Raków stracił punkty w Zabrzu. Radomiak został rozbity w siedem minut

0
283

W konfrontacji Górnika z Rakowem gospodarze szybko objęli prowadzenie. Już w 4. minucie przejęli piłkę w środku pola, futbolówka trafiła pod nogi Piotra Krawczyka, a ten nie miał problemów ze skutecznym wykończeniem akcji.

Górnik i Raków na remis

Częstochowianie przejęli inicjatywę i wkrótce mieli pierwszą świetną okazję do wyrównania. Tylko dzięki ofiarnej obronie Przemysława Wiśniewskiego nie było 1:1 po strzale Vladislavsa Gutkovskisa.

Cofnięty do obrony Górnik próbował wyprowadzać szybkie kontry. Z kolei akcje ofensywne Rakowa długo nie przynosiły efektu. Goście wyrównali w końcu w siódmej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy. Po faulu Erika Janzy na Patryku Kunie sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał Ivi Lopez.

W drugiej odsłonie początkowo przeważał Raków, ale z czasem spotkanie się wyrównało. W doliczonym czasie gry przez moment wydało się, że trzy punkty zostaną w Zabrzu. Po pięknym strzale Bartosz Nowaka bramkarz musiał wyciągać piłkę z siatki. Jednak ostatecznie gol nie został uznany, gdyż był spalony.


PAP/EPA
Piłkarze Rakowa i Górnika walczyli z dużym zaangażowaniem

Warta zaskoczyła Radomiaka

Ciekawie było we wcześniejszym niedzielnym meczu ekstraklasy. Warta Poznań w zaledwie siedem minut rozbiła w nim Radomiaka, a bohaterem spotkania okazał się Portugalczyk Miguel Luis, który rundę jesienną spędził na ławce rezerwowych Rakowa Częstochowa. Radomski beniaminek po świetnej jesieni na razie zawodzi – w trzech tegorocznych meczach zdobył jeden punkt.

W pierwszej połowie to jednak goście objęli prowadzenie. W 37. minucie Dawid Abramowicz wykorzystał zamieszanie podbramkowe i skierował piłkę do siatki rywali.

Krótko po przerwie podopieczni trenera Dawida Szulczka wyprowadzili trzy błyskawiczne ciosy, po których radomianie już się nie podnieśli. 80 sekund po wznowieniu gry Jan Grzesik z boku pola karnego uderzył niezwykle precyzyjnie i nie dał szans na udaną interwencję Filipowi Majchrowiczowi.

Piłkarze beniaminka otworzyli się, co stwarzało poznaniakom okazję do wyprowadzania kontry. Po jednej z nich Mateusz Kupczak podał do Luisa, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gości i było 2:1. Radomiak nie zdążył się otrząsnąć, a po chwili Majchrowicz znów został pokonany przez Luisa. Więcej goli już nie padło.

Niedzielne wyniki ekstraklasy:

Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Piotr Krawczyk (4.), 1:1 Ivi Lopez (45.+7)

Warta Poznań – Radomiak Radom 3:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Dawid Abramowicz (37.), 1:1 Jan Grzesik (47.), 2:1 Miguel Luis (51.), 3:1 Miguel Luis (53.)

dasz/łup

, PAP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj