Podejrzewają go o oszustwo, zażądał wielomilionowego odszkodowania

0
37

44-stronicowym pozwem Niemann pochwalił się na Twitterze w czwartkowy wieczór. “Mój pozew mówi sam za siebie” – napisał 19-letni szachista.

Pozwani: Magnus Carlsen, jego firma Play Magnus Group, platforma chess.com, jej komisarz Daniel Rensch oraz arcymistrz szachowy Hikaru Nakamura.

Zarzuty? Pomówienie, zniszczenie reputacji, bojkot i spisek mający na celu wykluczenie go z zawodu, “któremu poświęcił życie”. Pozew? Na 100 milionów dolarów.

“Ten pozew ma na celu naprawienie druzgocących szkód, które zostały wyrządzone jego reputacji, karierze i życiu ” – napisali prawnicy Niemanna, argumentując, że zachowanie przede wszystkim Carlsena względem ich klienta doprowadziło między innymi wycofanie zaproszeń na wiele imprez.

O co chodzi w aferze z Niemannem

Świat szachów zatrząsł się 4 września, kiedy Carlsen mierzył się z Niemannem podczas prestiżowego turnieju Sinquefield Cup w amerykańskim St. Louis. Pojedynek mistrza świata z mniej doświadczonym zakończył się zwycięstwem tego drugiego, co powszechnie odebrano za ogromną sensację.

Triumf Amerykanina był szokiem, tym bardziej że dzień później Norweg wycofał się z imprezy, ogłaszając swoją decyzję w mediach społecznościowych. Zamieścił przy tym wymowne wideo z trenerem Jose Mourinho wypowiadającym słowa: “Jeśli coś powiem, będę miał duże kłopoty”.

Sugestia była oczywista: znów Niemann.

“Mogłem grać nago”

Niemann zaprzeczył, że oszukiwał w trakcie Sinquefield Cup, ale przyznał, że zdarzało mu się to wcześniej, gdy brał udział w rozgrywkach online. – Nigdy nie oszukiwałem w meczu przy prawdziwej szachownicy. Byłem czysty w St. Louis i przygotowany nawet, aby grać nago albo w zamkniętym pudle bez możliwości transmisji elektronicznej – bronił się 19-letni zawodnik ze Stanów Zjednoczonych.

Dlaczego nago? Społeczność szachowa w pewnym momencie zasugerowała, że Amerykanin mógł oszukiwać za pomocą przekazujących sygnały… kulek analnych.

Na kolejny etap pozasportowej rywalizacji obu graczy nie trzeba było długo czekać. Już 19 września szachiści zmierzyli się bowiem ponownie, tym razem online podczas turnieju Julius Baer Generation Cup. Carlsen już po pierwszym ruchu czarnymi wycofał się z gry, manifestując swój stosunek wobec przeciwnika.

Carlsen bojkotuje Niemanna

Wkrótce potem norweski arcymistrz ogłosił bojkot amerykańskiego rywala, argumentując, że oszukiwał on znacznie częściej, niż się do tego przyznał.

W ślad za słowami Carlsena poszło śledztwo chess.com, które wykazało, Niemann oszukiwał nie kilka, lecz ponad sto razy.

“Nie zamierzam dalej grać z Niemannem. Mam nadzieję, że prawda wyjdzie na jaw” – zapowiedział Carlsen w oświadczeniu.

Partia Carlsen – Niemann trwa. Coraz dalej od szachownicy.

łup/twis

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj