„Szokujący efekt”. Ostatni raz katedra Notre Dame wyglądała tak w średniowieczu

0
31

Po pożarze z 2019 roku trwa odbudowa ikony Paryża – gotyckiej katedry Notre Dame, znajdującej się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. W ramach prac rekonstrukcyjnych konserwatorzy pieczołowicie czyszczą wnętrza zabytku z sadzy, pozostałości po pożarze, ale także z kilkusetletniego osadu i brudu. Ich oczom ukazuje się jasny kamień, a Notre Dame nabiera dzięki temu całkowicie innego wyglądu.

Notre Dame czysta jak w średniowieczu

Zamiast szarej patyny, do której odwiedzający katedrę Notre Dame przyzwyczaili się przez wiele lat – jasny wapień. Dla kogoś, kto zdejmuje z kamiennych ścian specjalną „maseczkę” oczyszczającą, to musi być niezwykły widok. Ostatni raz tak czyste wnętrza katedry widziano w średniowieczu.

To efekt trwających właśnie intensywnych prac konserwatorskich, które obecnie znajdują się na etapie dokładnego czyszczenia wnętrz katedry. Dzięki tym zabiegom odwiedzający zabytek ujrzą go takim, jakim paryżanie i pielgrzymi widzieli je wkrótce po wzniesieniu kościoła.

Katedrę Notre Dame budowano przez 200 lat, na przestrzeni XI i XII wieku. Jej wygląd, który znaliśmy aż do pożaru 15 kwietnia 2019 roku, to efekt rekonstrukcji, której dokonano w XIX wieku. Przywrócono elementy konstrukcyjne i rzeźby, które istniały jeszcze w średniowieczu.

Czytaj więcej

Wszystkie te elementy będą lśniły czystością, której nie widziano od wieków. Czyszczenie odbywa się to przy pomocy warstwy lateksu, którą nanosi się na ściany. W trakcie schnięcia lateks wchłania zalegający osad. Po kilku dniach ostrożnie usuwa się lateks, odsłaniając czystą powierzchnię kamienia.

Po raz pierwszy metodę tę zastosowano w trakcie czyszczenia wnętrz katedry św. Pawła w Londynie prawie 20 lat temu. Nieco później lateksowej „maseczki” użyto w Kaplicy Sykstyńskiej.

W trakcie uroczystości w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa na temat renowacji wypowiedział się generał Jean-Louis Georgelin, któremu powierzono misję zorganizowania remontu katedry. Stwierdził, że efekt oczyszczenia wnętrz zabytku będzie „szokujący”.

Katedrę Notre Dame czyszczą lateksem

Nie wszyscy jednak podzielają ten entuzjazm. Niektórzy krytycy sztuki i konserwatorzy zabytków obawiają się, że oczyszczone wnętrza będą wyglądać zbyt doskonale, a co za tym idzie – sztucznie.

Założona w 2019 roku organizacja Rebâtir Notre-Dame de Paris, sprawująca pieczę nad odbudową budynku, odpiera jednak te zarzuty. „Po pożarze wnętrzom należało się dokładne czyszczenie. Odzyskają swój oryginalny kolor, ponieważ kaplice i nawy boczne były bardzo brudne” – poinformowała organizacja w rozmowie z „The Art Newspaper”.

Czytaj więcej

Na liście 10 najbardziej stresujących lotnisk w Europie aż 4 to lotniska w Wielkiej Brytanii.

Rebâtir Notre-Dame de Paris zapewniło też, że celem konserwatorów nie jest uzyskanie śnieżnobiałego kamienia. „To oczywiście nie jest biel: kamień jest jasnobeżowy i architekci zwracają uwagę na to, aby zachować odpowiednią patynę” – uspokajają przedstawiciele organizacji.

Przy okazji renowacji katedry Notre Dame pojawiły się też jeszcze inne wątpliwości. Kiedy lateksu używano do oczyszczania katedry św. Pawła i Kaplicy Sykstyńskiej, w jego składzie znajdowały się takie niebezpieczne dla zdrowia substancje jak amoniak czy EDTA. Mimo Rebâtir Notre-Dame de Paris zapewniła, że udoskonalono skład silikonu, dzięki czemu nie jest on już tak szkodliwy.

O efektach prac konserwatorów przekonamy się w 2024 roku, kiedy katedra Notre Dame ponownie otworzy się dla zwiedzających. Krótko po pożarze prezydent Emanuel Macron zobowiązał się, że otwarcie nastąpi jeszcze przed Letnimi Igrzyskami Olimpijskimi w Paryżu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj