Aniołki Matusińskiego pofrunęły po srebro mistrzostw Europy w sztafecie 4×400 m

0
46

Wyścig kobiecych sztafet 4×400 m dla polskich kibiców był jedną z najbardziej wyczekiwanych konkurencji mistrzostw Europy w Monachium. Nasze reprezentantki na tym dystansie nie zwykły zawodzić oczekiwań. Podczas ubiegłorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio zdobyły wspólnie srebrne medale. Przed czterema laty na czempionacie Starego Kontynentu nie miały sobie równych.

Nie powiodło im się jednak na niedawno rozegranych mistrzostwach świata. W Eugene sensacyjnie zabrakło ich nawet w finale, gdy w eliminacjach na stopę Małgorzaty Hołub-Kowalik nadepnęła rywalka z Kanady. Protesty nie pomogły. Biało-Czerwonym pozostało skupić się na kolejnej wielkiej lekkoatletycznej imprezie. W sobotę odpowiedziały na tamto niepowodzenie na bieżni.

W Monachium polska sztafeta awansowała do finału, zajmując trzecie miejsce w swoim biegu eliminacyjnym za Brytyjkami i Belgijkami. Rywalizowały jednak w nieco innym składzie niż w rywalizacji medalowej. Oprócz Kaczmarek i Święty-Ersetic zaprezentowały się wówczas Hołub-Kowalik i Gacka.

Tym razem bieg w naszej ekipie otworzyła Kiełbasińska. Brązowa medalistka z indywidualnej rywalizacji na 400 m jako jedna z pierwszych przekazała pałeczkę Baumgart-Witan. Chwilę później przed nami znalazły się jednak Holenderki, Brytyjki i Belgijki. Święty-Ersetic nie zdołała wyprzedzić rywalek i Kaczmarek ruszyła na ostatniej zmianie z czwartej pozycji. Tylko Femke Bol była poza jej zasięgiem i Polki zakończyły bieg ze srebrem.

To już jedenasty medal polskich lekkoatletów na tegorocznych mistrzostwach Europy.

jac

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj