Niebywały wyczyn sześciolatka z Polski. Dotarł do bazy pod Mount Everest

0
327

Początki tej przygody nie były łatwe, bowiem sam pomysł zabierania 6-latka w wysokie góry spotkał się z powszechną krytyką w mediach społecznościowych.

– Na początku spotkaliśmy się z falą dużego hejtu, że jak mogę z takim dzieckiem wyjść w góry, że to jest skrajnie nieodpowiedzialne – opowiadał w grudniu tata Mikołaja, Łukasz Adamczyk, w programie “Dzień Dobry TVN”. – Kiedy ludzie zaobserwowali, że to, co robimy, jest przede wszystkim z naciskiem na bezpieczeństwo, że jest odpowiednie zabezpieczenie, odpowiednie treningi, to wtedy nagle ta fala hejtu ucichła – relacjonował.

Górska pasja Mikołaja zrodziła się z tęsknoty za ojcem, który podczas jednej z wypraw utknął w Himalajach na blisko miesiąc. Po powrocie usłyszał od syna, że od tej chwili będą wspinać się razem.

Dopiął swego

Okazało się, że nie był to tylko dziecięcy kaprys. Młody adept wspinaczki rozpoczął intensywne treningi, zdobywając kilka szczytów w Tatrach.

W końcu nadszedł czas na poważniejsze wyzwanie, których zwieńczeniem było dotarcie do położonej na 5364 m n.p.m. bazy pod najwyższym szczytem świata. 6-letni bielszczanin stał się w ten sposób najmłodszym w historii himalaistą, który dotarł tak wysoko. Swój cel, zapewne nie ostatni, osiągnął w minioną niedzielę.

macz

, dziendobry.tvn.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj