-
Dron nieznanego pochodzenia zaatakował statek LPG Gas Lisbon płynący pod banderą Liberii niedaleko wybrzeży Rumunii.
-
Cała załoga jednostki, w tym trzech rannych członków, została ewakuowana po eksplozji i pożarze na pokładzie.
-
Przedstawiciele Rumunii oraz Unii Europejskiej informują, że rosyjskie i ukraińskie drony wielokrotnie naruszały rumuńską przestrzeń powietrzną i wody terytorialne w tym roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O ataku drona nieznanego pochodzenia na statek niedaleko wybrzeży Rumunii poinformował w mediach społecznościowych prezydent Nicusor Dan. Jednostka LPG Gas Lisbon płynęła pod banderą Liberii z portu Aleksandria w Egipcie do Reni w Ukrainie.
Do uderzenia, które zdaniem rumuńskiego prezydenta może mieć związek z pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę, doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, poza wodami terytorialnymi Rumunii.
Rumunia. Dron zaatakował statek przewożący propan
„Wkrótce po incydencie dwie jednostki Rumskiej Agencji Ratownictwa Życia na Morzu udały się na miejsce zdarzenia i ewakuowały całą załogę, w tym trzech rannych członków. Wszyscy zostali bezpiecznie sprowadzeni na ląd” – przekazał Nicusor Dan.
Rumuński przywódca dodał, że na miejsce wypłynął także holownik, którego zadaniem jest czuwanie nad tym, aby trafiony statek nie dryfował i nie stanowił zagrożenia dla bezpieczeństwa żeglugi.
„Instytucje państwowe są w stanie gotowości i wyjaśnią okoliczności, przyczyny oraz odpowiedzialność związaną z tym poważnym incydentem, który najprawdopodobniej jest częścią nielegalnej wojny Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie” – zaznaczył Dan.
Pożar na statku z propanem u wybrzeży Rumunii. Ewakuowano załogę
Portal Digi24 przekazał, że jednostka transportowała propan, a po ataku na pokładzie – na którym łącznie miało znajdować się 20 osób – doszło do eksplozji i pożaru. Rumuński Zarząd Marynarki Wojennej otrzymał zgłoszenie około północy.
Jak czytamy, zostało ono potwierdzone poprzez komunikaty radiowe oraz międzynarodowy satelitarny system poszukiwania i ratownictwa Cospas-Sarsat.
W komunikacie, który cytuje portal dodano, że „ze względu na odległość bezpośrednia komunikacja ze statkiem przebiegała z trudnościami, a wymiana informacji odbywała się za pośrednictwem statku znajdującego się w pobliżu”. W zależności od źródła pojawiają się informacje, że jednostka znajdowała się około 26 bądź 40 kilometrów od miasta Sfantu Gheorghe.
Przedstawiciele rządu w Bukareszcie oraz Unii Europejskiej, na których powołuje się agencja Reutera, podkreślili, że rosyjskie i ukraińskie drony wielokrotnie naruszały w tym roku przestrzeń powietrzną i wody terytorialne Rumunii.
Moskwa dotychczas albo zaprzeczała, jakoby była odpowiedzialna za ataki na Rumunię, bądź oskarżała o nie stronę ukraińską, twierdząc, że to przeprowadzona przez Kijów prowokacja.
Źródła: Reuters, Interia, Digi24


