Bezrobocie w Czechach jest najniższe w Europie. To może być zła rzecz.

0
103

Przez ostatnie trzy lata Jan pracował jako monter rusztowań w firmie budowlanej po drugiej stronie granicy w Niemczech. Niedawno wrócił do Czech po znalezieniu pracy w miejscowej firmie budowlanej.

Ale jego przyjaciel Petr zmierza teraz w przeciwnym kierunku. „Z powodu pandemii wróciłem do domu. Teraz ograniczenia się skończyły, wyjeżdżam za granicę” – powiedział w zacisznej knajpie w Ołomuńcu we wschodnich Czechach.

Czeska gospodarka od dawna stoi przed dylematem. W ostatnich latach utrzymuje jedną z najniższych stóp bezrobocia w Europie. Obecnie ma najniższy wskaźnik w całej UE, wynoszący zaledwie 2,2 procent, według ostatniej aktualizacji opublikowanej przez Eurostat, urząd statystyczny bloku.

Jednak ekonomiści ostrzegają, że wskaźnik jest niski z powodu niedoboru pracowników, co jest problemem dla czeskiego przemysłu.

Na koniec stycznia 2022 r. Urząd Pracy zarejestrował 267 076 poszukujących pracy. Jednak w następnym miesiącu było ponad 364 000 wakatów, co oznacza, że ​​na każdą dostępną pracę przypada tylko 0,7 kandydatów, jak wynika z raportów Jana Steckerovej, ekonomistki w Banku Komercyjnym (KB), lokalnym banku.

Najniższy na kontynencie

Dokładna stopa bezrobocia w Czechach różni się w zależności od różnych metryk i klasyfikacji, niemniej jednak jest jedną z najniższych na kontynencie. Według najnowszych szacunków Czeskiego Urzędu Statystycznego, który zlicza badania reprezentacyjne siły roboczej, bezrobocie w czwartym kwartale 2021 r. wyniosło 2,3 proc. Czeski Urząd Pracy, część Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych, twierdzi, że wynosiło ono 3,6 proc. .

Liczba bezrobotnych w całej UE spada – z 7,5% w styczniu 2021 r. do prawie 6,2% w styczniu 2022 r. – w miarę jak gospodarki odbudowują się po pandemii COVID-19.

Rzecznik czeskiego Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych powiedział, że stopa bezrobocia jest rzeczywiście „bardzo niska” i nie oczekuje się żadnych znaczących zmian w najbliższej przyszłości.

„Jednocześnie jednak mamy setki tysięcy dostępnych miejsc pracy” – powiedział rzecznik. „Osoby, które chcą pracować, wciąż mogą znaleźć odpowiednią pracę w Czechach”.

Jednym z powodów tej rozbieżności jest pandemia COVID-19. Eksperci twierdzą, że międzynarodowy kryzys zdrowotny zmienił podejście ludzi do pracy. Zamiast wynagrodzenia i lokalizacji głównym problemem jest teraz bezpieczeństwo pracy. Pracownicy stają się coraz bardziej wybredni i cierpliwi. Według Urzędu Pracy w styczniu 2022 r. zasiłek dla bezrobotnych otrzymało 90 021 osób, tylko jedna trzecia wszystkich poszukujących pracy.

Wojna na Ukrainie

Pojawiły się jednak obawy dotyczące problemów długoterminowych. Według agencji ONZ ds. uchodźców, rosyjska inwazja na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że ​​ponad 2,2 miliona uchodźców, głównie kobiet i dzieci, uciekło do Europy Środkowej. Do Czech wjechało do tej pory ponad 100 tysięcy.

„Przewidywanie wpływu wojny na Ukrainie na czeski rynek pracy jest przedwczesne” – powiedział rzecznik Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych. Szacuje się, że w grudniu ubiegłego roku w Czechach pracowało 195 000 Ukraińców, co stanowi trzykrotny wzrost od 2018 r., wynika z raportów Czeskiego Urzędu Pracy. Około jedna trzecia wszystkich obcokrajowców mieszkających w Czechach to Ukraińcy, wielu z nich wykonuje prace tymczasowe i niskopłatne.

Na początku tego miesiąca czeski rząd wprowadził stan wyjątkowy, aby pomóc swojej biurokracji poradzić sobie z liczbą uchodźców. W tym tygodniu Vít Rakušan, minister spraw wewnętrznych, ostrzegł, że praskie centrum rejestracji uchodźców jest przeciążone i zostało zmuszone do zamknięcia w zeszły poniedziałek.

