– Rzeczywiście, prezydent Putin również otrzymał ofertę drogami dyplomatycznymi do przystąpienia do tej Rady Pokojowej – mówił Pieskow, odpowiadając na pytanie dziennikarza rosyjskiej agencji propagandowej Tass.
Rzecznik Kremla wskazał, że obecnie analizowane są „wszystkie szczegóły tej propozycji”. – Mamy nadzieję na kontakty ze stroną amerykańską, aby wyjaśnić wszystkie niuanse – wskazał.
Putin dołączy do „Rady Pokoju” Trumpa? Rosyjski przywódca miał otrzymać zaproszenie
Ogłoszenie tzw. Rady Pokoju, która nadzorować ma nowe władze w Strefie Gazy, amerykański prezydent ogłosił 15 stycznia. Sam Donald Trump ma stanąć na jej czele. „To wielki zaszczyt móc ogłosić powstanie Rady Pokoju. Jej członkowie zostaną ogłoszeni niedługo, ale mogę z pewnością powiedzieć, że jest to najwspanialsza i najbardziej prestiżowa rada, jaka kiedykolwiek i gdziekolwiek powstała” – pisał w swoich mediach społecznościowych.
Każdy z krajów członkowskich organizacji miałby do dyspozycji jeden głos. Decyzje podejmowane byłyby w sposób demokratyczny. Na koniec musiałyby być jednak zaakceptowane przez przewodniczącego.
Projekt zakłada, że państwa w nim uczestniczące mogą być jego częścią nie dłużej niż trzy lata od wejścia w życie statutu. Amerykański prezydent miałby decydować o ewentualnej „odnowie” członkostwa.
Ograniczenie dotyczące jedynie trzech lat uczestnictwa nie dotyczyłoby krajów, które uiściłyby opłatę 1 mld dolarów w ciągu roku od wejścia w życie statutu.
Wkrótce więcej informacji.


