Budżet Ukrainy na 2023 rok ma lukę w wysokości 38 miliardów dolarów. Kto pomoże to pokryć?

0
27

Wojna rosyjska spustoszyła kasę publiczną Ukrainy, pozostawiając kraj z rosnącym deficytem, ​​który wymaga pilnej pomocy zagranicznej, aby utrzymać gospodarkę na powierzchni.

Powszechne spustoszenie dokonane przez siły rosyjskie spowodowało niewypłacalność, drenaż mózgów, rosnące bezrobocie, rosnącą inflację i drastyczny spadek eksportu, znosząc miliardy dochodów i wpływów podatkowych.

Wstępna prognoza Banku Światowego, która przewidywała 35-procentowy spadek PKB Ukrainy, pogorszyła się w wyniku ciągłych ataków Kremla na kluczową infrastrukturę.

Kraj stara się teraz znaleźć źródła dochodów, aby utrzymać budżet na 2023 r., który obejmuje m.in rekordowy deficyt w wysokości 38 mld USD (36,9 mld EUR).

Finansowanie ma zapewnić obywatelom dostęp do najbardziej podstawowych usług, takich jak opieka zdrowotna i edukacja, podczas szalejącej wojny. Zakup materiałów energetycznych i naprawa uszkodzonych systemów elektroenergetycznych spowoduje zawyżenie wydatków.

„Dla Ukrainy jest to kwota nie do utrzymania: 38 miliardów dolarów deficytu. Pensje nauczycieli, lekarzy, świadczenia socjalne, emerytury to podstawowe fundusze” – powiedział w zeszłym miesiącu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wirtualnym przemówieniu na międzynarodowej konferencji zorganizowanej w Berlinie.

Ale w środku globalnej recesji, który kraj jest skłonny zapłacić tak wysoki rachunek?

Nieuchronnie wszystkie oczy zwróciły się na zachodnich sojuszników, tych, którzy wielokrotnie obiecywali wspierać Ukrainę „tak długo, jak to będzie konieczne”. Innymi słowy, Unia Europejska i Stany Zjednoczone.

Bruksela już przedstawił projekt planu wypłaty do 18 mld euro pomocy finansowej w ciągu 2023 r., co wyniesie 1,5 mld euro miesięcznie.

Pakiet, który wciąż czeka na zatwierdzenie, zostanie udostępniony jako pożyczki długoterminowe na korzystnych warunkach: Ukraina nie będzie musiała spłacić pieniędzy do 2033 r., a stopy procentowe pokryją państwa członkowskie.

Waszyngton podobno planuje przekazywać co miesiąc podobną kwotę, ale w formie dotacji, które nie muszą być spłacane i pomagają złagodzić finansowe obciążenia Kijowa.

Razem UE i USA mogłyby wypełnić znaczną część ogromnej dziury budżetowej Ukrainy, ale to nie wystarczy, aby całkowicie ją zamknąć.

Oczekuje się, że inne kraje zachodnie wraz z instytucjami finansowymi, takimi jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) i Bank Światowy, wezmą udział w tych wysiłkach. MFW wcześniej szacował Potrzeby finansowe Ukrainy są warte od 3 do 4 miliardów dolarów miesięcznie.

„Wszyscy musimy być świadomi możliwości, że wymogi społeczne i infrastrukturalne mogą przesunąć potrzeby finansowe poza ten zakres, w zależności od rozwoju wojny” – ostrzegła dyrektor zarządzająca MFW Kristalina Georgieva.

Pomoc Zachodu opiera się jednak na konsensusie politycznym, który może nadwyrężyć nadchodząca recesja.

Nieporozumienia między państwami członkowskimi częściowo wykolejony 9 mld euro, które UE obiecała przekazać Kijowowi w 2022 r., podczas gdy Węgry wyraziły sprzeciw wobec przyszłorocznego pakietu 18 mld euro.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj