Analiza: krótkie spojrzenie na wybory parlamentarne we Francji

0
168

Francja uda się w ten weekend do urn, aby zagłosować w drugiej turze wyborów parlamentarnych, z możliwym zagrożeniem dla większości prezydenta Emmanuela Macrona w parlamencie.

Wybory mogą wytyczyć Macronowi prostą drogę lub drogę pełną przeszkód, jeśli chodzi o rządzenie krajem.

Ruch „Renesans” francuskiego prezydenta chciałby uchwalić szereg reform, m.in. zmiany w systemie emerytalnym, w tym podniesienie wieku emerytalnego.

Blok Macrona będzie dążył do zdobycia co najmniej 289 mandatów, aby stanowić większość. Ostatnie sondaże sugerują, że powinni zdobyć od 255 do 295 mandatów – znacznie poniżej obecnych 345 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym.

Ich główne wyzwanie?

Nowy związek partii lewicowych o nazwie „NUPES” kierowany przez skrajnie lewicowego lidera Jean-Luca Mélenchona, który zajął trzecie miejsce w wyborach prezydenckich.

Mélenchon mówi, że chce zmusić Macrona do wybrania go na premiera, gdyby lewica uzyskała większość w parlamencie. Jego ruch domaga się podsumowania wyników pierwszej tury wyborów parlamentarnych, twierdząc, że władze nie określiły kandydatów prawidłowo.

Na trzy dni przed niedzielnym głosowaniem prezydent Macron trafił na pierwsze strony gazet swoją wizytą w stolicy Ukrainy, Kijowie.

Macron wielokrotnie ostrzegał francuskich wyborców, że bez większości w kraju zapanuje chaos i że Europa stoi przed wystarczającymi wyzwaniami.

Pozostaje pytanie, czy to przekona wyborców do wyjścia na niedzielne głosowanie.

W pierwszej turze tylko 47% zarejestrowanych wyborców pojawiło się przy urnie wyborczej, co jest historycznie najniższym wynikiem we współczesnej historii kraju.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj