Czy ustawa o prawach Lapończyków, która utknęła w martwym punkcie, może doprowadzić do upadku fińskiego rządu?

0
25

Trzy tygodnie temu nikt w fińskim rządzie nie mówił o prawach Lapończyków, jedynych uznanych rdzennych mieszkańców UE.

Niewielu Finów w ogóle wiedziało – lub chciało wiedzieć – że są jakieś problemy z zablokowanym aktem prawnym dotyczącym praw człowieka.

Ale teraz jest to temat, który regularnie pojawia się w biuletynach informacyjnych, skłaniając ministrów do pisania artykułów wstępnych w gazetach, wywołując dyskusje na temat podcastów i zdobywając uwagę międzynarodowych mediów.

Może to być nawet ostatnia kropla w obaleniu rządu Sanny Marin.

Ustawa o parlamencie Lapończyków określa, w jaki sposób fiński rząd współdziała z parlamentem Lapończyków w Inari w sprawach dotyczących ludu Lapończyków.

Poprzednie próby uchwalenia ustawy, po długich negocjacjach, nie powiodły się na szczeblu parlamentu Lapończyków, ale ta nowa wersja była gotowa przez ostatnie 18 miesięcy.

Rząd fiński nie podjął w tej sprawie działań do czasu Śledztwo Euronews ujawnił głęboką frustrację społeczności Samów, że nic nie zostało zrobione, pomimo zbliżającego się terminu proceduralnego w fińskim parlamencie.

„Czuję się trochę rozczarowany, że cała ta dyskusja mogła mieć miejsce w ciągu czterech lat, kiedy ta ustawa była ujęta w rządowym programie” – powiedział. Petra Laitiprzewodniczący organizacji Saam Youth.

Kiedy fińska premier Marin powiedziała w zeszłym tygodniu, że chce skierować projekt ustawy do parlamentu w celu głosowania, jej koalicjanci Partia Centrum – jedyna z pięciu partii rządowych, która sprzeciwia się nowej ustawie – poprosiła o więcej czasu na dyskusje . Ten czas został dany, aw niedzielę strony ponownie rozmawiały, a Partia Centrum ponownie stwierdziła, że ​​potrzebują więcej czasu.

Bez przełomu to ostatnie przedłużenie może zakończyć się w czwartek, jeśli Marin zdecyduje się wnieść ustawę do parlamentu i ponieść konsekwencje.

„Sami stawali na głowie, próbując skłonić ludzi do mówienia o tym” – powiedziała Petra Laiti w rozmowie z Euronews.

„Zastanawiam się po prostu, czy argumentem jest to, że potrzebujemy więcej czasu, aby o tym porozmawiać, dlaczego politycy nie rozmawiali o tym przez ostatnie cztery lata?” zapytała.

Jakie są najbardziej kontrowersyjne części ustawy o parlamencie Lapończyków?

Istotą nowej ustawy Parlamentu Lapończyków jest prawo Lapończyków do samostanowienia.

W ostatnich latach Organizacja Narodów Zjednoczonych skrytykowała Finlandię za sposób, w jaki ich traktuje, i wezwała rząd do rozwiązania problemów i zapisania w prawie prawa Samów do samostanowienia.

Niedawno w czerwcu odkrył to komitet ONZ Finlandia naruszyła międzynarodową konwencję praw człowieka w sprawie dyskryminacji rasowej, jeśli chodzi o prawa polityczne Samów.

Obecnie istnieją trzy kryteria decydujące o tym, kto jest Lapończykami, a ktoś musiałby spełnić tylko jedno z nich, aby zostać dodanym do listy wyborców Parlamentu Lapończyków: pierwsze dwa dotyczą języka i są zgodne z podobnymi przepisami w Norwegii i Szwecja. Ale trzecie to tak zwane kryterium lapońskie, które jest unikalne dla Finlandii i mówi, że ktoś miałby prawo głosować w wyborach Samów, gdyby tylko jeden przodek płacił lapoński podatek za swoje utrzymanie, nawet cofając się o kilka stuleci.

Lapończycy głównego nurtu chcą, aby ta część prawa została zniesiona, a sam parlament Samów decydował, kto jest Laponią: sama definicja samoidentyfikacji.

