-
Zaobserwowano zwiększoną aktywność powietrzną NATO w pobliżu rosyjskich granic, obejmującą obszar od Murmańska do obwodu królewieckiego, co potwierdzają dane monitorujące ruch wojskowych samolotów.
-
Najważniejsze operacje przeprowadziły niemieckie i norweskie samoloty P-8A Poseidon, szwedzki Gulfstream S102B Korpen oraz natowski E-3A Sentry i latająca cysterna Airbus A330 MRTT.
-
Analitycy podkreślili wagę równoczesnej mobilizacji wielu maszyn, ale nie określili czy była to jednorazowa operacja czy zapowiedź nowej praktyki, natomiast władze państw nie potwierdziły powiązania działań z incydentem na Litwie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do zwiększonej aktywności samolotów Sojuszu doszło we wtorek, w tym samym dniu, w którym włoskie myśliwce zestrzeliły drona, który wleciał do przestrzeni powietrznej Litwy.
Analiza ich ruchu została oparta na jawnych danych. Wynika z nich, że główną rolę podczas wtorkowej operacji odegrały dwa niemieckie samoloty patrolowe P-8A Poseidon, widziane w pobliżu Bornholmu.
Maszyny utrzymywały się na niskiej wysokości nad określonym obszarem, a charakterystyka ich lotu – jak wskazują specjaliści – odpowiada tej stosowanej podczas intensywnego rozpoznania morskiego.
Samoloty NATO prowadziły morskie rozpoznanie. Poderwano kilka maszyn
Obecność kolejnych, norweskich, maszyn odnotowano w pobliżu Murmańska i Półwyspu Kolskiego. Operował tam P-8A Poseidon, a jego lokalizacja wskazuje, że prawdopodobnie prowadził obserwację baz rosyjskiej Floty Północnej.
Z kolei na obwodzie królewieckim nad południowym Bałtykiem skoncentrował swoją aktywność szwedzki samolot rozpoznania radioelektronicznego Gulfstream S102B Korpen.
Towarzyszył im natowski samolot wczesnego ostrzegania E-3A Sentry (AWACS) w asyście należącej do Sojuszu latającej cysternie Airbus A330 MRTT, mającej wydłużyć czas operowania w powietrzu poprzez możliwość tankowania w locie.
Bałtyk patrolowany przez siły NATO. W tle incydent na Litwie
Zdaniem analityków rozmiar przeprowadzonej operacji wynika nie z zaangażowania poszczególnych maszyn, lecz z ich równoczesnej mobilizacji. Na tym etapie nie sposób jednak ocenić, czy to pojedynczy przypadek czy początek nowej praktyki w rejonie.
Władze żadnego z krajów, których jednostki brały udział w patrolu nie określiły, czy działania miały związek z wtorkowym incydentem na Litwie.
„Wspólne działania państw NATO i wszystkich służb przynoszą właściwe rezultaty i pomagają zapewnić nam bezpieczeństwo” – komentował z kolei litewski minister obrony, odnosząc się do zestrzelenia obcego drona.
– Obecność włoskich samolotów w tym miejscu jest wyraźnym dowodem na to, jak ważny jest dla Włoch sojusz atlantycki i co oznacza bycie sojusznikiem – podkreślał z kolei włoski minister obrony Guido Crosetta.


