Wyjazdowe zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dujszebajew i tak niezadowolony z gry

0
48

O siódme zwycięstwo w tym sezonie mistrzowie Polski musieli walczyć do ostatniej sekundy meczu. Dwa punkty polskiej ekipie zapewnił Alex Dujshebaev, który na minutę przed końcem zdobył decydującą bramkę. Ostatnia drużyna tabeli grupy B postawiła kieleckiej drużynie twarde warunki i była o krok od sprawienia niespodzianki.

Znakomity Wolff

– Jeśli chcemy grać na takim poziomie, jakiego od siebie oczekujemy i oczekują od nas inni, to nie możemy popełniać takich błędów. Jeśli nie robisz takich błędów, to masz szacunek dla przeciwnika. Dzisiaj spokojnie mogliśmy wygrać pięcioma, sześcioma bramkami. Ale to też jest mój błąd –  podkreślił Tałant Dujszebajew.

Świetnie spisywał się Andreas Wolff, który został MVP spotkania. Niemiecki bramkarz odbił 19 rzutów rywali, co dało mu 42 procent skutecznych obron. – Andy na pewno zagrał bardzo dobrze, ale ja nigdy nie oceniam poszczególnych zawodników. Jesteśmy jedną drużyną, wygrywamy i przegrywamy wszyscy razem – zaznaczył trener.

Po siódmym zwycięstwie w sezonie kielczanie są coraz bliżej osiągnięcia celu, który postawili sobie przed sezonem – pierwszego lub drugiego miejsca w grupie, co da im bezpośredni awans do ćwierćfinału LM.

W następnej kolejce Łomża Industria zmierzy się w środę, znowu na wyjeździe – z węgierskim Pick Szeged.

 


Wideo: Eurosport
Wolff obronił karnego przy stanie 24:23 dla Łomży Industrii Kielce w starciu z Elverum

rk

PAP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj