-
Przy Osiedlu Maltańskim w Poznaniu zgromadził się tłum protestujących, którzy próbują uniemożliwić eksmisję jednej z mieszkanek.
-
Policja oraz komornik prowadzą negocjacje z panią Sandrą, a funkcjonariusze siłowo wyprowadzają część manifestantów z terenu osiedla.
-
Tereny osiedla zostały sprzedane przez kurię, a mieszkańcy mają zostać wysiedleni pomimo wieloletniego zamieszkania.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na miejscu jest reporter Polsat News. Jak wynika z jego relacji, od godziny trwają negocjacje komornika z panią Sandrą. Służby chcą, aby eksmisja przebiegła pokojowo, jednak tłum kilkudziesięciu ludzi im to uniemożliwia. Przed protestującymi ustawił się kordon policji – funkcjonariusze starają się rozgonić zebranie.
Pani Sandra, w oświadczeniu dla portalu ePoznań, wyjaśniała, że na Osiedlu Maltańskim mieszka od dekad. „Mieszkam tu 33 lata i nie wyczerpałam wszystkich możliwości prawnych związanych z obroną miejsca zamieszkania. Parafia Jana Jerozolimskiego za Murami zdecydowała się na wezwanie komornika wszczęcie eksmisji” – cytuje medium.
Poznań. Osiedle Maltańskie w centrum protestów, na miejscu policja
Protestujący stłoczyli się przed budynkiem, część zajęła miejsca wzdłuż ogrodzenia, a jeszcze inni weszli na dach przybudówki, prawdopodobnie garażu.
Funkcjonariusze policji siłowo wyprowadzają protestujących z osiedla. Wśród wyprowadzonych jest m.in. polityk i działacz społeczny Piotr Ikonowicz. Co więcej, służby za pomocą nożyc i piły rozebrały ogrodzenie posesji.
Mimo prób ich usunięcia z terenu manifestanci nie odstępują. Słychać uderzane bębny, werble i trąbki na sprężone powietrze.
Spór o Osiedle Maltańskie w Poznaniu. „Eksmisja na zlecenie Kościoła”
– Trwa właśnie eksmisja na Osiedlu Maltańskim. To druga eksmisja na zlecenie Kościoła. Jak wygląda sytuacja w Poznaniu? Sytuacja w Poznaniu wygląda tak, że kuria ramię w ramię z deweloperem i przy przyzwoleniu miasta, którym rządzi Koalicja Obywatelska, wyrzucają z domów ludzi, którzy te domy po prostu budowali cegła po cegle – komentowała w Sejmie posłanka partii Razem Marcelina Zawisza.
Zawisza zarzucała, że ludzie, którzy budowali te domy, są z nich teraz tak po prostu wyrzucani. – Kuria sprzedała tych ludzi za 421 milionów złotych. To są pieniądze, które straciło miasto Poznań. To są pieniądze, za które kuria, Kościół, sprzedaje ludzkie życie – grzmiała.
Sprawę opisywał w cyklu „13 pięter” Interii Filip Spinger. „Za rekordowe 421 milionów złotych poznańska kuria ubiła z deweloperem interes życia, sprzedając atrakcyjne tereny nad Jeziorem Maltańskim. Szkopuł w tym, że wraz z cennymi hektarami pozbyła się setek mieszkańców, którzy żyli tam od pokoleń” – pisał Springer.
Jak opisywał, ziemia historycznie należała do Kościoła. Po odzyskaniu ziemi przez kurię w 1994 roku i zmianie planu zagospodarowania jej wartość gwałtownie wzrosła, a teren został sprzedany pod budowę około 2000 mieszkań.
Mieszkańcy, mimo wieloletniego zamieszkania i często legalnego meldunku, mają zostać wysiedleni, a ich domy zburzone.
Wkrótce więcej informacji.


