Wisła walczyła, ale zabrakło skuteczności. Czwarta porażka w Lidze Mistrzów

0
25

Oglądaj Ligę Mistrzów piłkarzy ręcznych w Eurosporcie i Eurosporcie Extra w Playerze

Przed czwartkowym meczem obie drużyny miały na koncie po pięć punktów i sąsiadowały ze sobą w tabeli na miejscach 5 i 6. Zawodnicy Wisły i szkoleniowiec zdawali sobie sprawę, że czeka ich trudna przeprawa.

– Zagramy z jednym z najlepszych rywali w grupie. Dinamo ma wielu bardzo, bardzo dobrych zawodników i widać, że ta drużyna zrobiła duży jakościowy krok w tym sezonie. Mają też świetnego trenera i grają u siebie, w świetnej atmosferze. Będzie naprawdę trudno dorównać im na ich boisku, ale oczywiście pojedziemy tam, aby spróbować sprawić niespodziankę – zapewnił tuż przed wylotem do Bukaresztu trener Xavi Sabate.

Postawili się

Pierwsza część spotkania była jednak dość wyrównana. Wprawdzie Dinamo było w stanie utrzymać przewagę od stanu 3:2, ale o wielkiej dominacji nie ma mowy. Płocczanie postawili się rywalom i starali się odpowiadać trafieniem na trafienie.


Wideo: Eurosport
Dobry początek meczu dla Orlen Wisły Płock i błyskawiczna odpowiedź Dinamo Bukareszt

Pod koniec świetną akcję golem zakończył Abel Serdio i tym samym Wisła przegrywała tylko 14:15.


Wideo: Eurosport
Świetna akcja Orlenu Wisły Płock i gol Abela Serdio na 15:14 w 1. połowie meczu z Dinamo Bukareszt

Czerwoną kartkę na sam koniec pierwszej połowy zobaczył zawodnik gospodarzy Ante Kuduz, który wykonując rzut wolny trafił Przemysława Krajewskiego prosto w twarz. Na szczęście Polak był w stanie kontynuować spotkanie.


Wideo: Eurosport
Krajewski trafiony prosto w twarz. Kuduz z czerwoną kartką

Uciekli w końcówce

Niestety w drugiej części meczu piłkarze Dinama mieli już więcej do powiedzenia. Płocczanie ułatwili im zadanie łapiąc kilka przewinień. Na ławkę musieli powędrować m.in. Tomas Piroch, Serdio czy Krajewski.

Gdy Gurbindo podwyższył prowadzenie gospodarzy na 19:16 stało się jasne, że wyjazdowa wygrana jest mało prawdopodobna. Jednak gości poderwał gol Tina Lucina.


Wideo: Eurosport
Genialny rzut Tina Lucina na 19:17 w 2. połowie meczu z Dinamo Bukareszt

Wisła nie poddała się. Po udanych akcjach Michała Daszka i Krajewskiego przewaga Dinama stopniała do stanu 25:24. Wydawało się, że choćby remis jest możliwy.

Zespół z Bukaresztu włączył jeszcze wyższy bieg i w ostatnich minutach prowadził nawet różnicą sześciu bramek (32:26), a płocczanom brakowało skuteczności. Mylić zaczął się nawet dobrze dysponowany Tin Lucin.

Tak dużej straty nie udało się odrobić. Dinamo wygrało 32:27.

Rewanż w Płocku już za tydzień. Wisła zajmuje 6. miejsce, ostatnie premiowane awansem do 1/8 finału. Gorsze są tylko Dinamo Zagrzeb (3 pkt) i Porto (0 pkt, wieczorem gra z Magdeburgiem).

Również w czwartek swój mecz z Elverum rozegra Łomża Industria Kielce.

PO/TG

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj