Jak kąsają sankcje, ile ekonomicznego bólu gotów jest ponieść Putin?

0
244

Kiedy Władimir Putin zastąpił niepopularnego w 2000 r. Borysa Jelcyna na stanowisku prezydenta Federacji Rosyjskiej, na Kreml przybył spowity ciemnością.

Były agent KGB, Putin był premierem zaledwie od roku i był w dużej mierze nieznany na arenie międzynarodowej.

Putin odziedziczył kraj pogrążony w masowych przewrotach. Rosja chwiała się po chaotycznym przejściu do kapitalizmu rynkowego. „Terapia szokowa” Jelcyna doprowadziła do bankructwa państwa w 1998 r., 5,3% spadku produkcji gospodarczej i dramatycznej dewaluacji krajowej waluty, rubla.

Zniszczenia dały prezydentowi czyste płótno, aby na nowo zdefiniować swój kraj po rozpadzie Związku Radzieckiego. W sektorze energetycznym znalazł idealną ropę do przerysowania mapy – i od samego początku potwierdzał swoją spuściznę.

Gwałtowny wzrost cen energii i ogromny popyt zarówno ze strony gospodarek rozwiniętych, jak i wschodzących spowodowały natychmiastowe korzyści dla państwa rosyjskiego.

W latach 1999-2008 PKB na mieszkańca wzrósł z 1330 dolarów do 11 635 dolarów, co było spektakularnym wzrostem, który – choć nierówny i podatny na kumoterstwo – pomógł rozpowszechnić wśród ludności przekonanie o zamożności klasy średniej.

Równolegle skoncentrowany nacisk ze strony Moskwy drastycznie obniżył dług rządu centralnego, spadając ze 100,7% PKB do 6,5% w tym samym okresie.

W 2012 roku kraj oficjalnie dołączył do Światowej Organizacji Handlu (WTO), momentu, który zdecydowanie zrównał naród z globalną gospodarką i został osobiście powitany przez prezydenta USA Baracka Obamę.

Dziesięć lat później przebudzenie, które trwało latami, grozi przerwaniem w ciągu kilku miesięcy.

W związku z inwazją na Ukrainę kraje zachodnie nałożyły na Rosję coraz bardziej dotkliwe sankcje w celu sparaliżowania kosztownego aparatu wojennego i wymuszenia zawieszenia broni.

Unia Europejska, we współpracy z sojusznikami, skupiła się na wszystkim, od luksusowych towarów i komponentów samolotów po półprzewodniki i państwowe media.

W szokującym posunięciu Zachód poszedł bezpośrednio za rosyjskim Bankiem Centralnym, odcinając kredyty i blokując dostęp do prawie połowy swoich 640 miliardów dolarów rezerw walutowych. Rubel zaczął spadać, inflacja poszybowała w górę, a giełda została nagle zamknięta i nie było widać ponownego otwarcia.

Rój zachodnich firm, takich jak Apple, Netflix, Ikea, H&M, a nawet McDonalds, pierwsza amerykańska restauracja fast-food, która kiedykolwiek założyła sklep w Związku Radzieckim, uciekła z kraju pod silną presją zaniepokojonych inwestorów i oburzonych konsumentów.

Institute of International Finance, światowe stowarzyszenie branży finansowej, poprawiony prognozę gospodarczą dla Rosji z 3% wzrostu do 15% spadku w 2022 roku.

A domyślna w sprawie długu państwowego jest postrzegane jako kwestia tego, kiedy, a nie czy.

Przywileje wielkiej władzy

Pomimo wydarzeń sejsmicznych, wojna na Ukrainie trwa, a miasta są w stanie oblężenia, wzrasta liczba ofiar śmiertelnych i nieubłagane tempo niszczenia.

Kremla nie przejmują się straszliwymi ostrzeżeniami płynącymi z zachodnich stolic, które obiecują surowsze kary w przypadku pogorszenia sytuacji.

„Te sankcje i tak zostałyby nałożone” – powiedział Putin podczas spotkania rządowego, rzadko uznając tragiczne okoliczności.

„Są pewne pytania, problemy i trudności, ale w przeszłości przezwyciężyliśmy je i pokonamy je teraz”.

Determinacja prezydenta sprawia, że ​​zachodni sojusznicy zastanawiają się, ile bólu byłby skłonny znieść, aby podporządkować wolę Ukrainy swojej geopolitycznej paranoi.

André Gerrits, profesor studiów międzynarodowych i polityki globalnej na Uniwersytecie w Lejdzie, mówi André Gerrits, profesor studiów międzynarodowych i polityki globalnej na Uniwersytecie w Lejdzie André Gerrits, który ma długą historię w „przeciwstawianiu się presji zewnętrznej” i zakorzenionej wierze w „silne państwo” – dwie cechy, które służyły wzmocnieniu i przedłużeniu rządów Putina.

„Nawet jeśli ostatecznie zgodzi się na traktat pokojowy z Ukrainą, nigdy otwarcie nie uzna, że ​​zgodził się na rozmowy pokojowe z powodu sankcji. Nigdy nie będziemy absolutnie pewni roli, jaką odegrały sankcje” w rezolucji, Gerrits powiedział Euronews.