I to jest część, która doprowadza Marin i jej trzech koalicjantów do konfliktu z Partią Centrum.

„Myślę, że ta konkretna ustawa jest wykorzystywana przez te partie jako pionek w większej grze o władzę, a fińskie media interesują się tą ustawą nie z powodu samej ustawy, ale z powodu dynamiki między Sanną Marin a Partią Centrum” liderka Annika Saarikko, a to wcale nie pomaga Lapończykom” – powiedziała Petra Laiti.

Czy fiński rząd naprawdę może przemilczeć tę kwestię?

Jeśli Marin wniesie ustawę do parlamentu bez zgody Partii Centrum, jak zapowiedziała, może to spowodować wycofanie poparcia rządu koalicyjnego i jego upadek.

Jest to coś, co zdarza się zaskakująco regularnie w regionie nordyckim: w 2019 r. poprzedni rząd Partii Centrum premiera Juha Sipilä upadł, gdy nie udało mu się uchwalić ustaw dotyczących reformy systemu opieki zdrowotnej; podczas gdy także w 2019 roku Partia Centrum wycofała poparcie dla socjaldemokratycznego premiera Antti Rinnektóry doprowadził do władzy Sannę Marin.

Fińskie powiedzenie „Kepu pettää aina” – Partia Centrum zawsze zdradza – to popularna maksyma polityczna.

„Jeśli rząd miałby się z tego powodu obalić, nie sądzę, że stanie się tak z powodu samego prawa. Będzie to spowodowane co najmniej kipiącymi napięciami. Wyobrażam sobie, że inne partie rządowe są sfrustrowane, to jest wzgórze Partii Centrum zdecydowałby się umrzeć” – powiedział Laiti.

Marina nie był dostępny, aby skomentować tę historię. fiński minister sprawiedliwości Anna-Maja Henriksson była również niedostępna — chociaż Henriksson, która sama należy do mniejszości ze szwedzkojęzycznej społeczności Finlandii — napisał w op-ed powiedział, że nowa ustawa powinna zostać przyjęta teraz, aby dostosować Finlandię do międzynarodowych zobowiązań w zakresie praw człowieka.

Lider Partii Centrum Anikka Saarikkobiuro nie odpowiedziało na prośbę o wywiad dotyczący tej historii. Były lider Partii Centrum Katri Kulmunizagorzały przeciwnik nowej ustawy, nie odebrał telefonu z prośbą o komentarz do tej historii.

Impas podkreśla wyraźne różnice między Laponią a resztą Finlandii

Chociaż kwestie związane z reformą ustawy o parlamencie Samów mogą być nowe dla wielu Finów i fińskich polityków, od dawna są przedmiotem dyskusji i niezadowolenia w północnej Finlandii, a poprzednia ustawa pochodzi z 1995 roku.

„W północnej Finlandii debata toczy się już od dawna. Niestety w dużej mierze została zdominowana przez głosy przeciwne rozwojowi praw Lapończyków. Również tutaj Lapończycy są w mniejszości i przebijają się w lokalnych mediów, które w dużej mierze opowiadają się po stronie Centrum, jest trudne” – wyjaśnił Laura Junka-Aikioprofesor polityki północnej i rządu na Uniwersytecie w Laponii, która jest żoną Lapończyka.

Mówi, że ostatnio zaczęło się to zmieniać, ponieważ Samowie są w stanie ominąć tradycyjne media i skierować swoje przesłanie bezpośrednio do szerszej publiczności za pośrednictwem mediów społecznościowych. I chociaż to z kolei przyniosło wzrost mowy nienawiści i dezinformacji, „Sámi naprawdę próbują temu przeciwdziałać” – powiedział Euronews Junka-Aikio.

„Ciekawe jest zastanowienie się, czy rząd byłby gotowy po prostu nie zająć się tym właściwie, gdyby nie było tak międzynarodowej uwagi w tej sprawie. Chociaż to było naprawdę cenne, że Sanna Marin najwyraźniej stawia teraz całą swoją wiarygodność na próbie uzyskania przez to, jest też twardy sprzeciw. Międzynarodowa presja pozostaje bardzo ważna”.

Petra Laiti wskazuje również na znaczenie międzynarodowych mediów na ten temat, aby utrzymać presję na fiński rząd, ale brzmi to jak ostrzeżenie.

„Jeśli to prawo nie zostanie uchwalone, z czasem stanie się bardzo niebezpiecznym punktem odniesienia dla tego, jak naród może wykorzystywać hybrydowy wpływ na rdzenną ludność.

„Finowie zawsze myślą o problemach Lapończyków jako o sprawach lokalnych, ale ludzie nie dostrzegają, jak niebezpieczny może to być precedens, jak państwo może pozować na obrońcę praw człowieka, a jednocześnie popełniać tego rodzaju okrucieństwa, nie wspierając Ustawa parlamentu Lapończyków”.

Życie Lapończyków w najbardziej wysuniętej na północ gminie UE

W Utsjoki w północnej Finlandii – Ohcejohka w północnym Lapończyku – rozgrywki polityczne w parlamencie w Helsinkach wydają się naprawdę bardzo odległe.

Jest to najbardziej wysunięta na północ gmina w Unii Europejskiej, jedyna w Finlandii, w której większość stanowią Lapończycy, położona tak daleko od Brukseli, jak to tylko możliwe, i nadal być w UE.

„Utsjoki słynie z zasobów naturalnych, takich jak hodowla reniferów i rybołówstwo, handel przygraniczny między Finlandią a Norwegią oraz usługi związane z turystyką przyrodniczą” — wyjaśnił. Taina Pieskimiejscowy burmistrz, który jest również Lapończykami.

„Muszę powiedzieć, że decydenci na poziomie krajowym nie mają pojęcia, jak wygląda życie Lapończyków w Finlandii. Nadal jesteśmy tutaj jako nasz własny naród w fińskim społeczeństwie” – powiedziała Euronews.

Ta część kraju wkrótce wejdzie w przedłużający się okres nocy polarnej – zwanej po fińsku Kaamos lub Skábma w północnych Lapończykach – kiedy słońce nie wschodzi przez prawie dwa miesiące.

Wielu tutejszych mieszkańców, zaledwie 1170 mieszkańców, zajmuje się tradycyjnymi źródłami utrzymania Lapończyków, takimi jak hodowla reniferów lub rybołówstwo, a usługi takie jak edukacja, opieka społeczna i opieka zdrowotna są świadczone zarówno w Finlandii, jak iw północnej części Lapończyków.

„Język i kultura Lapończyków są żywotne i widoczne w życiu codziennym w Utsjoki” – powiedziała burmistrz Taina Pieski.

„Hodowla reniferów Lapończyków jest ważnym pracodawcą, a bezpośrednie i pośrednie skutki ekonomiczne hodowli reniferów są znaczące. Z perspektywy kultury i tradycji Lapończyków hodowla reniferów jest integralną częścią kultury Lapończyków i utrzymania przy życiu języka Lapończyków”.

Dla Lapończyków mieszkających wzdłuż rzeki Teno, która stanowi część długiej wspólnej granicy z Norwegią, połowy łososia były kluczowym elementem ich utrzymania. Jednak populacja dzikiego łososia spadła, a fiński rząd zakazał połowów łososia w rzece przez ostatnie trzy lata, co miało „katastrofalny wpływ na lud Samów i gospodarkę regionu Utsjoki. Państwo nie wspierało Utsjoki w kryzys” – powiedział Pieski.

Jako rada lokalna gmina Utsjoki popiera reformę ustawy parlamentu Lapończyków, decyzji wydanej przed kadencją burmistrza Pieskiego, wierząc, że jako ludność tubylcza Lapończycy „muszą mieć prawo do samostanowienia, aby decydować, kto jest Lapończykiem i może głosować w wyborach do Parlamentu Lapończyków”.

„Nie jesteśmy tylko egzotyczną dekoracją przyjęcia czy atrakcją turystyczną. Chcemy żyć, rozwijać i podtrzymywać kulturę i język Lapończyków” – powiedział Pieski.

„Aby to zabezpieczyć, potrzebny jest parlament Lapończyków złożony z ludu Samów”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj