wyliczenia IMGW. Na Opolszczyźnie, Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu może być cieplej niż zazwyczaj.
Oprócz tego w zachodniej i południowo-zachodniej Polsce może padać częściej niż zwykle o tej porze roku. W październiku w tych rejonach suma opadów będzie wyższa od średniej z lat 1991-2020.
W reszcie regionów zarówno temperatury jak i opady będą już typowe dla tej pory roku, czyli nie zabraknie bardziej deszczowych okresów, przedzielonych słonecznymi epizodami „złotej polskiej jesieni”. Potem czekają nas większe zmiany.
Jesienna „dostawa” wody w listopadzie i nie tylko. Zrobi się deszczowo
Kolejny jesienny miesiąc może być mniej przyjemny, i to w całym kraju. W listopadzie zanosi się bowiem na więcej deszczu
Możliwe, że ze „złotą” jesienią pożegnamy się na praktycznie cały miesiąc, ponieważ wszędzie suma opadów może być wyższa od normy wieloletniej. Przez wiele dni może być pochmurnie i deszczowo, z czasem popada także deszcz wymieszany ze śniegiem, a lokalnie na wyżej położonych terenach zapewne sam śnieg.
Pewnym pocieszeniem może być fakt, że temperatury nie spadną poniżej poziomu typowego dla listopada. Wszędzie utrzymają się w normie dla tego miesiąca.
Sporo deszczowych dni czeka nas najpewniej do samego końca jesieni, szczególnie na południu Polski. Tam w grudniu także suma opadów będzie większa niż zazwyczaj. W centrum i na północy jednak deszczu lub deszczu ze śniegiem czy samego śniegu spadnie tyle, ile zazwyczaj w tych tygodniach.
Ostatni miesiąc 2026 roku nie będzie też cieplejszy lub chłodniejszy niż zwykle – średnie temperatury wszędzie ukształtują się w rejonie wieloletniej normy.
Należy pamiętać, że tego typu prognoza długoterminowa może być obarczona dużym ryzykiem błędu. Nawet przy wykorzystaniu najnowocześniejszej technologii obecnie nie da się określić dokładnej prognozy na okres dłuższy niż tydzień. Kolejne wyliczenia długoterminowe mogą się różnić od tych dostępnych obecnie. Warto więc stale śledzić aktualne prognozy pogody.
—–


