„Europa nauczyła się od 2015 roku”, mówi szef UE ds. migracji

0
324

Szwedka Ylva Johansson była ministrem w rządzie Stefana Löfvena w 2015 roku, kiedy europejski kryzys migracyjny spowodował, że do wybrzeży Europy przybyły miliony syryjskich uchodźców.

Sztokholm przyjął w tym roku 135 000 uchodźców, głównie z Iraku, Syrii i Afganistanu, a następnie 163 000 więcej w 2016 roku, najwięcej na mieszkańca spośród wszystkich innych państw europejskich.

W tym czasie narody w południowo-wschodniej Europie otwierały okiennice. Sąsiadująca Dania zamknęła granicę z Niemcami. Unia Europejska ostrzegła kraje przed ograniczaniem swobody przemieszczania się, ale niewiele mogła zrobić, aby to powstrzymać.

„Pamiętam wtedy moje uczucia” — wspomina Johansson siedem lat później. „Jak czuliśmy się samotni”.

Gdy Europa stoi w obliczu nowego kryzysu migracyjnego, kiedy miliony Ukraińców uciekają przed rosyjską inwazją, kontynent prawdopodobnie nadal żyje z reperkusjami 2015 roku, który podsycił populistyczną prawicową narrację w Europie i USA oraz był świadkiem wyboru i ośmielenia twardogłowych rządów ze Słowenii do Polski na Węgry. Niektórzy pozostają u władzy do dziś.

Nawet liberalna Szwecja zahartowała się w stosunku do uchodźców. Socjaldemokraci – których przywódca, Löfven, powiedział kiedyś, że jego kraj nie buduje murów – zaproponowali zakaz zatrudniania przez firmy obywateli spoza UE przed poważnym wyzwaniem wyborczym ze strony skrajnie prawicowych szwedzkich Demokratów.

Dla Johanssona, obecnie unijnego komisarza do spraw wewnętrznych, porażki po 2015 roku były dwojakie. Z jednej strony narody europejskie działały w większości jednostronnie w odpowiedzi na kryzys, jedne otwierając swoje granice, a inne je zamykając. Z drugiej strony nie zrobiono wystarczająco dużo, aby zintegrować uchodźców, którzy przybyli do Europy.

„Mam nadzieję, że nauczyliśmy się lekcji od 2015 roku”, powiedziała Euronews.

W tym tygodniu Bruksela wprowadziła Dyrektywę o Ochronie Tymczasowej, ustawę z 2001 roku, która pozwoli obywatelom Ukrainy przesiedlonym przez wojnę natychmiast kwalifikować się do mieszkania, opieki zdrowotnej, zatrudnienia i nauki dla swoich dzieci. W przeciwieństwie do 2015 r. osiedlanie uchodźców będzie wspólne dla wszystkich państw członkowskich UE.

„Oczywiście wszyscy Ukraińcy chcą być gotowi do szybkiego powrotu, ale niestety wydaje się, że sprawy się pogarszają i będziemy widzieć miliony i miliony w przyszłości” – powiedział Johansson. „Na nasze społeczeństwa będzie ogromna presja, nie jestem naiwny, ale myślę, że teraz jest okazja, aby działać zupełnie inaczej”.

Fakt, że Europa była w stanie tak szybko i skutecznie zareagować na ukraiński kryzys uchodźczy w porównaniu z 2015 r., wywołał krytykę w niektórych kręgach, gdzie zauważono, że większość przybyszów z Ukrainy to biali i chrześcijanie, a nie muzułmanie arabscy, ponieważ tak było siedem lat temu. Johansson odrzucił pomysł, by podejście wynikające z dyrektywy ochronnej można było rozszerzyć na wszystkich uchodźców przybywających do Europy.

„Mają inne rodzaje ochrony, wielu z nich ma tu azyl i jest częścią naszego społeczeństwa” – powiedziała.

„Myślę, że jedyną różnicą jest to, że ludzie uciekają teraz bezpośrednio z Ukrainy, kiedy ludzie przyjeżdżają z trochę daleka, zwykle wykorzystują przemytników, aby się tu dostać”.

Jeśli chodzi o to, czy popiera członkostwo Ukrainy w UE, o co apelował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenksyj, powiedziała, że ​​może to potrwać.

„Ukraina należy do Europy. Walczą o nasze wartości. Bycie formalnym członkiem UE to dość długa podróż, ale ich emocjonalna przynależność tam jest” – powiedziała.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj