Gruzja zasługuje na członkostwo w UE. Jego bilet został opłacony krwią.

0
137

Gruzja oficjalnie złożyła wniosek o członkostwo w UE. Niegdyś uważany za lidera we wschodnim sąsiedztwie UE, kraj ten w ciągu ostatnich kilku lat doświadczył demokratycznego regresu, co może poddawać w wątpliwość gotowość Gruzji do przystąpienia do UE.

Jednak biorąc pod uwagę długą i krętą drogę, którą Gruzja musiała obrać, aby dojść do tego punktu, przyznanie członkostwa mogło być jedynie racjonalną i moralną reakcją UE, biorąc pod uwagę zmienioną sytuację geopolityczną od czasu inwazji Rosji na Ukrainę.

Gruzja zawsze bardzo głośno wypowiadała się o swoich ambicjach i aspiracjach związanych z integracją europejską. Biorąc pod uwagę starożytną historię tego kraju, religię, kulturę i kluczowe europejskie wartości, ściśle związane z Rzymianami i Grekami, poprzedni rząd Micheila Saakaszwilego ukuł nawet termin „reintegracja”, aby odnieść się do drogi Gruzji z powrotem do europejskiej rodziny.

Pomijając historię, od rewolucji róż w 2003 r. kraj wdrożył imponujące reformy, aby wzmocnić rządy, ograniczyć korupcję i drastycznie zliberalizować swoją politykę gospodarczą i handlową. Jednak, aby uczynić swój wybór europejski jasnym, kraj ten został zaatakowany przez Rosję w 2008 roku.

To spowodowało uruchomienie Partnerstwa Wschodniego UE (PW) w 2009 r., a następnie podpisanie układu o stowarzyszeniu (AA) oraz pogłębionej i kompleksowej strefy wolnego handlu (DCFTA) w 2014 r. Od 2017 r. korzystało również z wiz bezpłatne przejazdy z UE. Gruzja wykorzystała wszystkie te możliwości, aby poczynić znaczne postępy we wdrażaniu układu o stowarzyszeniu i DCFTA i była kilkakrotnie uznawana za lidera, ogólny sukces i sztandarowy przykład polityki UE w zakresie Partnerstwa Wschodniego.

Według najnowszego badania Gruzja wypada lepiej niż inne państwa stowarzyszone, a nawet potencjalne kraje kandydujące pod względem zarządzania gospodarczego i politycznego.

Wybory prezydenckie w 2018 r. były jednak punktem zwrotnym w demokratycznych reformach Gruzji. Władze gruzińskie stale osiągają sukcesy w „wybiórczej sprawiedliwości”, „korupcji elit” i nieformalnym rządzeniu. Co więcej, od wyborów parlamentarnych w 2020 r. kraj boryka się z dużymi napięciami politycznymi.

W tych napiętych czasach zaangażowanie UE w Gruzję było absolutnie kluczowe. Dzięki staraniom przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela Gruzja ma dziś funkcjonujący parlament. Prezydentowi Michelowi udało się zrealizować „misję niemożliwą”, łącząc rządzącą partię Gruzińskie Marzenie i opozycję, która od kilku miesięcy bojkotowała Parlament.

Ostatecznie Georgian Dream wycofał się z umowy Michela, a następnie odmówił drugiej transzy pomocy makrofinansowej UE, biorąc pod uwagę warunki związane z wymaganymi reformami praworządności.

Demokratyczna regresja

Tak więc z jednej strony wniosek Gruzji o członkostwo w UE wiąże się z historią sukcesu we wdrażaniu ambitnego układu o stowarzyszeniu UE i DCFTA. Z drugiej strony jest nieuporządkowany dodatek do niedawnego demokratycznego odstępstwa. W kategoriach unijnych ta pierwsza spełnia gospodarcze i administracyjne warunki „Kryteriów Kopenhaskich”, warunkujących członkostwo w UE, podczas gdy ta druga zdecydowanie nie jest obiecująca, jeśli chodzi o spełnienie rygorystycznych kryteriów politycznych.

Oceniając zaangażowanie Gruzji na rzecz demokracji i podstawowych wartości UE, należy dokonać ważnego rozróżnienia – rozróżnienia między obecnym rządem a wolą narodu gruzińskiego. To ludzie, którzy odważnie zapłacili cenę za swój wybór europejski w 2008 roku, kiedy Rosja zaatakowała ich, i są ludźmi, którzy od pięciu lat wychodzą na ulice, by zaprotestować przeciwko demokratycznemu odstępowaniu kraju.

Kiedy prezydent Putin w szaleńczy sposób przystąpił do inwazji na Ukrainę na pełną skalę, gruziński premier niestety poczynił kilka kontrowersyjnych komentarzy, jednak skala proukraińskich demonstracji w Tbilisi trafiła na pierwsze strony światowych mediów. Jak zauważył prezydent Zełenski, „są chwile, kiedy obywatele nie są rządem, ale lepsi od rządu”.

Gruziński Sen nie planował składania formalnego wniosku o członkostwo w UE, ale biorąc pod uwagę presję społeczną, ostatecznie nie mieli wielkiego wyboru. Zaangażowanie społeczeństwa obywatelskiego i jedność opozycji były kluczowymi czynnikami zmiany intencji Gruzińskiego Marzenia. Ponadto prezydent Salome Zurabichvili dała wspaniały przykład, opowiadając się za europejskimi aspiracjami Gruzji zarówno w Brukseli, jak iw Paryżu.

Gruzja nie pojawiła się pod drzwiami UE z pustymi rękami. Przybył z biletem opłaconym krwią dzięki europejskiemu wyborowi, który tak nie podobał się Putinowi w 2008 roku. Przyszedł z prawdziwym sukcesem dzięki wdrożeniu układu o stowarzyszeniu, a przede wszystkim Gruzini chcą być mile widziani do UE i nie porzucili marzenia o europejskiej przyszłości. W ten sposób UE jest winna Gruzinom przyjęcie ich z otwartymi ramionami.

Ostatecznie przyszłe członkostwo w UE wiąże się z długimi zobowiązaniami i obowiązkami. Nadając Gruzji status kandydata, UE mogłaby z łatwością skierować obecny rząd z powrotem na właściwe tory i przywrócić demokratyczną reputację Gruzji.

Silna wola narodu gruzińskiego, jego aktywne społeczeństwo obywatelskie i dynamiczna opozycja, a także promowanie przez prezydenta euroatlantyckich aspiracji Gruzji mogą zapewnić, że obecny rząd (i następne) naprawdę bardzo poważnie traktuje przyszłe członkostwo i związane z nim zobowiązania.

Tinatin Akhvlediani jest pracownikiem naukowym w jednostce ds. polityki zagranicznej CEPS.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj