-
Spór o szansę na skrócenie kary. Strasburg sprawdzi polskie przepisy
-
Czy prawo łaski naprawdę daje szansę na wolność?
Spór o szansę na skrócenie kary. Strasburg sprawdzi polskie przepisy
Sprawa Daniela Przybysza trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w maju 2024 r., a w styczniu 2026 r. została oficjalnie zakomunikowana polskiemu rządowi. Oznacza to, że sędziowie uznali skargę za wartą merytorycznego zbadania i zwrócili się do Polski o przedstawienie stanowiska. Postępowanie prowadzi Pierwsza Sekcja ETPC, która ma ocenić, czy sposób wykonywania kary dożywotniego pozbawienia wolności w tej konkretnej sprawie pozostaje zgodny z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zakazującym nieludzkiego i poniżającego traktowania.
Źródłem sporu są zmiany w polskich przepisach dotyczących osób skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności. Gdy Przybysz został prawomocnie skazany w 2019 r., obowiązujące regulacje pozwalały wystąpić o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 25 lat kary. Reforma Kodeksu karnego z 2022 r., która weszła w życie 1 października 2023 r., wydłużyła ten minimalny okres do 30 lat, a nowe przepisy zaczęto stosować również wobec części osób już odbywających karę. W 2024 r. sąd poinformował skazanego, że zmiana obejmuje także jego sprawę, co w praktyce odsunęło o pięć lat możliwość pierwszej oceny, czy dalsza izolacja jest nadal uzasadniona.
Przedmiotem postępowania w Strasburgu jest odpowiedź na pytanie, czy państwo może już po prawomocnym skazaniu wydłużyć minimalny okres oczekiwania na możliwość ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie. Europejski Trybunał Praw Człowieka od lat podkreśla, że kara dożywotniego pozbawienia wolności jest dopuszczalna, ale musi pozostawiać skazanemu realną perspektywę odzyskania wolności. To właśnie dlatego w sprawie istotne znaczenie ma również prawo łaski. Polska może wskazywać przed Trybunałem, że obok warunkowego przedterminowego zwolnienia istnieje jeszcze drugi mechanizm, który w wyjątkowych sytuacjach umożliwia skrócenie kary dożywotniego pozbawienia wolności.
Czy prawo łaski naprawdę daje szansę na wolność?
Rzecznik Praw Obywatelskich w maju 2026 roku potwierdził, że prowadzi analizę dotyczącą osób skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności oraz mechanizmów, które mogą prowadzić do skrócenia tej kary. W tym celu zwrócił się do Kancelarii Prezydenta o szczegółowe statystyki dotyczące wykonywania prawa łaski przez wszystkich prezydentów III RP. Zebrane dane mają pomóc ocenić, czy prezydenckie ułaskawienie jest realnym środkiem pozwalającym na skrócenie dożywocia.
Z przekazanych przez Kancelarię Prezydenta informacji wynika, że od 1990 r. prawo łaski zastosowano wobec 8467 osób, natomiast w 6531 przypadkach odmówiono ułaskawienia. Jednocześnie widać wyraźny spadek liczby pozytywnie rozpatrywanych spraw. Lech Wałęsa ułaskawił 3454 osoby, Aleksander Kwaśniewski 4302, Lech Kaczyński 201, Bronisław Komorowski 360, natomiast Andrzej Duda skorzystał z tego uprawnienia 146 razy. Na trwającą obecnie kadencję Karola Nawrockiego przypadają 4 ułaskawienia.
Najbardziej wymowne są jednak statystyki dotyczące osób skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności za zabójstwo. Od 1997 r. do końca kwietnia 2026 r. do prezydentów trafiło dziewięć wniosków dotyczących takich skazanych, lecz żaden nie zakończył się ułaskawieniem – pięć spraw zakończyło się odmową, a cztery nadal oczekują na rozstrzygnięcie. To właśnie te dane mają pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy prawo łaski jest rzeczywistym mechanizmem umożliwiającym skrócenie dożywocia w każdym przypadku. Ostatecznie to Europejski Trybunał Praw Człowieka oceni, czy z punktu widzenia Konwencji taki środek zapewnia skazanym wystarczającą i realną perspektywę odzyskania wolności.
-
Będzie ekstradycja „Stuu” do Polski. Chodzi o aferę Pandora Gate
-
Waldemar Żurek z wnioskiem do prezydenta. Chodzi o prawo łaski


