-
W Słubicach i Toruniu odnotowano rekordowe temperatury 40,5 i 40,3 st. C, co oznacza pobicie dotychczasowego rekordu z 1921 roku.
-
Ekstremalne temperatury są skutkiem napływu zwrotnikowej masy powietrza z południa Europy i północnej Afryki, a po upałach przewidywane są silne burze z porywistym wiatrem i opadami.
-
Obecna fala upałów wpisuje się w długotrwały proces zmian klimatu, a według prognoz lato będzie ciepłe i suche, z licznymi gwałtownymi zjawiskami pogodowymi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Dotychczas najwyższą temperaturę odnotowaną na obecnych ziemiach polskich zmierzono 29 lipca 1921 roku w Prószkowie. Wyniosła ona 40,2 st. C. W tamtym czasie miejscowość znajdowała się jednak w granicach Niemiec.
„Możemy powiedzieć, że padł rekord temperatur w Polsce”
– Na tę chwilę według danych telemetrycznych i danych operacyjnychToruń 40,3 st. C, Słubice 40,5 st. C. Także na tę chwilę możemy powiedzieć, że padł rekord z 1921 roku, 29 lipca w Prószkowie, gdzie historyczna temperatura to 40,2 st. C – powiedziała rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek.
Dodała, że za ekstremalne temperatury odpowiada napływ zwrotnikowej masy powietrza z południa Europy i północnej Afryki.
– Mamy do czynienia z napływem zwrotnikowej gorącej masy powietrza z południa Europy i z północy Afryki. To właśnie za sprawą tych gorących mas powietrza temperatury w naszym kraju znacząco wzrastają – wyjaśniła.
Upały ustąpią miejsca gwałtownym burzom
Rzeczniczka IMGW poinformowała, że na zachodzie i północnym zachodzie kraju pojawiły się już pierwsze komórki burzowe.
– Obowiązują ostrzeżenia na burze z gradem. Porywisty wiatr może przekraczać 100 km/h, pojawią się również nawalne opady deszczu – zaznaczyła.
Prasek zwróciła uwagę, że długotrwała susza hydrologiczna sprawia, iż intensywne opady mogą prowadzić do lokalnych podtopień.
– Gleba nie ma możliwości infiltracji w głąb ziemi, tylko spływa powierzchniowo, prowadząc do tzw. flash floodów (z ang. powódź błyskawiczna). W terenach zurbanizowanych będzie dochodzić lokalnie do podtopień – ostrzegła.
„Mamy do czynienia ze zmianami klimatu”
Rzeczniczka IMGW podkreśliła, że obecna fala upałów wpisuje się w długofalowy proces zmian klimatu.
– Mamy do czynienia ze zmianami klimatu. To proces długofalowy. Temperatura Ziemi jest zdecydowanie wyższa, temperatura oceanów też jest wyższa, co przekłada się na bardzo zmienne warunki pogodowe – powiedziała.
Jak dodała, prognozy długoterminowe wskazują, że tegoroczne lato będzie ciepłe i suche, ale nie zabraknie również gwałtownych zjawisk atmosferycznych.
– Prognozy długoterminowe wskazują, że to lato będzie raczej upalne i suche, ale będzie też przeplatane intensywnymi opadami deszczu, burzami z gradem i trąbami powietrznymi – zaznaczyła.
Tak upalnie w Polsce jeszcze nie było
Od kilku dni Polska zmaga się z falą upałów. W niedzielę w całym kraju obowiązywały ostrzeżenia II i III stopnia przed wysokimi temperaturami wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Najchłodniej, choć nadal bardzo gorąco, było w północnej części województw pomorskiego, warmińsko–mazurskiego i podlaskiego oraz na południu województwa małopolskiego. W tych regionach prognozowano od 34 do 37 st. C i obowiązywały alerty II stopnia.
Na pozostałym obszarze kraju IMGW wydał ostrzeżenia III stopnia przed upałami.
-
Padł rekord temperatury. Nigdy wcześniej w czerwcu takiej nie zmierzono
-
Ostrzeżenia weszły w trzeci stopień. „Najlepiej zrezygnować z alkoholu”