Aby zrozumieć zachowanie Putina, trzeba spojrzeć wstecz na imperialną przeszłość Rosji, wiek podbojów, majestatu, modernizacji, a zwłaszcza władzy absolutnej, a wszystko to prezydent usiłował naśladować.

Po krótkotrwałej próbie przyjęcia liberalnej demokracji w epoce postsowieckiej totalitaryzm w kraju stopniowo się nasilił i jest dziś tak wyraźny, jak przed głasnost lat Michaiła Gorbaczowa, zauważa Gerrits.

„Putin uważa, że ​​Rosja może być silna tylko wtedy, gdy ma silnego przywódcę – prezydenta – i silny system polityczny – elitę – do samodzielnego i suwerennego działania na arenie międzynarodowej. Istnieje bezpośredni związek między autorytaryzmem państwa a jego przestrzenią do manewru” – mówi uczony.

Rosyjski przywódca wierzy w „szczególne prerogatywy wielkiej potęgi” i uważa, że ​​kraje są nieuchronnie pozostawione samym sobie, co jest aspektem polityki zagranicznej, który Zachód ma tendencję do „niedoceniania”, dodaje Gerrits.

„Anarchia stosunków międzynarodowych wróciła do Europy z nawiązką”.

Nacisk na rusyfikację

W obliczu niemal powszechnej krytyki prezydent nie ustępuje i podwaja swoją pogardę dla Zachodu i złość do tego, co uważa się za wkroczenie NATO w rosyjską strefę wpływów.

Putin i jego bliski krąg urzędników powiedział Zachód jest „imperium kłamstw”, że sankcje są „podobne” do wypowiedzenia wojny i że każdy transport wsparcia militarnego związany z Ukrainą będzie uważany za „uprawniony cel” odwetu.

Kreml ostrzegł też, że przejmie i znacjonalizuje aktywa wycofujących się z kraju zagranicznych firm, w tym ich zakłady produkcyjne, biura i własność intelektualną.

„W końcu to wszystko doprowadzi do wzrostu naszej niezależności, samowystarczalności i suwerenności” – przewidywał Putin.

Ale dla kraju liczącego 146 milionów ludzi, który od lat coraz głębiej wkraczał w światową gospodarkę, nagłe przejście do autarkii stanowiłoby ogromne, uciążliwe i prawdopodobnie nieosiągalne wyzwanie.

„Przestrzeń na nowe wynalazki jest bardzo wąska. Rosja ma bardzo ścisły związek z zachodnią technologią, oprogramowaniem i inwestycjami” – mówi dr Maria Shagina, starszy pracownik naukowy w Fińskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

„Jeśli to usuniemy, będzie izolacja i samowystarczalność. Ale samowystarczalność w bardzo skromnych warunkach”.

Szagina, której praca koncentruje się na sankcjach międzynarodowych, bezpieczeństwie energetycznym i Rosji, oczekuje, że Kreml zintensyfikuje wysiłki „rusyfikacji” i „realokacji” strategicznych gałęzi przemysłu, ale uważa, że ​​strategia przetrwania jest „bardzo wątpliwa” ze względu na głęboko zakorzenione uzależnienie Rosji od zachodniego handlu wzmacniacz.

Handel z Zachodem załamuje się pod ciężarem sankcji, więc Moskwa może szukać alternatyw dalej na południe, w Chinach i Indiach, dwóch ogromnych gospodarkach, które były jednymi z nielicznych krajów, które wstrzymały się od Rezolucja ONZ który potępił inwazję na Ukrainę.

„Chiny mogą zapewnić finansowe wsparcie, gdy Rosja jest objęta sankcjami, pytanie brzmi, czy to zrobią” – mówi Shagina w rozmowie z Euronews.

Chiny, największy po UE partner handlowy Rosji, jak dotąd wyrażały poparcie dla niepodległości Ukrainy, wzywały do ​​„maksymalnej powściągliwości” i oferowały pomoc w zapewnieniu zawieszenia broni, nawet jeśli amerykańscy urzędnicy zasugerowałem azjatycki gigant może chcieć udzielić Rosji pomocy wojskowej i finansowej, twierdzi Pekin zaprzeczył.

„Całkiem celowe jest, aby Chiny były niejasne, chcą, aby Zachód zgadł. Chcą czerpać korzyści z obu stron, nie chcą być wyraźnie po jednej lub drugiej stronie”, zauważa Shagina.

„Ostatecznie Chiny chcą stabilności i nie chcą być zamknięte z partnerem takim jak Rosja”.

Linia ratunkowa stworzona w UE

Podczas gdy międzynarodowi obserwatorzy zastanawiają się, w którą stronę przechylą się Chiny, Moskwa może liczyć na szczęście, że ma dodatkową linię ratunkową – lub raczej lukę – dogodnie blisko domu.

Ostatni rokUnia Europejska wydała 98,9 mld euro na zakup paliwa z Rosji, co stanowi 62% całkowitego importu. Energetyczny blok kupił 155 miliardów metrów sześciennych (bcm) gazu, wydając co najmniej 15 miliardów euro, pod warunkiem, że Eurostat ze względu na poufność nie przedstawia pełnego obrazu.

Eksport ropy i gazu stanowi około 40% rosyjskiego budżetu federalnego, który obejmuje między innymi wydatki na obronę narodową, Szacowany ma być warta 61,7 miliarda dolarów w 2020 roku.

UE od dawna zdaje sobie sprawę ze swojej dużej zależności od rosyjskiej ropy i gazu, ale niewiele zrobiła, aby złagodzić swoje uzależnienie. Po sankcjach nałożonych na Kreml w 2014 r. w związku z aneksją Krymu, których blok zdecydowanie potępił i których nigdy nie uznał, zakupy rosyjskiego gazu przez UE faktycznie wzrosły, osiągając rekord wszech czasów 166 mld m3 w 2019 r., rok przed pandemią. .

Kwestia importu energii stała się tak rażąca i problematyczna, że ​​w jakiś sposób przyćmiła inne kary, które UE nałożyła na Moskwę w rekordowym czasie iz nadzwyczajną jednością. Waszyngton decyzja zakaz wszelkiego importu rosyjskiej energii tylko postawił UE w bardziej niezręcznej sytuacji.

Pomimo nacisków ze strony USA, Ukrainy i własnych wschodnich państw członkowskich, blok do tej pory odmawiał bezpośredniego zaatakowania najbardziej dochodowego źródła dochodów Moskwy. Niemiecki kanclerz Olaf Scholz powiedział, że import energii ma „kluczowe znaczenie” dla codziennego życia obywateli.

To dało Putinowi „żywotną rurkę żywieniową”, aby utrzymać podupadającą gospodarkę, mówi Jeffrey J. Schott, starszy pracownik Instytutu Gospodarki Międzynarodowej Petersona.

Zachodnie sankcje „oczywiście wpędzają rosyjską gospodarkę w korkociąg i będą miały korodujący wpływ na rosyjski wzrost gospodarczy w perspektywie krótko- i średnioterminowej. Jednak bezpośredni wpływ nie jest jasny. gaz” – powiedział Schott Euronews.

„Ból ekonomiczny przez jakiś czas nie będzie decydujący. Jeśli nie zwiększy się ograniczeń w handlu ropą i gazem, da to rosyjskiemu wojsku czas na wyrządzenie większej szkody niewinnym cywilom na Ukrainie. A więc z humanitarnego punktu widzenia , argumentem jest to, że musisz to odciąć znacznie szybciej”.

Co gorsza dla bloku, gwałtownie rosnące ceny energii, które prześladują konsumentów od wczesnej jesieni, jeszcze bardziej zwiększyły rachunki, które Europejczycy płacą codziennie Moskwie.

Od rozpoczęcia inwazji na Ukrainę 24 lutego UE wydała ponad 13 miliardów euro na rosyjskie paliwa kopalne, w tym 6 miliardów na gaz. narzędzie do śledzenia powołana przez Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), niezależną organizację badawczą.

Bruksela niedawno zaprezentowała ambitna mapa drogowa zmniejszyć import rosyjskiego gazu o dwie trzecie przed końcem roku, ale przywódcom nie udało się ustalić ostatecznego terminu całkowitego ich odstawienia.

„Z jednej strony mamy te sankcje finansowe, które są bardzo surowe, ale z drugiej strony wspieramy i faktycznie finansujemy rosyjską wojnę poprzez zakup ropy, gazu i innych paliw kopalnych, więc sytuacja nie jest zbyt dobra jeden” – przyznała fińska premier Sanna Marin at spotkanie przywódców UE.

Jednowymiarowy, ale lukratywny model gospodarczy Putina jest na razie oszczędzony przed całkowitą ruiną

Podczas gdy pozostałe sektory kraju są obciążone sankcjami ze wszystkich możliwych stron, a konsumenci stoją w obliczu pustych półek i niebotycznie wysokich cen, państwo ma zagwarantowane mniejsze, ale niezawodne źródło dochodów, które może zaspokoić jego najpilniejsze potrzeby.

Koło ratunkowe źle wróży nadziejom na kapitulację. Oczekiwania powszechnego buntu, który może zmusić Putina do rezygnacji z walki, zostały szybko zniweczone przez zacieśnianie się w społeczeństwie, a protestujących zatrzymywano za zwykłe trzymanie pustego znaku na ulicy.

Trzej eksperci zauważyli, że tylko powstanie oligarchów, potężnych i skrytych miliarderów, którzy wspierają reżim Putina, może skłonić prezydenta do zmiany zdania. Ale taki bunt dopiero się okaże i nie jest jasne, kiedy i czy w ogóle nastąpi, pomimo zalewu zakazów podróży, zamrożenia aktywów i zakazu luksusu, które Zachód nałożył na elitę.

„Istnieje możliwość ponownego wymyślenia się rosyjskiej gospodarki”, mówi Schott. „Ale trudno sobie wyobrazić, jak mogłoby się to wydarzyć pod rządami reżimu Władimira Putina”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj