Marsylia zatrzymana, Milik razem z nią

0
145

Polski snajper ma za sobą znakomite tygodnie. Świetne statystyki w 2022 sprawiły, że wyróżniał się już nie tylko na tle klubu czy ligi, ale też całego Starego Kontynentu.

Milik bez podań

Po dwóch golach w czwartek z Karabachem w Lidze Konferencji jego licznik wskazywał już osiem goli w samym obecnym roku kalendarzowym. Przed ligowym weekendem żaden napastnik w czołowych ligach w Europie nie mógł cieszyć się takimi liczbami.

Można było więc mieć nadzieję, że Milik trafi po raz kolejny, i to już w trzecim ligowym meczu z rzędu. Nadzieja ta jednak była złudna. Polak właściwie nie otrzymywał podań od kiepsko prezentującego się środka pola marsylczyków, a gdy już udało mu się znaleźć trochę miejsca i czasu w polu karnym lub jego obrębie, to starania te nie przynosiły żadnych konkretów.

Marsylia wyglądała tego dnia przeciętnie w każdej formacji, czego potwierdzeniem są właśnie dwie stracone bramki po strzałach Mohameda Bayo oraz Jima Allevinaha. Jedna na początku spotkania, druga, decydująca, już w samej końcówce.

OM jest nadal wiceliderem Ligue 1, lecz już z tylko jednym punktem przewagi nad trzecią Niceą.

Olympique Marsylia – Clermont Foot 0:2

Bramki: Mohamed Bayo (13.), Jim Allevinah (83.)

mb/łup

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj