Jerzy Stuhr zostanie pochowany w swoim rodzinnym mieście – Krakowie. O godz. 12 rozpoczęła się uroczysta msza żałobna w kościele św. Piotra i Pawła. Jedno z kazań wygłosił kardynał Grzegorz Ryś.
– Każe z nas potwierdzi panowanie boga nad nami. Trudno mówić o lepszych momentach, które pokazują to panowanie niż narodziny czy śmierć. To on decyduje o godzinie naszego odejścia. Chociaż czasami chcielibyśmy może inaczej. Może chcielibyśmy mieć szczęście oglądać jeszcze nie jedno przedstawienie, zagrane, przygotowane, wyreżyserowane przez pana Jerzego… – mówił.
Następnie o godzinie 14 zmarły zostanie odprowadzony w kondukcie żałobnym spod bramy Cmentarza Rakowickiego do rodzinnego grobowca.
Pogrzeb Jerzego Stuhra w Krakowie. Rodzina ma specjalną prośbę
Przed pogrzebem Stuhra rodzina zawarła w nekrologu specjalną prośbę do uczestników uroczystości. Chcieliby, aby zamiast kwiatów wpłacili datek na Fundację Unicorn, ponieważ jej ambasadorem i członkiem założycielem był właśnie Stuhr.
Po śmierci aktora na stronie Fundacji ukazał się pożegnalny wpis, w którym przypomniano, że od samego początku związany był z organizacją, która zajmuje się wspieraniem pacjentów chorych onkologicznie.
„Profesor był z nami od samego początku. Przez 25 lat nieustannie wspierał nas i pacjentów onkologicznych swoją niezłomną energią i oddaniem. Jego wkład w naszą wspólnotę jest nieoceniony, a pamięć o Nim na zawsze pozostanie w naszych sercach” – napisano.
Wzruszających słów nie zabrakło również w nekrologu aktora. „Przeżył długie, piękne i twórcze życie. Niestrudzenie i z godnością walcząc z ciężkimi chorobami, dawał przykład, nadzieję i motywację do walki innym. Zasnął otoczony miłością” – napisali jego bliscy.
Jerzy Stuhr nie żyje. Wzruszające pożegnania
Jerzy Stuhr zmarł 9 lipca w wieku 66 lat. Swoje wspomnienia z artystą udostępnili jego bliscy, współpracownicy i znajomi ze świata kultury.
Jedną z pierwszych osób, która publicznie odniosła się do śmierci wielkiego artysty była aktorka Krystyna Janda. „Wychował pokolenia polskich aktorów i reżyserów, obdarował hojnie tysiące Widzów. Jego wiedza o naturze ludzkiej, jej zakamarkach i jasnościach, była nieograniczona. Jego radość życia, poczucie humoru, wyobraźnia było dobrem publicznym, na szczęście” – napisała na Facebooku artystka.
Według Jana Englerta był „jednym z niewielu ludzi kultury, który realizował się nie tylko w zawodzie wyuczonym”. – Nie był tylko ulubieńcem publiczności. Używał swojego talentu, a właściwie swoich talentów – był przecież reżyserem, aktorem, pisarzem i pedagogiem – by dzielić się swoimi umiejętnościami, uczestniczyć w życiu społecznym – podkreślił aktor w Polsat News.
– Był ciepłym i pełnym humoru człowiekiem. Sypał różnymi żartami i dowcipami jak mało kto – mówił reżyser i scenarzysta Feliks Falk.


