Niedziela finałowych rozstrzygnięć. O której w Eurosporcie mecze o medale?

0
50

ME piłkarek ręcznych oglądaj na antenach Eurosportu i w Eurosporcie Extra w Playerze

Z czterech drużyn, które zagrają w niedzielę o medale mistrzostw Europy, aż trzy plasowały się w najlepszej czwórce podczas poprzednich mistrzostw w 2020 roku. To: Dunki, gospodynie tamtego turnieju – ostatecznie zajęły czwarte miejsce – oraz Norweżki i Francuzki, które spotkały się w finale. Lepsze okazały się Skandynawki, zwyciężając 22:20. W niedzielę mają szansę obronić trofeum.

Czarnogóra – Francja: o której mecz? Transmisja w TV i online w internecie

Najpierw odbędzie się mecz o trzecie miejsce. Zmierzą się w nim Czarnogórki z Francuzkami. Współgospodynie bieżących mistrzostw w półfinale przegrały z Dunkami 23:27, natomiast mistrzynie olimpijskie z Tokio uległy Norweżkom 20:28.

Spotkanie to odbędzie się w niedzielę 20 listopada o godzinie 17.45. Transmisja w Eurosporcie 2 i w Eurosporcie Extra w Playerze. Mecz skomentują Michał Świrkula i Michał Wszołek.

Faworytem będą Francuzki, które nie dość, że trzykrotnie zdobywały brązowy medal na Euro (w 2002, 2006 i 2016 roku, a ich niedzielny rywal swój jedyny taki mecz przegrał – w 2014 roku ze Szwecją), to na dodatek w ostatnich ośmiu potyczkach z Czarnogórkami były górą, w tym przed tygodniem w Skopje (27:19).

– Chcemy tego medalu. Pokonałyśmy Czarnogórę w rundzie zasadniczej, ale każdy mecz jest inny. One straciły mnóstwo sił, ponieważ nie mają tak szerokiego składu jak my. Mam nadzieję, że to nam pomoże – stwierdziła francuska bramkarka Cleopatre Darleux.

– Medal to medal, bez względu na kolor. Motywacja jest ogromna. Musimy odzyskać naszą moc i wznieść się na wyżyny – zaznaczyła czarnogórska obrotowa Tatjana Brnović.

Dania – Norwegia: o której mecz? Transmisja w TV i online w internecie

W finale spotkają się dwie najbardziej utytułowane drużyny mistrzostw Europy. Norweżki mają aż osiem złotych medali, Dunki – trzy.

Spotkanie rozpocznie się o 20.30. Transmisja w Eurosporcie 2 i w Eurosporcie Extra w Playerze. Mecz skomentują Krzysztof Bandych i Iwona Niedźwiedź.

Norweżki po raz 15. biorą udział w najważniejszej imprezie na Starym Kontynencie i tylko trzy razy nie zagrały w finale.

– Wiemy, że to będzie naprawdę bardzo trudny mecz. Norweżki były w takich sytuacjach wiele razy, są do tego przyzwyczajone, a my nie. Gra w finale jest dla nas zupełnie nowa, ale nie możemy się doczekać, obiecuję, że damy z siebie wszystko – podkreśliła duńska rozrywająca Kristina Joergensen.

Obie drużyny grały ze sobą kilka dni temu w ostatnim meczu rundy zasadniczej. Wówczas to Dunki wygrały 31:29 i zapewniły sobie pierwsze miejsce w grupie I. Było to ich pierwsze zwycięstwo nad tym rywalem od mistrzostw Europy w 2012 roku.

Obie ekipy znają się jak łyse konie, rozegrały aż 26 oficjalnych meczów, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. 17 z nich wygrały Norweżki, dziewięć – Dunki.

– Spodziewam się wyrównanego i zaciętego meczu. Grałyśmy trzy razy w tym roku i wszystkie wyniki były bardzo zbliżone. Mam nadzieję, że wyciągnęliśmy wnioski z ostatniego meczu. Nie ma wielkich tajemnic między nami – oceniła norweska bramkarka Katrine Lunde.

Niedziela, 20 listopada:

mecz o 3. miejsce:
Czarnogóra – Francja (17.45)

finał:
Dania – Norwegia (20.30)

lukl/łup

, ehfeuro.eurohandball.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj