Krytycy krytykują turecki projekt ustawy o kryminalizacji „dezinformacji”

0
47

Stowarzyszenia i związki dziennikarzy zatrzasnęły w Turcji nowy projekt ustawy, który miałby kryminalizować szerzenie „dezinformacji”.

Dziennikarze twierdzą, że projekt ustawy jest próbą cenzurowania przez rząd wolności słowa i ograniczenia niezależnych mediów.

Zgodnie z prawem obywatelom grozi od roku do trzech lat więzienia, jeśli uzna się, że celowo rozpowszechniali „informacje wprowadzające w błąd”.

Serwisy społecznościowe będą również zmuszone do usuwania „fałszywych” treści zgodnie z prawem i udostępniania władzom danych konta.

Platformy muszą już usuwać treści, które zostały zgłoszone jako obraźliwe przez osoby fizyczne lub turecki rząd.

Nowa ustawa została zgłoszona przez partię AK prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana w maju i została już zatwierdzona przez dwie komisje parlamentarne.

Turecki parlament ma rozpocząć we wtorek debatę nad kontrowersyjną ustawą.

Dziesiątki dziennikarzy zgromadziło się przed gmachem parlamentu w Ankarze, trzymając transparenty z napisami „Nie dla prawa cenzury” oraz „Wolna prasa jest warunkiem demokracji”.

„Jeśli ta ustawa zostanie wdrożona w takiej formie, nie będzie wolności prasy, wypowiedzi i komunikacji w naszym kraju” – powiedział Kemal Aktas, przewodniczący tureckich dziennikarzy parlamentarnych.

Krytycy twierdzą, że sformułowanie nowego prawa jest niejednoznaczne i może być wykorzystane do atakowania krytyków rządu.

„Prawo stałoby się kolejnym narzędziem nękania dziennikarzy i aktywistów i może spowodować ogólną autocenzurę w Internecie” – powiedział w artykule 19 organizacji pozarządowej. oświadczenie w maju.

Zgodnie z projektem ustawy prokuratorzy będą szukać „celowych” prób rozpowszechniania „wprowadzających w błąd informacji”, aby wywołać strach lub zagrozić „bezpieczeństwu, porządkowi publicznemu i ogólnemu zdrowiu kraju”.

Dziennikarze zostaną pozbawieni legitymacji prasowych, jeśli zostaną skazani na mocy prawa.

Ustawa zwiększyłaby również o połowę każde zdanie, gdyby „informacje wprowadzające w błąd” zostały opublikowane przez anonimowego użytkownika lub część organizacji.

„To … jeszcze bardziej zastrasza tych, którzy chcą opublikować dowody korupcji i wykroczeń, ale obawiają się konsekwencji publicznego zidentyfikowania” – powiedział artykuł 19.

Partie opozycyjne próbowały blokować ustawę, ale prawdopodobnie poniosą porażkę, biorąc pod uwagę, że AKP posiada większość 334 mandatów w 581-osobowym tureckim parlamencie.

W marcu Rosja uchwaliła podobne prawo dotyczące fałszywych wiadomości, rozprawiając się z niezależnymi serwisami informacyjnymi podczas wojny na Ukrainie.

Analitycy twierdzą, że Erdoğan próbuje uzyskać większą kontrolę nad tureckim internetem i mediami przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w czerwcu 2023 roku.

Według Reporterów bez Granic (RSF), Turcja zajmuje obecnie 149. miejsce na 180 krajów pod względem wolności prasy.

„Dezinformacja jest ważną kwestią i należy ją zwalczać, ale nie za cenę ograniczania praw dziennikarzy i publicznego prawa do wolności wypowiedzi” – mówi artykuł 19.

„Wszelkie takie inicjatywy powinny być rozwijane w ścisłym porozumieniu z mediami i innymi zainteresowanymi stronami i obejmować wystarczające zabezpieczenia wolności słowa i niezależnego dziennikarstwa, które mogą zapobiec ich nadużywaniu przez rząd w celu narzucenia arbitralnej cenzury”.

„Dlatego wzywamy wszystkich tureckich parlamentarzystów, którzy wierzą w proces parlamentarny oraz swobodny przepływ idei i informacji jako kluczowe dla społeczeństwa demokratycznego, aby zagłosowali nad tą ustawą”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj