10.4 C
Warszawa
poniedziałek, 26 września, 2022

Nie dali Włochom szans. Polacy trzecią drużyną Ligi Narodów

Musisz przeczytać

Zawodnicy Nikoli Grbicia w niedzielę być może poważniejszego rywala niż w gospodarzach finałowego turnieju w Bolonii mieli w samych sobie. Niezwykle trudno bowiem było o pozytywne nastroje po tym, do czego doszło w meczu półfinałowym.

Trzeci set skrótem całego

meczu

W starciu ze Stanami Zjednoczonymi polegli aż 0:3, największy „popis” dając w secie trzecim, przegranym właściwie bez walki 13:25. Podstawowym wyzwaniem wydawała się więc dyspozycja nie tyle fizyczna, co przede wszystkim psychiczna.

Na szczęście Polacy udowodnili w meczu o trzecie miejsce, że posiadają nie tylko bardzo wysokie umiejętności, ale też twardy charakter. Wspieranym przez lokalną publiczność gospodarzom postawili się już od samego początku. W pierwszym secie z Włochami grali jak równy z równym do remisu 8:8, po czym zaczęli odjeżdżać rywalom dzięki kilku punktowym seriom. Kluczowe okazało się, uwaga, pięć kolejnych punktów od stanu 13:10 do już bardzo pewnego prowadzenia 16:10. Ostatecznie w otwierającej części meczu pozwolili miejscowym na jedynie 16 punktów.

Jeszcze więcej wiary w wynik (w tym w jego odwrócenie) nasi siatkarze pokazali po przerwie. W drugiego seta weszli niepewnie, momentami tracąc do przeciwników po nawet trzy lub cztery punkty. Zaliczka ta okazała się jednak niczym dla nakręcających się każdym udanym zagraniem, ale też nieprzejmujących się niepowodzeniami Biało-czerwonych. Bartosz Kurek prostą piłkę umieścił daleko w aut? Po chwili Mateusz Bieniek huknął nie do obrony z drugiej linii. Kamil Semeniuk zepsuł prosty serwis? Nic wielkiego, akcję później zatrzymał Włocha na pojedynczym bloku.

I tak mecz trwał i falował aż do wyrównanej końcówki, w której na szczęście większą dojrzałością wykazali się gracze znad Wisły. Między innymi dzięki potężnym serwisom Bieńka oraz atakom Kurka triumfowaliśmy w drugim secie 25:23, wykorzystując drugiego setbola.

Set trzeci był poniekąd pigułką tego, jak wyglądało całe spotkanie. Bardzo ambitnie i równie efektownie walczyły obie ekipy, ale ostatecznie w każdej newralgicznej sytuacji wychodziło na jaw, która drużyna jest tego dnia po prostu lepsza. Tą była ku naszej uciesze Polska, która gdy na początku wyszła na prowadzenie 6:5, to już zaczęła kroczyć coraz pewniej po zwycięstwo. Finalnie oddała rywalom 20 punktów i mogła po raz kolejny cieszyć się z medalu w kolejnej edycji Ligi Narodów.

W 2019 roku mieliśmy brąz, w 2020 rozgrywki odwołano, rok temu było srebro. W tym roku być może apetyty sięgały nawet złota, ale ten brązowy medal z niedzieli na pewno z czasem zacznie mieć słodki posmak.

Mecz o 3. miejsce Ligi Narodów:

Włochy – Polska 0:3 (16:25, 23:25, 20:25)

mb

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Reklama -spot_img
Najnowsze wiadomości

Niezbędnik przedsiębiorcy. CEIDG tylko w wersji online * Rachunki za energię firmy w domu * Kara umowna w kosztach – nie, a kurs na...

Wniosek o wpisanie firmy w CEIDG tylko online Jeszcze przez 2 lata będzie można na papierze składać wnioski o wpis...
- Reklama -

Więcej podobnych artykułów

- Reklama -