Hurkacz opanował nerwy. Gra dalej w Indian Wells

0
112

Hurkacz na kort wrócił po ponad dwóch tygodniach przerwy. Jego ostatnim występem był ten w Dubaju, gdzie w turnieju rangi ATP 500 dotarł do półfinału i przegrał z późniejszym triumfatorem imprezy, Rosjaninem Andriejem Rublowem.

W Indian Wells z racji rozstawienia z numerem jedenastym miał wolny los w pierwszej rundzie, rywalizację zaczął więc od drugiej. W niej przyszło mu się zmierzyć z Niemcem Otte, 76. obecnie rakietą świata. Z 28-latkiem nigdy wcześniej nie grał.

Nerwy w trzecim secie

Polak w trzecim gemie najadł się nieco strachu, bo bronić musiał punktu na przełamanie. Zrobił to skutecznie, a kilka minut później przystąpił do kontrataku. Przełamał przy drugiej okazji w szóstym gemie. Wyszedł na prowadzenie 4:2 i zamknięcie seta była już tylko formalnością. Zrobił to w stosunku 6:3. Hurkacz tylko w tej jednej partii zaserwował aż siedem asów i to właśnie serwis był jego najsilniejszą bronią.

Od początku drugiego seta obaj bardzo pilnowali własnego podania. Pierwsza szansa na przełamanie pojawiła się dopiero w szóstym gemie i niespodziewanie stanął przed nią Niemiec. Tym razem okazji z rąk nie wypuścił, atomowym forhendem sięgnął po punkt i wyszedł na prowadzenie 4:2. Hurkacz musiał szybko reagować. Ale nie był w stanie, Otte utrzymał przewagę bez większych problemów. W setach było 1-1.

Decydująca partia mogła zacząć się dla Hurkacza w najgorszy możliwy sposób. Musiał bronić się przed przełamaniem już w pierwszym gemie, ale sięgnął po serwis. Tylko dzięki niemu to on wygrał gema.

Raz zadziałało, ale przy następnych problemach nawet i serwis nie był w stanie uchronić Polaka przed przełamaniem. Kolejne błędy forhendowe kosztowały bardzo wiele i Otte prowadził 3:2. Był na autostradzie do zwycięstwa.

Szczęśliwie dla Polaka ta szansa Niemca przerosła. Przewagę przełamania oddał błyskawicznie, popełniając podwójny błąd serwisowy przy brejkpoincie. Co więcej, Hurkacz wykorzystał dobry moment i za chwilę przełamał ponownie, wyszedł na 5:3.

Zamknięcie meczu było formalnością. Zrobił to oczywiście asem.

W niedzielę mecz drugiej rundy rozgrywał w Indian Wells też Kamil Majchrzak. I był to jego ostatni występ w imprezie, bo przegrał z Amerykaninem Taylorem Fritzem 1:6, 1:6.

Wynik meczu 2. rundy w Indian Wells:
Hubert Hurkacz – Oscar Otte 6:3, 3:6, 6:3.

pqv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj