10.4 C
Warszawa
poniedziałek, 26 września, 2022

Dlaczego polski rynek mieszkaniowy znajduje się pod bezprecedensową presją?

Musisz przeczytać

Kiedy uchodźcy zaczęli napływać z Ukrainy, sąsiednia Polska była w przeważającej mierze wspierająca, otwierając swoje drzwi i serca dla uciekających przed wojną.

Wolontariusze z całego kraju zmobilizowali się, aby zapewnić schronienie w nagłych wypadkach, pomagając zmniejszyć przepełnienie w obozach granicznych.

Jednak ponad trzy miesiące od rosyjskiej inwazji zaczynają pojawiać się napięcia.

Napływ uchodźców poszukujących tymczasowego zakwaterowania i wzrost stóp procentowych wywołały obawy o brak mieszkań.

Podwyżka stóp procentowych oznacza, że ​​młodym Polakom trudniej jest zabezpieczyć kredyt hipoteczny i wejść na drabinę mieszkaniową.

Wywarło to większą presję na rynku wynajmu, już pod presją ukraińskich uchodźców przybywających od 24 lutego.

„Właściciele czasami rozłączają się, słysząc obcy akcent”

Działacz społeczny Jarmiła Rybicka stwierdziła, że ​​sytuacja Ukraińców jest „naprawdę tragiczna”.

„Mieszkania na rynku, które nie znikają od razu, prawie zawsze odmawiają przyjęcia Ukraińców” – powiedziała Euronews.

„Sam często dzwonię zapytać o oferty w ich imieniu, bo akcent sprawia, że ​​niektórzy właściciele odkładają słuchawkę.

„Ludzie spoza Europy, którzy studiowali lub pracowali na Ukrainie, mają jeszcze trudniejszy czas”.

Warszawski agent nieruchomości Michał Możarowski powiedział, że wielu Ukraińców, z którymi pracował – niepewnych, kiedy wojna się skończy – nie chce zobowiązać się do pozostania w Polsce na dłużej.

„Właściciele wolą dzierżawę na cały rok i nikt nie wie, jak długo potrwa wojna. Oznacza to, że Ukraińcy nie są preferowanymi lokatorami”.

„Ceny wynajmu są najwyższe w historii”

Mieszkania w Polsce znajdowały się w opłakanym stanie jeszcze przed inwazją Rosji na Ukrainę, powiedziała Euronews prawniczka ds. najmu Beata Siemieniako.

Kraj był już jednym z najbardziej przepełnionych w Unii Europejskiej, z prawie 50% młodych ludzi żyjących w przepełnionych gospodarstwach domowych, w których posiadanie domów pozostawało w stagnacji w ciągu ostatniej dekady, a krajowi brakowało ponad dwóch milionów mieszkań. według badania z 2019 r..

„Zasoby mieszkań komunalnych to maleńki ułamek tego, co oferują inne europejskie stolice” – powiedział Siemieniako. „Popyt podniósł ceny najmu do znanych dotychczas maksymalnych poziomów”.

Obecnie największe miasta są wypełnione po brzegi, a portal mieszkaniowy Otodom odnotowuje 166% wzrost wyszukiwań i 60% spadek ofert mieszkań do wynajęcia. Tymczasem nagłówki ostrzegają przed „falą bezdomności”.

„Cały system jest absurdalny”

W Ursusie – czystym, cichym przedmieściu Warszawy, które w ciągu ostatnich 30 lat przekształciło się z pól w osiedle pełne zamkniętych osiedli – mówi agent nieruchomości Możarowski „rynek jest wymagający, zwłaszcza rynek najmu”.

„Z powodu wojny bardzo trudno jest znaleźć nieruchomość lub mieszkanie do wynajęcia” – powiedział.

Kryzys kosztów życia jest w Polsce dotkliwy. Inflacja cen wyniosła w maju 13,9%, w porównaniu z 12,4% w kwietniu.

Jeszcze rok temu Możarowski sprzedał swoje mieszkanie w Ursusie, by mieć więcej miejsca dla swojej młodej rodziny. Zarobił porządnie, co jest normalne w tej zielonej dzielnicy. Teraz sytuacja jest inna. Wskazując na nowe bloki mieszkalne wciąż pokryte rusztowaniami, Możarowski mówi, że dwóch deweloperów, z którymi współpracuje, obniżyło ceny o bezprecedensowe 8%, „żeby faktycznie mogli sprzedać mieszkania i ponownie zainwestować pieniądze w inne projekty”. „Ludzie nie mogą sobie pozwolić na zakup z powodu wzrostu oprocentowania kredytów hipotecznych. To już nie jest rynek sprzedawcy” – powiedział.

W pierwszym kwartale br. sprzedający odnotowali 20% spadek sprzedanych nieruchomości. Młoda profesjonalistka Jasmina Różańska – zarabiająca około 1200 euro miesięcznie – chciała kupić mieszkanie w Warszawie. Ale po wzroście stóp procentowych nie wydaje się to możliwe.

„Ta decyzja wyraźnie pogrzebała moje szanse na uzyskanie kredytu”, powiedziała Euronews. „Cały system jest absurdalny. Nic na rynku nie jest warte takich pieniędzy. Od wybuchu wojny nawet nieatrakcyjne ogłoszenia o wynajmie znikają w ciągu kilku godzin.”

Polacy zaniepokojeni krachem mieszkaniowym i zdesperowani, by uniknąć ujemnego kapitału własnego, próbują nawet sprzedawać swoje domy w grupach wynajmu mieszkań na Facebooku

Prawnik opozycji Adrian Zandberg ostrzegł w zeszłym miesiącu, że „sytuacja jest niezwykła. Po decyzji RPP [on interest rates]tysiącom rodzin grozi bankructwo”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Reklama -spot_img
Najnowsze wiadomości

Niezbędnik przedsiębiorcy. CEIDG tylko w wersji online * Rachunki za energię firmy w domu * Kara umowna w kosztach – nie, a kurs na...

Wniosek o wpisanie firmy w CEIDG tylko online Jeszcze przez 2 lata będzie można na papierze składać wnioski o wpis...
- Reklama -

Więcej podobnych artykułów

- Reklama -