Michal Skořepa, analityk w Česká spořitelna, największym banku w kraju, przekonywał, że kryzys uchodźczy może doprowadzić do niewielkiego wzrostu bezrobocia. Z jednej strony, powiedział w tym tygodniu lokalnym mediom, ukraińscy robotnicy mogą wracać do domu, by chwycić za broń lub dołączyć do pomocy humanitarnej. Nie jest jasne, ilu obywateli Ukrainy opuściło Czechy od początku wojny.

Skończy się też przyjazd Ukraińców do Czech. 25 lutego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenskij podpisał powszechną mobilizację zakazującą opuszczania kraju mężczyznom w wieku od 18 do 60 lat.

Jest to duże zmartwienie dla czeskiego przemysłu budowlanego, który zazwyczaj polegał na ukraińskich pracownikach, zwłaszcza że czescy budowniczowie migrują w poszukiwaniu lepiej płatnych miejsc pracy w Niemczech lub Europie Zachodniej. Około jeden na pięciu pracowników odszedł z branży od 2010 r. – powiedział niedawno lokalnemu serwisowi informacyjnemu ČTK Pavel Dolák, ekspert ds. budownictwa z firmy konsultingowej KPMG.

Z drugiej strony trwają plany asymilacji ukraińskich uchodźców do czeskiej siły roboczej. Jej rząd analizuje wahania pozwoleń na pracę, zwykle wymaganych dla obywateli spoza UE, dla Ukrainyin. Szkołom, które borykają się z poważnymi problemami z rekrutacją z powodu pandemii COVID-19, zaleca się oferowanie zatrudnienia krótkoterminowego i w niepełnym wymiarze godzin.

“Odpowiedni dla kobiet”

Rzecznik Ministerstwa Pracy i Spraw Socjalnych, zauważając, że zdecydowana większość ukraińskich uchodźców to kobiety, podkreślił, że wiele miejsc pracy dostępnych w Czechach jest „odpowiednich dla kobiet”.

Gdyby nie wybuchła wojna na Ukrainie, nowy rząd czeski, który objął urząd w grudniu, mógłby cieszyć się pomyślnym rokiem gospodarczym. Przed wojną czeska gospodarka miała w 2022 roku wzrosnąć o 3,1 proc.

Na fali ożywienia gospodarczego koalicyjny rząd pięciu partii odrzucił w grudniu projekt budżetu ustępującego premiera Andreja Babisia, którego administracja wyraźnie zwiększyła wydatki państwa, co dodatkowo zaostrzyła pandemia.

Bilans finansów publicznych osiągnął deficyt 6,1 proc. PKB w 2021 r., prawie dwukrotność unijnych limitów, kiedy deficyt budżetowy osiągnął rekordowe 16,2 mld euro. Petr Fiala, nowy premier, w październikowych wyborach parlamentarnych prowadził kampanię na temat obietnicy znacznego obniżenia wydatków państwa i zaostrzenia portfela państwowego.

Na początku lutego jego gabinet zatwierdził projekt budżetu na 2022 r., który zmniejszy wydatki o około 3,1 miliarda euro i zwiększy dochody o około 2,4 miliarda euro. „Zaoszczędzimy po stronie wydatków i lepiej będziemy zarządzać pieniędzmi podatników” – obiecał Fiala.

Zgodnie z tymi planami rząd twierdzi, że zmniejszy deficyt budżetowy do około 10,8 mld euro do 2022 r., w porównaniu z 14,6 mld euro przewidzianymi w projekcie budżetu poprzedniego rządu, który został odrzucony w grudniu.

Jednak wojna na Ukrainie zagraża środkom oszczędnościowym Fiali. Ceny paliw rosną. Euro spada w stosunku do korony czeskiej, mniejsza siła nabywcza importu. Oczekuje się, że inflacja, wynosząca obecnie około 9,9 procent, wkrótce osiągnie dwucyfrowe wartości. Rząd może być zmuszony do zmiany cięć budżetowych, zanim parlamentarzyści zagłosują nad tym pod koniec tego miesiąca.

Dla pracowników oznacza to wyższe koszty utrzymania, których żaden wzrost płac nie będzie w stanie zrekompensować, zwłaszcza jeśli wojna ukraińska zniszczy działalność gospodarczą.

Czeski Urząd Statystyczny opublikował w tym tygodniu najnowsze dane o zarobkach. Chociaż średnie wynagrodzenie brutto w ostatnim kwartale 2021 r. wzrosło do około 1590 euro miesięcznie, wysoka stopa inflacji rozumiana w ujęciu realnym spadła o ponad dwa procent.

W ostatnim kwartale 2021 r. inflacja wyniosła 6,1 proc. Dziś jest to około 9,9 procent — i prawdopodobnie będzie rosło.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj