„Rządzący dopychają kolanem niemiecką chwilówkę. Oni nawet nie wiedzą, jak będzie oprocentowana. Trzeba zwrócić uwagę, że tej umowy nie podpisze Donald Tusk, tylko Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Domański, a więc premier ucieka od odpowiedzialności za rozwiązanie, które jest bardzo niekorzystne dla Polski” – mówił Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, i były szef MON do wyborów w 2023 roku w Radiu Maryja.


Tymczasem kredyty zaciągnięte na zakup broni przez rząd PiS są wyżej oprocentowane niż unijny program SAFE, a sprzęt za nie kupiony jest produkowany w zagranicznych, a nie polskich fabrykach – ustalił Piotr Świerczek z „Czarno na białym”.

Słabe warunku kredytowe dla Polaków. Negocjacje Błaszczaka


Decyzją Mariusza Błaszczaka Polska zaciągnęła kredyty głównie w euro i w dolarach od instytucji w Hiszpanii, Szwecji i Korei Południowej. Kredyty ówczesnego ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka na zakupy w Korei Południowej są oprocentowane na 5,5 proc., a kredyty na zakupy uzbrojenia w USA – na 4,2 proc. Tak wynika z informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2023 roku przez Skarb Państwa. Kwota kredytów to około 90 mld euro (około 382 mld zł), a sprzęt dla wojska zostanie wyprodukowany poza Polską.


Tymczasem unijna pożyczka w euro z programu SAFE w wysokości 43,7 miliarda euro (równowartość ponad 180 mld zł) jest oprocentowana znacznie niżej – nieco ponad 3 proc. W 80 proc. kwota trafi do fabryk w Polsce.


„W 2023 roku minister Błaszczak zawarł cztery kredyty na rynku koreańskim w wysokości, uwaga, 2,5 miliarda dolarów, 2,5 miliarda euro, 3,5 miliarda euro i 1,5 miliarda euro. Tylko w roku 2023”- uszczegółowił w wywiadzie dla tvn24.pl Cezary Tomczyk, wiceminister MON i poseł KO.

Pospieszne zakupy broni w Korei. Uzbrojenie, którego nie ma 


W ramach zakupów w Korei rząd PiS kupił 1000 czołgów K2 Black Panther, 600 samobieżnych armatohaubic K9, 280 wyrzutni rakiet K239 Chunmoo, a także 48 lekkich samolotów FA-50.


Jak we wrześniu 2024 roku wyjaśniał Cezary Tomczyk, w kontrakcie nie uwzględniono zakupu broni do myśliwców. Co więcej, zdaniem Tomczyka uzbrojenie do FA-50 nie jest już produkowane. Jak wtedy tłumaczył, „Agencja Uzbrojenia stara się znaleźć na rynku możliwość wyleasingowania albo kupna używanego uzbrojenia po to, aby obsługa samolotu i szkolenie na nim, w trybie szkolno-bojowym były w ogóle możliwe”. Docelowo myśliwce mają zostać zmodernizowane z wersji Gapfiller do wersji PL.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version