To jedna z najważniejszych nominacji, jakich dokonuje prezydent. Do Karola Nawrockiego były pielgrzymki, by na nowego I Prezesa Sądu Najwyższego wskazał sędziego Zbigniewa Kapińskiego. Na kilka dni przed upływającym terminem do gry wszedł Jarosław Kaczyński i powiedział twarde „nie”. Prezydent i jego ministrowie zostali z ręką w nocniku.

— Posypał się plan — mówi „Newsweekowi” znany polityk PiS. Plan na wybór najważniejszego sędziego w Polsce. To potężny zgrzyt między prezesem PiS a Karolem Nawrockim i szefem Kancelarii Prezydenta Zbigniewem Boguckim.

Ta historia była przykryta przez batalię prezydenta, rządu i generalicji o obecność wojsk USA w Polsce. Ale nie może nikomu umknąć.

Do 26 maja Karol Nawrocki ma powołać nowego prezesa SN. Na podjęcie decyzji miał aż trzy miesiące. Faworyt był jeden: sędzia Zbigniew Kapiński, dziś prezes Izby Karnej SN. I prezes — to w tej historii jest istotne — jest też szefem Trybunału Stanu, który może sądzić najwyższych urzędników w państwie.

Sędziowie SN wskazali prezydentowi pięć kandydatur. W tym Kapińskiego, który miał w SN największe poparcie. Kapińskiego popierała cała plejada ważnych postaci w obozie prawicy. Kto?

Ustępująca I prezes SN Małgorzata Manowska, która — co jest rzeczą bezprecedensową — opublikowała na stronach SN swoje oświadczenie, w którym nie wymieniając Kapińskiego z nazwiska wzięła go w gorącą obronę przed krytykami. Podstawowym zarzutem, publicznie formułowanym na prawicy, jest to, że w 2000 r. Kapiński był w składzie trzech sędziów, którzy orzekli, że Lech Wałęsa nigdy nie był TW „Bolkiem”.

Były premier Mateusz Morawiecki też wspierał Kapińskiego. W obozie Prawa i Sprawiedliwości to wsparcie budziło zdziwienie, bo było tak gorące. Na Nowogrodzkiej — mówią nasi rozmówcy z tej partii — stwierdzono, że Morawiecki popiera Kapińskiego dlatego, że I prezes SN jest zarazem przewodniczącym Trybunału Stanu, a ten (choć historia pokazuje, że do tej pory jest to organ prawie martwy) sądzi najważniejszych urzędników w państwie.

Była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska (bliska Morawieckiemu) — również wspierała Kapińskiego.

Były prezydent Andrzej Duda również sugerował Karolowi Nawrockiemu, że Kapiński jest najlepszym wyborem na nowego prezesa SN. Co istotne: Andrzej Duda jest w bardzo przyjacielskich relacjach z Manowską, więc działał głównie pod jej wpływem. Dzisiaj Manowska jest także w bliskich relacjach z Nawrockim.

Publicznie największym zwolennikiem Kapińskiego był szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Szef Kancelarii miał z Kapińskim nawiązać dobre relacje, ponieważ są karnistami i w obecnej polityce wobec wymiaru sprawiedliwości w sumie się zgadzają.

Kilka dni temu udzielił wywiadu w Kanale Zero — opiewał w nim Kapińskiego, chwalił go jako bardzo doświadczonego sędziego i odważnego, propaństwowego, który sądził w trudnych i ważnych sprawach, ale też podkreślał, że Kapiński stanął na stanowisku — w uchwale Izby Karnej SN i potem powtarzał to w wywiadach — że Dariusz Barski (powołany za rządów PiS przez Zbigniewa Ziobro) jest wciąż prokuratorem krajowym. Kapiński dystansuje się też od określenia „neosędzia”. Bogucki wychwalał Kapińskiego, bo ten jest — według szefa KPRP — doskonałym i lubianym wykładowcą. Jednocześnie — co ważne — Bogucki bronił sędziego przed krytyką za wyrok oczyszczający Lecha Wałęsę w sprawie lustracyjnej. Ten wywiad szefa KPRP został odnotowany na Nowogrodzkiej.

Co ważne: Jarosław Kaczyński nie dał zielonego światła na takie promowanie sędziego Kapińskiego na I prezesa SN. Prezes PiS — mówią nasze źródła — patrzył, kto jak się zachowuje w tej sprawie i długo nie zajmował stanowiska. Ale termin, w którym prezydent powinien namaścić nowego I prezesa SN, coraz bardziej się zbliżał. Później sytuacje przyspieszyły.

Kilkanaście dni temu poseł wybrany z listy PiS, ale dziś w marginalnym kole Demokracja Bezpośrednia, Tomasz Rzymkowski napomknął na X (Twitter), że przecież Kapiński w 2000 r. uznał Lecha Wałęsę za czystego w sprawie lustracyjnej przed wyborami prezydenckimi. Rzymkowski publicznie poprosił Sławomira Cenckiewicza o to, aby zabrał głos w sprawie tego procesu lustracyjnego i sędziego Kapińskiego. Cenckiewicz jest autorem książki „SB a Lech Wałęsa” z 2008 r., a historii Wałęsy poświecił kilka książek. Cenckiewicz publicznie zwrócił się do Karola Nawrockiego — prywatnie swojego przyjaciela — aby nie wskazywał Kapińskiego na nowego I prezesa SN, zarzucając sędziemu wydanie haniebnego wyroku. Bez względu na apele Cenckiewicza prezydent i tak się skłaniał ku Kapińskiemu, czego dowodem było obsypywanie Kapińskiego przez Boguckiego superlatywami. Gdyby Nawrocki wskazał Kapińskiego na prezesa SN, to byłby to cios w samo serce Cenckiewicza.

Według naszych informacji w środowiskach twardej prawicy Kapiński nie był akceptowany, ale nie wylewało się to publicznie (oprócz protestów Cenckiewicza), bo Nawrocki wyrósł przecież z takiego środowiska. Nawrocki otrzymywał od osób z obozu twardej prawicy SMS-y ze zdjęciem pierwszej strony wyroku m.in. Kapińskiego z 2000 r., w którym stwierdzono, że ponad wszelką wątpliwość Lech Wałęsa nie współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa. Kapiński do SN został powołany w 2022 r. — przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa. W środowisku tej prawicy Kapiński „przemalował się” na konserwatywnego, prawicowego sędziego.

Cenckiewicz — wywołany publicznie do zajęcia stanowiska — opublikował kilkudziesięciostronicowy raport o przebiegu procesu Wałęsy w 2000 r. i roli sędziego Kapińskiego. Opublikował go też serwis Niezależna.pl — związany z Tomaszem Sakiewiczem i sympatyzujący ze środowiskiem Antoniego Macierewicza. Wnioski Cenckiewicza były takie, że w 2000 r. skład sędziowski z Kapińskim jedne dowody pomijał, a inne źle interpretował, a na końcu skład ten wydał błędny wyrok. Według Cenckiewicza sąd w 2000 r. dysponował bądź mógł mieć dostęp do tych samych materiałów, co on razem z Piotrem Gontarczykiem, pisząc w 2008 r. książkę z wnioskiem, że Wałęsa jednak w latach 1970-76 współpracował z SB. Obrońcy Kapińskiego mówią z kolei, że w procesie z 2000 r. wątpliwości rozstrzygano na korzyść Wałęsy, a dopiero w 2016 r. wdowa po gen. Kiszczaku powiedziała, że ma oryginalną teczkę TW „Bolka” i potem ją upubliczniono.

Opublikowany raport Cenckiewicza dotarł też na Nowogrodzką.

Prezes PiS do tej pory nie zdradzał swojego stanowiska w sprawie Kapińskiego, czy to dobry, czy zły kandydat na nowego prezesa SN. Wedle naszych źródeł Kaczyński nie dał jednak nigdy zielonego światła na promowanie Kapińskiego. Bogucki, Manowska, Morawiecki, Duda, Przyłębska promowali Kapińskiego na własną rękę. Prezes PiS z kolei obserwował, kto jak się wobec Kapińskiego zachowuje.

Kaczyński jest w trwałym, ostrym konflikcie z Lechem Wałęsą, więc można było podejrzewać, że będzie krytyczny wobec Kapińskiego. Jednak z drugiej strony Kapiński prezentuje obecnie — choć to pewne uproszczenie — linię bliską PiS. Kaczyński nieraz puszczał w niepamięć jakieś dawne pretensje, jeśli ktoś może być dla niego użyteczny — tak mogło być też z Kapińskim. Ale nie było.

Raport Cenckiewicza dotarł na Nowogrodzką, a prezes PiS uważa Cenckiewicza za bardzo dobrego historyka, a za polityka co najwyżej średniego, niesterowalnego, gotowego wszystko opisywać w książkach, a więc obarczonego ryzykiem nielojalności. Na Nowogrodzkiej Cenckiewicz jest skreślany jako kandydat na ministra, bo Kaczyński obawia się, że historyk potem od razu opisałby w kolejnej książce to, jak wygląda władza PiS od środka.

Gdy już wszystko wskazywało na to, że Karol Nawrocki po weekendzie (23-24 maja) powoła sędziego Kapińskiego na nowego prezesa SN, głos zabrał Jarosław Kaczyński. Na X napisał: „26 lat, jakie dzielą nas od pseudoprocesu lustracyjnego Lecha Wałęsy, i 18 lat od wydania książki IPN, która opisała nie tylko sprawę agenturalnej przeszłości L. Wałęsy, ale również sądową lustrację z 2000 roku, nie wyobrażam sobie, aby sędzia, który brał w tym udział, został I prezesem Sądu Najwyższego”.

x.com

Prezes PiS powiedział więc publicznie Nawrockiemu: ani się waż powoływać Kapińskiego. Teraz Karol Nawrocki albo zrezygnuje z tej nominacji, albo otwarcie sprzeciwi się Kaczyńskiemu.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version