Emocji jak na lekarstwo, ale recepta skuteczna. Milan w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

0
77

Zaledwie jednobramkową zaliczkę przywieźli do Londynu piłkarze AC Milan. Na własnym boisku w meczu z Tottenhamem nie wywalczyli takiej przewagi, na jaką liczyli. W rewanżu za wszelką cenę musieli jej bronić przed zmotywowanymi gospodarzami.

Zanim jednak mecz się zaczął, kibice musieli poczekać na pierwszy gwizdek 10 minut dłużej, niż przewidywały plany. Goście w drodze na boisko utknęli bowiem w korku, niemal dokładnie powtarzając scenariusz, jaki zaledwie dzień wcześniej w innej części Londynu realizowała Borussia Dortmund. Efektem półgodzinnego spóźnienia była konieczność przyspieszenia przygotowań piłkarzy Milanu do wyjścia na boisko.

Bezbarwna pierwsza połowa

Kiedy jednak obie drużyny w końcu znalazły się na murawie, obraz gry do złudzenia przypominał to, co kibice oglądali w połowie lutego w Mediolanie. Milan nieznacznie przeważał, ale nie był w stanie znaleźć skutecznego sposobu na pokonanie Frasera Forstera.

Z perspektywy gospodarzy sprawa również nie wyglądała obiecująco. Kontry Tottenhamu wydawały się wprawdzie groźne, ale większość z nich zatrzymywała się daleko przed polem bramkowym pilnowanym przez Mike’a Maignana.

Zresztą niemal cała gra obu drużyn toczyła się w środkowej strefie boiska. Kibice mieli prawo czuć się zawiedzeni, bo po przedłużonym o ponad dziesięć minut oczekiwaniu dostali w pierwszej połowie dość bezbarwny mecz.

Przyspieszenie w drugiej części meczu

Drugie 45 minut piłkarze Milanu zaczęli od nieco bardziej zdecydowanej gry w kierunku bramki gospodarzy. Efektem było kilka groźnych sytuacji strzeleckich, ale żadna nie przyniosła efektu w postaci zmiany wyniku.

Koguty musiały się solidnie napracować, by chociaż na chwilę przenieść ciężar gry na połowę rywala. Ich akcje wciąż sprawiały wrażenie chaotycznych, a obrona Rossonerich nie miała większego problemu z odczytaniem zamiarów ekipy Antonio Conte.

Druga połowa toczyła się jednak w dużo żwawszym tempie niż pierwsze 45 minut, a w miarę upływu czasu akcje obu drużyn stawały się coraz groźniejsze. Tyle że wciąż równie nieskuteczne jak wcześniej.

Ostatni kwadrans Koguty musiały jednak grać w dziesiątkę. Cristian Gabriel Romero miał już na koncie żółtą kartkę, gdy brutalnie zaatakował nogi Theo Hernandeza. I chociaż sam w tym starciu ucierpiał i długo nie mógł się podnieść, jeszcze leżąc na murawie obejrzał czerwony kartonik.

Plan na przetrwanie, jaki od początku meczu zdawali się realizować podopieczni Stefano Piolego, teraz wydawał się jeszcze łatwiejszy do wcielenia w życie. Rossoneri mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji bramkowych, ale piłka trafiała a to w bramkarza, a to w obrońców gospodarzy, a to w słupek, jak w doliczonym czasie gry.

Gol jednak nie padł, a bezbramkowy remis premiował awansem do ćwierćfinału piłkarzy AC Milan.

 

Wyniki i program rewanżowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów
(wszystkie spotkania o 21.00):

wtorek, 7 marca
Benfica Lizbona – FC Brugge 5:1 (pierwszy mecz – 2:0) awans: Benfica
Chelsea Londyn – Borussia Dortmund 2:0 (0:1) awans: Chelsea

środa, 8 marca
Tottenham Hotspur – AC Milan 0:0 (0:1) awans: AC Milan
Bayern Monachium – Paris Saint-Germain 2:0 (1:0) awans: Bayern

wtorek, 14 marca
Manchester City – RB Lipsk (1:1)
FC Porto – Inter Mediolan (0:1)

środa, 15 marca
Real Madryt – Liverpool (5:2)
Napoli – Eintracht Frankfurt (2:0)

 

Program kolejnych rund:

Losowanie par 1/4 i 1/2 finału: 17 marca (godz. 12.00)
Ćwierćfinały: 11-12 i 18-19 kwietnia
Półfinały: 9-10 i 16-17 maja
Finał: 10 czerwca, Stambuł

macz/po

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj