Dlaczego NATO nie narzuca na Ukrainę strefy zakazu lotów?

0
295

W swoim przemówieniu do brytyjskich prawodawców w Izbie Gmin prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział: „Proszę, aby nasze ukraińskie niebo było bezpieczne.

Swoją żarliwą prośbą, przekazaną za pośrednictwem łącza wideo, Zełenski po raz kolejny wezwał do ustanowienia strefy zakazu lotów, w ramach której jego zachodni sojusznicy rozmieściliby swoje myśliwce, by przegonić siły rosyjskie, które od dwóch tygodni bombardują ukraińskie miasta.

Charków, drugie co do wielkości miasto w kraju, został spustoszony przez masowe ataki lotnicze, w wyniku których ulice zostały wypełnione gruzem i kraterami po bombach, a wszelkie nadzieje na szybką odbudowę niweczyły.

Jak dotąd apel Zełenskiego został jednak odrzucony.

Nawet jeśli kraje zachodnie wykazały niezachwianą determinację, by potępić militarną agresję Moskwy, jednocześnie wprowadzając zestaw rujnujących sankcji, by sparaliżować jej aparat wojskowy, strefa zakazu lotów pozostaje Rubikonem, którego demokracje nie chcą przekraczać.

Stosunkowo nowatorska koncepcja, strefa zakazu lotów – lub NFZ – została zapoczątkowana na początku lat 90. podczas wojny w Zatoce Perskiej, kiedy koalicja 35 narodów połączyła siły, by wypchnąć irackie siły Saddama Husajna z Kuwejtu.

Teoria jest prosta: strefa zakazu lotów to ograniczony obszar, nad którym nie mogą latać samoloty określonego pochodzenia. Może być postrzegany jako powietrzny odpowiednik strefy zdemilitaryzowanej.

W praktyce jednak koncepcja jest zarówno skomplikowana, jak i ryzykowna.

Aby to wyegzekwować, należy rozmieścić myśliwce i myśliwce, aby wykryć, zidentyfikować i, jeśli to konieczne, zestrzelić wszystkich, którzy naruszają warunki.

W 1991 roku Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja wprowadziły strefę zakazu lotów w północnym Iraku, aby zapobiec irackim okrucieństwom wobec etnicznej mniejszości kurdyjskiej zamieszkującej ten region, z oddzielną strefą chroniącą szyitów na południu.

Przez dziesięć lat, aż do inwazji na Irak w 2003 roku, USA i ich sojusznicy latał według Pentagonu ponad 280 000 lotów bojowych.

Strefy zakazu lotów zostały ustanowione przez NATO w 1993 roku podczas wojny w Bośni, pierwszego zaangażowania sojuszu w konflikt zbrojny. W 2011 roku zostały użyte podczas libijskiej wojny domowej, torując drogę siłom rebeliantów do obalenia rządu Muammara Kaddafiego.

Teraz, gdy Rosja, niezrażona międzynarodowymi sankcjami, kontynuuje inwazję z lądu, morza i powietrza, Zełenski podwaja swoje żądania, by sojusz narzucił na Ukrainę strefę zakazu lotów.

„Powtarzamy codziennie: zamknij niebo nad Ukrainą” – powiedział Zełenskij.

„Jeśli tego nie zrobisz, jeśli nie dasz nam przynajmniej samolotów, żebyśmy mogli się chronić, jest tylko jedna rzecz do wyciągnięcia: chcesz, abyśmy byli zabijani bardzo powoli”.

Dlaczego więc nie?

Śliski stok

W przeciwieństwie do Iraku, Bośni i Libii, strefa zakazu lotów na Ukrainie postawiłaby NATO przeciwko mocarstwu nuklearnemu, Rosji, z drugą najpotężniejszą armią na świecie – coś, czego przywódcy najwyraźniej chcą uniknąć.

„Uważam, że wszelkie zachęty do zaangażowania NATO w konflikt zbrojny są teraz nieodpowiedzialne” – powiedziała premier Litwy Ingrida Simonyte.

W Brukseli sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreśla tę czerwoną linię za każdym razem, gdy porusza ją dziennikarz.

„Rozumiemy desperację, ale gdybyśmy to zrobili, skończylibyśmy z czymś, co mogłoby doprowadzić do pełnoprawnej wojny w Europie, obejmującej znacznie więcej krajów i znacznie więcej cierpienia” – powiedział zeszły tydzień

Realizacja prośby Zełenskiego wymagałaby od państw członkowskich rozmieszczenia myśliwców w przestrzeni powietrznej Ukrainy w celu wyśledzenia i przegnania sił rosyjskich. Operacje nadzoru musiałyby być stałe i systemowe, rozciągać się na ogromnej powierzchni 603 km².

Kraje zachodnie byłyby również zmuszone do atakowania naziemnych systemów obrony przeciwlotniczej Moskwy, aby chronić własne samoloty przed zestrzeleniem. Może to stanowić poważne wyzwanie dla sojuszu, gdyż część z tych systemów może stacjonować poza Ukrainą, zmuszając NATO do uderzenia na terytorium Rosji lub Białorusi w celu zagwarantowania przewagi powietrznej.

Scenariusz ten najprawdopodobniej doprowadziłby do otwartej i bezpośredniej konfrontacji, której sojusznicy tak bardzo chcą uniknąć, a być może uruchomić art. 5 obrony zbiorowej NATO.

Obawy przed wyniszczającą wojną nuklearną z dnia na dzień zmieniłyby się z naciąganych do prawdopodobnych.

„Nie jesteśmy częścią tego konfliktu. I mamy obowiązek zadbać o to, aby nie eskalował on i nie rozprzestrzeniał się poza Ukrainę” – powiedział Stoltenberg.

W Moskwie Putin już ostrzeżony strefa zakazu lotów przez jakąkolwiek stronę trzecią byłaby postrzegana jako „udział w konflikcie zbrojnym”, chociaż powiedział również, że surowe sankcje nałożone przez Zachód, których celem jest wszystko, od Rosyjskiego Banku Centralnego po towary high-tech, są podobne do wypowiedzenia wojny.

Bezpośrednie uczestnictwo sojuszu dałoby Putinowi łatwy pretekst do przekształcenia inwazji na Ukrainę jako wojny o przetrwanie przeciwko wkroczeniu NATO, jeszcze bardziej pobudzając współobywateli do kampanii wojskowej.

Ale w Kijowie Zełenski odrzuca wszelkie obawy i przewidywania „co jeśli” i nadal… zrób sprawę o zamknięcie ukraińskiego nieba dla „wszystkich rosyjskich pocisków” i „rosyjskich samolotów wojskowych”. W zjadliwej odpowiedzi wobec Stoltenberga ukraiński prezydent posunął się nawet do zrzucenia winy za ofiary cywilne na Zachód.

„Wszyscy ludzie, którzy umrą od tego dnia, umrą również z twojego powodu, z powodu twojej słabości, z powodu twojego braku jedności” – powiedział prezydent.

„Okno możliwości”

W miarę jak szaleje debata między stolicami, rozwija się wojna.

W dwa tygodnie od rozpoczęcia inwazji ONZ nagrał ponad 1300 ofiar cywilnych w kraju, z których zginęło prawie 500 osób. (Liczby są trudne do wyjaśnienia, biorąc pod uwagę ekstremalne warunki w terenie.)

„Większość odnotowanych ofiar wśród ludności cywilnej była spowodowana użyciem broni wybuchowej o szerokim obszarze rażenia, w tym ostrzałem ciężkiej artylerii i systemów rakiet wieloodrzutowych, a także nalotami rakietowymi i powietrznymi”, stwierdza ONZ, zauważając, że rzeczywiste liczby są „znacznie wyższy.”

Nie jest jasne, ile zniszczeń spowodowały rosyjskie samoloty w porównaniu z siłami lądowymi i morskimi.

Podczas gdy Moskwa wdrożył samoloty bojowe i pociski manewrujące Kalibr, aby uderzyć w ukraińskie obiekty, wysłał także tysiące czołgów, artylerii i pojazdów wojskowych, aby przeprowadzić poważne bombardowania rakietowe i artyleryjskie, uderzając w budynki mieszkalne i zabijając dziesiątki cywilów w całym kraju.

Z kolei Ukraina zaatakowała armię inwazyjną za pomocą dostarczonych rakiet przeciwpancernych i przeciwlotniczych w rekordowym czasie przez Stany Zjednoczone i NATO. Zaciekły opór Kijowa zdołał spowolnić postęp rosyjskiej inwazji, przygotowując grunt pod długotrwały i krwawy konflikt.

„Ponieważ wojna staje się coraz bardziej okrutna i staje się jasne, że jutro się nie skończy, koszty humanitarne będą coraz wyższe i wyższe” – mówi Bruno Lété, starszy pracownik German Marshall Fund w Stanach Zjednoczonych.

„Pytanie dla NATO będzie brzmiało, czy stać z boku i patrzeć, czy działać”.

Przemoc doprowadziła do największego exodusu ludzkości od zakończenia II wojny światowej. Według ONZ ponad dwa miliony Ukraińców uciekło z kraju w niecałe dwa tygodnie i wjechało do sąsiednich krajów. Unia Europejska aktywował się nigdy wcześniej nie używane prawo do przyjmowania uchodźców.

Gwałtownie pogarszająca się sytuacja, mówi Lété, stwarza „okno możliwości” dla NATO do ustanowienia strefy zakazu lotów nad zachodnią częścią Ukrainy, do której wojska rosyjskie jeszcze nie dotarły, a tym samym stworzenia korytarza humanitarnego, który pozwoli i bezpieczne wyjście obywateli.

„W tej chwili jest to wykonalne, przy niskim ryzyku. Widzimy, że siły rosyjskie są obecnie skoncentrowane na wschodniej Ukrainie i wokół Kijowa” – mówi Lété dla Euronews, przyznając, że niedawno zmienił zdanie w sprawie czerwonej linii NATO.

„Biorąc pod uwagę bardzo powolny postęp wojny, nie sądzę, aby Rosja w tej chwili była nawet w stanie zapobiec wprowadzeniu strefy zakazu lotów na Wschodzie”.

Nawet jeśli strefa zakazu lotów jest geograficznie ukierunkowana, zauważa Lété, operacja nadal wymagałaby zielonego światła od każdego państwa członkowskiego NATO, co w tej chwili jest mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę niski polityczny apetyt na jakiekolwiek przedsięwzięcia, które mogłyby zaryzykować eskalację i pociągać za sobą zobowiązanie bez wyraźnego końca.

Utrudniając sojuszowi sprawę, każda próba wprowadzenia strefy zakazu lotów powinna w zasadzie być poparta rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ, tak jak miało to miejsce w przypadku najazdów na Bośnię i Libię.

Jako jeden z jej stałych członków, Rosja z pewnością wykorzysta prawo weta, aby obalić każdą rezolucję, która potępia inwazję lub zezwala na interwencję wojskową.

Alternatywnie, rząd ukraiński mógłby formalnie zaprosić obce siły do ​​wkroczenia do kraju, tak jak zrobił to rząd iracki z koalicją pod przywództwem USA, która została wysłana w 2014 roku do walki z tak zwanym Państwem Islamskim.

W świetle ostatnich przemówień Zełenskiego zaproszenie wydaje się nadal leżeć na stole, mimo nieustannych wysiłków Zachodu, by je odrzucić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj