Od 20 lat na placu marszałka Józefa Piłsudskiego, wieczorem odbywa się koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki. Jak co roku, przyciągnął tłumy warszawiaków i gości, którzy razem z chórem i orkiestrą śpiewali powstańcze piosenki, które niegdyś były zakazane. Pośród uczestników nie zabrakło polityków, którzy relacjonowali to wydarzenie w swoich mediach społecznościowych.

Zmiana prowadzących zapaliła internautów


Tegoroczny koncert prowadziła „Justyna Dżbik-Kluge oraz Robert Stockinger. Poprzednie koncerty prowadził dziennikarz Tomasz Wolny, który słynie z niesienia pomocy powstańcom. Do 2024 r. pracował w Telewizji Polskiej i już rok temu nie prowadził koncertu. Dla wielu osób to właśnie on stał się symbolem tego koncertu, więc zmiana prowadzących została przyjęta bardzo negatywnie.

„Ta pani – Justyna Dżbik-Kluge współprowadząca koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki” to jakaś porażka. Robert Stockinger daje radę ale widać, jak bardzo brakuje Tomasza Wolnego – napisała na X Dorota Kania.

Justyna Dżbik-Kluge reaguje na hejt


Dziennikarska zamieściła obszerny wpis, w którym odnosi się do wpisów, jakie zaczęły pojawiać się jeszcze podczas koncertu.


„Kolejny raz przy okazji tego koncertu spotykam się z internetowymi komentarzami, które nie mają na celu racjonalnej krytyki, ale zdyskredytowanie mojej osoby i mojej pracy. Czytam, że nie mam umiejętności, że nie dorastam do pięt Tomkowi Wolnemu, a jeden z komentujących na moim profilu napisał: 'Spierd*aj. Ty byłaś nikim, jesteś nikim i pozostaniesz’. Życzliwi ludzie mówią: 'Nie przejmuj się’, ale tu nie chodzi o przejmowanie. Chodzi o niezgodę na zło, wyraźne stawianie granic i przeciwstawianie się agresji. (…) Zło trzeba nazywać po imieniu. Nie są dobrymi ludzie, którzy obrażają innych. Nie są dobrymi ludzie, którzy wykorzystują piękne idee do swoich osobistych interesów. Nie są dobrymi ludzie, którzy wykorzystują oficjalne wydarzenia do organizacji swoich, zbudowanych na przekazie 'u nas Powstańcy na wyciągnięcie ręki, bez barierek’. Nie są dobrymi ludzie, którzy stawiają się w opozycji, polaryzują, napuszczają ludzi przeciwko sobie. Nie są dobrymi ludzie, którzy cały przekaz budują na kontrze, na tym, że są lepsi, że historia należy do nich, że mają monopol na 'głos Powstańców’. Ten 'głos Powstańców’, który ja słyszałam – również na wtorkowym spotkaniu w Domu Powstańców Warszawskich, z którego nie mam zdjęć, bo poszłam tam porozmawiać, a nie robić PR – prosił o wspólnotę i bycie razem. Minimum przyzwoitości wystarczy, żeby to uszanować. Tym, którym tej przyzwoitości dziś brakuje, powiem krótko: pamiętajcie, karma wraca” – podsumowała.

Fala hejtu


Nie tylko dziennikarka została skrytykowana przez internautów. Świętowanie rocznicy 82. wybuchu Powstania Warszawskiego przyćmiły polityczne docinki. Internauci krytykowali Prezydenta Karola Nawrockiego za zbyt luźny strój, szydzili z Rafała Trzaskowskiego, który przemówienie czytał z kartki czy naśmiewali się z Donalda Tuska, którego zabrakło pośród uczestników koncertu.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version