Jak walczyć z wypaleniem? Znany bank kusi: praca w Hiszpanii, po pracy – plaża

0
51

Nowe centrum Citigroup w Maladze, na Costa del Sol, powstało z myślą o młodych pracownikach firmy. Jak informuje BBC, ma to być próba stworzenia pracownikom warunków, w których łatwiej będzie o równowagę między pracą o życiem prywatnym. Sektor finansowy od lat zmaga się z problemem przepracowania – regularne nadgodziny to powód, dla którego ludzie, często na początku swojej drogi zawodowej, rezygnują i odchodzą z pracy.    

Praca czy urlop na plaży? Jedno i drugie

Otwarcie nowego centrum w Andaluzji na południu Hiszpanii Citigroup zapowiedziało wiosną tego roku. Otwarte właśnie biuro w Maladze mieści się w historycznym centrum miasta, nieopodal plaży. Jak deklarują pomysłodawcy projektu, cytowani przez BBC, ma on stworzyć warunki, w których równowaga między pracą a czasem wolnym, będzie zachowana, co pomoże zapobiegać wypaleniu zawodowemu i odchodzeniu z pracy młodych pracowników przytłoczonych ilością obowiązków. 

Czytaj więcej

Jak donosi BBC, osobom z krótkim stażem Citigroup oferuje możliwość pracy w jednym z najpiękniejszych nadmorskich miast Hiszpanii – w Maladze. Latem temperatury rzadko spadają tam poniżej 30 stopni Celsjusza, zimą pogoda jest znacznie przyjemniejsza niż w Nowym Jorku czy Londynie.

W takich warunkach młodzi finansiści mają pracować nie więcej niż osiem godzin dziennie i nie ma mowy o pracy w weekendy.  Jak informuje BBC, zainteresowanie możliwością pracy w Maladze jest ogromne. Do projektu zgłosiły się jak dotąd ponad trzy tysiące osób, na razie zatrudniono tam jedynie 27. Większość zespołu stanowią dwudziestokilkulatkowie pochodzący z 22 krajów z całego świata. Najstarszy pracownik ma 32 lata.

Projekt Citigroup potrwa dwa lata. Po tym czasie pracownicy będą mogli aplikować na stanowiska w biurach koncernu znajdujących się w innych lokalizacjach.

Powrót do biur? Nie wszyscy tego chcą

Pandemia wydawała się czymś, co wywróci do góry nogami zasady rządzące pracą w firmach. Po dwóch latach spędzonych na pracy zdalnej, wiele osób nie wyobrażało sobie powrotu do biura w pełnym wymiarze. Wiele firm jednak naciska, by pracownicy wrócili do modelu sprzed pandemii. Przez dwa lata wielu z nich odkryło zalety pracy z domu, część przetestowała – i polubiła – workation, a więc pracę zdalną z zagranicy. Wymóg powrotu do biur staje się jednak czymś powszechnym. „Ponad 2/3 firm chce powrotu pracowników umysłowych do biur” – informowała w czerwcu 2022 roku „Rzeczpospolita”.

Okres pandemii to także czas sporych zmian na rynku pracy. W ostatnich miesiącach w USA przetoczyła się duża dyskusja na temat „Great Resignation”, zjawiska masowego odchodzenia z pracy. Powodów takich decyzji było wiele: wypalenie, niezadowolenie z pracy, brak perspektyw zawodowych, brak podwyżek, a także poszukiwanie firm, które bardziej elastycznie będą podchodziły do tego, skąd pracownik wykonuje swoją pracę. „Washington Post” porównywał nawet „WIelką Rezygnację” do cichego strajku generalnego przetaczającego się przez amerykańską gospodarkę.  

To zjawisko dotyczy także branży finansowej, w której pracuje się dużo i intensywnie, ale z wypaleniem zawodowym i odpływem pracowników borykają się też inne sektory gospodarki. Problemy mają również inne koncerny, z których część zdążyła już tak zmodyfikować swoje polityki, aby zachęcić pracowników do pozostania na stanowiskach, a także przyciągnąć nowe talenty. Między innymi LinkedIn, Netflix, Airbnb, PwC, KPMG, Deloitte i Yahoo wprowadziły takie rozwiązania jak elastyczny czas pracy, dodatkowe wolne dni czy hybrydowy model pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj