-
Mężczyzna w wieku około 60 lat został pobity na przystanku tramwajowym w Poznaniu po tym, jak stanął w obronie nastolatka z Ukrainy.
-
W wyniku pobicia mężczyzna doznał poważnych obrażeń oraz zaników pamięci, a całą sytuację zarejestrowały kamery monitoringu.
-
Policja ustala tożsamość sprawców, a żona poszkodowanego zaapelowała o większą odpowiedzialność społeczną pasażerów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Sytuacja trwała dwie-trzy minuty – opisał nam mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Tyle jednak wystarczyło, by z powodu pobicia około 60-letni mężczyzna doznał obrażeń na tyle poważnych, że wystąpiły u niego zaniki pamięci.
W piątek w południe grupa mężczyzn jadących poznańskim tramwajem zaatakowała słownie nastolatka z Ukrainy. Chłopca obrażano i prowokowano, jednak ten nie reagował na zaczepki. Zareagował za to poszkodowany mężczyzna, który zwrócił uwagę agresorom.
Na przystanku tramwajowym na ul. Kurpińskiego jeden ze sprawców kilkukrotnie uderzył 60-latka. – Uderzył tego pana kilkukrotnie z pięści, a następnie uderzał kolanem w okolice klatki piersiowej i głowy – powiedział w rozmowie z Interią mł. insp. Borowiak.
Mężczyzna pobity na przystanku w Poznaniu. Bronił nastolatka z Ukrainy
Po zdarzeniu na przystanku sprawcy i poszkodowany rozeszli się. Dopiero w sobotę pobity mężczyzna wraz ze swoją żoną zgłosił się na policję. Wcześniej wymagał pomocy medycznej w szpitalu.
– Mężczyzna nie pamiętał, jakim tramwajem jechał. Parę godzin zajęło nam ustalenie miejsca. Nasi ludzie zabezpieczyli nagrania z monitoringu, na którym wyraźnie widać cały incydent – przekazał rzecznik wielkopolskiej policji.
Z ustaleń mundurowych wynika, że na przystanku za poszkodowanym wstawiła się kobieta, dzięki której nie doszło do jeszcze poważniejszych skutków pobicia. Tożsamość sprawców jest ustalana.
Żona poszkodowanego przekazała mediom oświadczenie
Wielkopolska Telewizja Kablowa opublikowała w mediach społecznościowych wiadomość, którą miała przesłać żona pobitego mężczyzny. Według niej jej mąż zwrócił uwagę sprawcom, a gdy ci wychodzili z tramwaju, został opluty. „Ten zerwał się i wyskoczył za nimi. Zaczęła się szarpanina” – cytuje WTK.
Po bójce 60-latek miał wsiąść do innego tramwaju i wrócić do domu. „Nie zdążyłam dopytać, w którym tramwaju to się stało. Pół godziny po tej relacji, mąż stracił pamięć. Nic nie pamiętał z tego dnia, ale i z poprzednich lat” – czytamy.
Kobieta napisała do redakcji WTK, aby nagłośnić sprawę i zwrócić uwagę na odpowiedzialność społeczną. „Gdyby w tramwaju wszyscy zareagowali, nie tylko mój mąż, może nie doszłoby do tego pobicia” – stwierdziła.
-
Tragedia na przejściu dla pieszych w Paryżu. Auto zarejestrowano w Polsce
-
Incydent podczas grillowania. Ranni w szpitalu, ich stan jest poważny


