Zverev stracił panowanie nad sobą po porażce. Skandaliczny atak na stołek arbitra

0
94

Zverev, mistrz olimpijski i trzeci tenisista rankingu ATP, w Meksyku występował w parze z legendą gry podwójnej, Marcelo Melo. Przygoda była jednak niespodziewanie krótka, bo Niemiec i Brazylijczyk już w pierwszym meczu ulegli szczęśliwym przegranym z eliminacji Lloydowi Glasspoolowi i Harriemu Heliovaarze 6:2, 4:6, 6-10.

Poszło o decyzję sędziego z końcówki meczu

O losach meczu decydował supertiebreak i właśnie w nim wydarzyło się coś, co zupełnie rozwścieczyło Zvereva. Przy wyniku 6:8 sędzia główny nie wywołał autu, który w opinii Niemca był ewidentny.

Po chwili Brytyjczyk i Fin zdobyli kolejny punkt i awans mieli w kieszeni. Zverev z takim obrotem spraw nie mógł się pogodzić. Zamiast tradycyjnego podziękowania sędziemu, ruszył w jego stronę i kilkukrotnie, z pełną siłą, uderzył rakietą w jego stołek. Po chwili podszedł tam jeszcze raz i w niecenzuralnych słowach wykrzykiwał arbitrowi, co myśli o jego pracy.

 

 

 

Na razie nie wiadomo, jakie spotkają go konsekwencje. Nie jest wykluczone, że zostanie wykluczony z rywalizacji singlowej, w której we wtorek zameldował się w 1/8 finału. Z pewnością byłaby to kara bolesna, bo na awans pracował niezwykle długo. Amerykanina Jensona Brooksby’ego pokonał dopiero po trzech godzinach i 22 minutach, a mecz zakończył się o godzinie 4:55 nad ranem czasu lokalnego, najpóźniej w historii rozgrywek ATP.

pqv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj