Kryzys na Ukrainie: na czym polega problem Rosji z NATO?

0
358

Już od miesięcy dzwony alarmowe przebijają międzynarodowe zainteresowanie pandemią: masowym nagromadzeniem rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą.

Amerykański wywiad ostrzegł, że Rosja może przygotowywać inwazję. Moskwa temu zaprzeczyła, ale wystosowała szereg konkretnych żądań ze strony NATO i Stanów Zjednoczonych, które wykraczają daleko poza Ukrainę.

Obie Odpowiedziały Waszyngton i NATO 26 stycznia proponując dialog, ale bez ustępstw.

Wielu pytało, jakie są prawdziwe intencje Putina? Czy istnieje odpowiedni środek odstraszający? A jeśli Rosja zaatakuje, czy NATO i Zachód są w stanie odpowiedzieć w wystarczająco mocny sposób?

Kryzys stawia pod znakiem zapytania jedność Zachodu. Zwróciła również uwagę w szczególności na NATO, dwa lata po tym, jak prezydent Macron nazwał transatlantycki sojusz wojskowy „martwym mózgiem”.

Czego chce Rosja?

Napięcia między Rosją a Zachodem narastają od czasu, gdy Władimir Putin rozpoczął swoją zastępczą wojnę na wschodniej Ukrainie i zaanektował Krym. W odpowiedzi NATO wysłało posiłki do krajów postrzeganych jako narażone na rosyjską agresję.

W grudniu Moskwa przedstawiła swoje żądania bezpieczeństwa w dwóch dokumentach: proponowanym traktat z USAi umowa z NATO.

Zasadniczo Rosja chce teraz gwarancji, że NATO zatrzyma swoją ekspansję na wschód, wykluczy członkostwo Ukrainy i innych krajów byłego Związku Radzieckiego oraz wycofa swoje rozmieszczenia wojskowe w Europie Środkowej i Wschodniej.

„Putin zażądał teraz resetu i chce wycofania wszystkich sił NATO. W efekcie chce uznania, że ​​te narody znajdują się w strefie wpływów Moskwy” – napisał Geoffrey Van Orden z Gold Institute for International Strategy w artykuł opiniotwórczy dla Euronews.

„Co tak naprawdę robi Putin? Testuje determinację Zachodu. Chce uznania jego zdobyczy w regionie Donbasu i na Krymie, pełnej kontroli nad wybrzeżem Morza Azowskiego, dominacji Morza Czarnego, a ostatecznie powrotu Ukrainy i innych kraje byłego bloku sowieckiego znajdują się pod władzą Moskwy” – dodał Van Orden, także były brytyjski oficer wojskowy i były rzecznik konserwatywnej obrony w Parlamencie Europejskim.

„Realizuje tę samą strategię, którą realizuje od 2014 roku, za pomocą różnych środków” – analityk Fabrice Pothier z Rasmussen Global powiedział Euronews w listopadzie, dodając, że rosyjska inwazja wojskowa na Ukrainę była możliwa.

„Myślę jednak, że już osiąga to, czego chce, czyli aby Ukraina była słaba i zaniepokojona, i zawsze stawiała pod tym znakiem zapytania wsparcie Zachodu dla Ukrainy”.

Niektórzy eksperci traktują intencje Rosji bardziej surowo. Dla historyka Françoise Thom, specjalistki od Rosji, żądania Moskwy są równoznaczne z „zaplanowanym szantażem”.

„Czytając prasę zachodnią, ma się wrażenie, że nic się nie dzieje. Ludzie Zachodu wydają się nie rozumieć, o co toczy się gra. Uważają, że decydują się tylko losy Ukrainy” – napisała dla portalu. Biurko Rosja.

„Słowem, Rosja domaga się, by NATO popełniło samobójstwo i by Stany Zjednoczone zostały zredukowane do roli regionalnego mocarstwa”.

Jak niebezpieczne są żądania Rosji wobec NATO?

W pierwszym tygodniu stycznia, miesiącu, który przez niektórych nadawał się na dojrzałość do rosyjskich działań wojskowych, były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen przedstawił zakres ostatnich żądań Władimira Putina.

NATO, on napisał dla Politicomusiałby „uzyskać zgodę Moskwy na rozmieszczenie wojsk w Europie Środkowej i Wschodniej, powstrzymać się od „wszelkiej działalności wojskowej” w Europie Wschodniej, południowych Kaukazie i Azji Środkowej oraz wstrzymać wszelkie ćwiczenia NATO w pobliżu Rosji”.

Moskwa domagała się także pisemnej gwarancji, że Ukrainie nie zaoferuje się członkostwa w NATO oraz projektu traktatu ze Stanami Zjednoczonymi zakazującego jej wysyłania wojsk do takich obszarów jak Bałtyk i Morze Czarne – powiedział.

„Pod żadnym pozorem ani USA, ani NATO nie powinny podejmować zobowiązań dotyczących przyszłego rozszerzenia, rzeczywistych lub faktycznych” – dodał. Przywódcy NATO obiecali przyszłe członkostwo Ukrainie i Gruzji już w 2008 roku.

Rasmussen wymienił następnie szereg porozumień międzynarodowych dotyczących stosunków NATO-Rosja, które Moskwa starała się teraz porzucić. Obejmowały one Kartę Bezpieczeństwa Europejskiego OBWE z 1999 r., pod którą podpisała się Rosja. Daje to uczestniczącemu państwu swobodę „wyboru lub zmiany ustaleń dotyczących bezpieczeństwa, w tym traktatów sojuszniczych”, dodał były szef NATO.

„NATO jest sojuszem pokoju. Nie chce niczego poza pokojową współpracą z Rosją” – kontynuował. „Ale ta współpraca została utrudniona przez zachowanie Putina”.

Judy Dempsey, redaktor naczelna bloga Strategic Europe, pisze dla Carnegie Europe że działania Rosji mają na celu przede wszystkim przetestowanie Stanów Zjednoczonych, NATO i Europy.

„Chcą odwrócić erę postzimnowojenną poprzez ponowne umocnienie wojskowych i politycznych wpływów Rosji sprzed 1989 roku na Ukrainie, Gruzji i innych krajach regionu. Odzwierciedlają niebezpieczne zderzenie geopolitycznych i historycznych realiów”.

Jak NATO powinno odpowiedzieć Rosji?

Departament Stanu USA otwarcie wypowiedział się na temat „potrzeby zjednoczonego, gotowego i zdecydowanego stanowiska NATO dla zbiorowej obrony sojuszników” po wspólnym apelu na początku stycznia między Antony Blinkenem a sąsiadami Rosji, „Bukaresztą Dziewiątką” krajów Europy Wschodniej. .

Oświadczenie powiedział, że sekretarz stanu podkreślił zaangażowanie Waszyngtonu w „deeskalacji poprzez odstraszanie, obronę i dialog”, a także „dla bezpieczeństwa transatlantyckiego i art. 5 NATO”, utrwalając zasadę obrony zbiorowej.

Jednak w przypadku Ukrainy nieczłonkowskiej „jest ograniczone, co NATO może faktycznie wyłożyć na stół”, Peter Dickinson, specjalista ds. Ukrainy w Radzie Atlantyckiej, powiedział Euronews w grudniu.

„Oczywiście Ukraina i Rosja są świadome, że nie ma realnej opcji jakiegokolwiek zaangażowania wojskowego ze strony NATO. Więc tak naprawdę mówimy o sankcjach gospodarczych, być może także o sankcjach politycznych” – powiedział, dodając, że muszą to być wystarczająco silny, by powstrzymać Putina przed celem przywrócenia rosyjskiej władzy nad Ukrainą.

„NATO niewiele ujawnia, jak zareagowałoby na rosyjską agresję terytorialną”, mówi Geoffrey Van Orden, zauważając, że sojusz obiecał „polityczne i praktyczne wsparcie” dla Ukrainy. Wzywa do „poważnej presji finansowej, w tym z powodu krachu w eksporcie kluczowego gazu”, a także „ukierunkowanych sankcji” na różne rosyjskie sektory gospodarcze.

„Opcje eskalacji mogą obejmować pełne blokowanie głównych rosyjskich banków państwowych i agencji inwestycyjnych” – dodał w swoim artykule dla Euronews.

„Czy Putin zaatakuje Ukrainę? Tylko on naprawdę wie” – powiedział Anders Fogh Rasmussen. “Ale jeśli to zrobi, musimy wysłać znaczącą pomoc wojskową na Ukrainę i wprowadzić sankcje gospodarcze, które sparaliżują rosyjską gospodarkę, w tym anulowanie gazociągu Nord Stream 2”.

Były szef NATO idzie dalej, wzywając sojusz wojskowy do „odwołania Putina do blefu”, działając zgodnie z obietnicą z 2008 r., że zapewni Gruzji i Ukrainie „miejsca przy NATO”. Twierdzi, że to zakończyłoby „de facto weto” rosyjskiego przywódcy wobec zachodnich celów tych krajów poprzez podsycanie konfliktów na niskim szczeblu na ich terytoriach.

„NATO nie może negocjować w dół lufy pistoletu” – podsumowuje Rasmussen.

Jak zjednoczona jest Europa w NATO?

„Niezbędne jest, aby NATO było zjednoczone w odpieraniu groźnego zachowania Rosji i razem musimy trzymać Rosję w jej długotrwałych zobowiązaniach” – powiedziała w parlamencie brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss 6 stycznia. „Nie może być żadnej nagrody za agresję”.

Takiej jedności brakuje w ostatnich latach. Kiedy w 2019 roku oznaczony jako „mózg martwy” NATOEmmanuel Macron zarzucił sojuszowi brak jasnej strategii politycznej w wielobiegunowym świecie postzimnowojennym.

Opublikowany pod koniec 2020 r. nowy raport strategiczny”NATO 2030przyznał, że w niedawnej przeszłości jego militarna reakcja została osłabiona przez polityczne wahanie. W przyszłości przewidywał większą elastyczność dla państw członkowskich, na przykład poprzez umożliwienie tym, którzy chcieli wysłać siły, aby to zrobić w „koalicji chętnych”.

Jednak napięcia NATO z Francją trwały. W maju ubiegłego roku poinformowano, że Paryż się opierał wspólny plan finansowania, odpowiedź na oskarżenia USA, że europejscy sojusznicy nie wnoszą wystarczającego wkładu.

Ostatnio NATO chwaliło Zaręczyny Francji i jej wziąć sprawę w swoje ręce, przejąć kontrolę w tym roku najwyższej siły gotowości sojuszu. Ale francuski prezydent od dawna promuje potrzebę silniejszej europejskiej zdolności obronnej i ożywił apele o europejską armię.

Nakreślenie priorytetów Francji podczas swojej sześciomiesięcznej kadencji prezydencji w UE w grudniu Macron promował wizję „strategicznej autonomii” UE, w tym „silniejszej i wydajniejszej obrony europejskiej”, która przyczynia się do bezpieczeństwa transatlantyckiego i globalnego oraz uzupełnia NATO.

Według doniesień Francja przedkłada takie cele nad i ponad odnawianą deklarację współpracy NATO-UE, która jest obecnie przygotowywana.

Peter Wahl z organizacji alterglobalistycznej Attac twierdzi, że europejskie aspiracje do zwiększenia autonomii wojskowej są nierealistyczne i stanowią przykład „brukselskiego myślenia życzeniowego”.

Rzeczywistość, pisze dla amerykańskiego lewicowego przeglądu”. jakobinjest to, że „NATO, w którym Waszyngton – faktycznie konkurent geopolityczny – daje strzały, nakłada ścisłe ograniczenia na rzeczywistą autonomię”, dodając, że Traktat Lizboński UE stanowi, że polityka bezpieczeństwa i obrony państw członkowskich musi być „zgodna” z polityką NATO.

Czy Rosja wygrywa?

W okresie poprzedzającym styczniową burzę rozmów z USA i NATO na temat bezpieczeństwa Ukrainy, Moskwa wyraźnie odsunęła UE na bok — mimo protestów czołowy dyplomata w bloku.

Jednak kilku komentatorów twierdzi, że rzeczywistość jest taka, że ​​jeśli chodzi o Rosję, UE i jej państwa członkowskie przemawiają wieloma głosami.

Peter Wahl zwraca uwagę, że europejscy członkowie NATO często mają przeciwstawne interesy i sojusze: „Nie widać końca złożonego krzyżowania się konkurencji o zyski z obrony, narodowych interesów bezpieczeństwa i ponadnarodowych prób integracji”.

O ile takie kraje jak Francja, Niemcy i Włochy promowały dialog z Moskwą, o tyle postawa krajów na wschodzie, takich jak Polska i kraje bałtyckie, jest wyraźnie bardziej jastrzębia. Polska, Litwa i Ukraina od niedawna wezwał do surowszych sankcji przeciwko Rosji.

Judy Dempsey z Carnegie Europe mówi, że reakcją zarówno Europy, jak i USA na żądania Rosji było „zamieszanie, które grało w ręce Putina”. Przed styczniowymi rozmowami „sojusz transatlantycki jest najsłabszy. Przełamał własne czerwone linie” – dodała.

Geoffrey Van Orden z Gold Institute for International Strategy mówi, że potrzeba jedności Zachodu jest pilna, a „Ukraina potrzebuje namacalnego wsparcia”.

„Rosja uważa, że ​​po klęsce w Afganistanie Zachód jest z tyłu i nie chce uwikłać się w kolejną nieładną sytuację militarną. Odstraszanie nie zadziała, dopóki Zachód nie zademonstruje swojej determinacji. solidarność nad Ukrainą” – napisał dla Euronews.

„Dla UE oznacza to bagatelizowanie jakiejkolwiek idei odrębności od USA czy Wielkiej Brytanii w dążeniu do realizacji swoich idei „strategicznej autonomii” oraz wzmacnianie jej wsparcia gospodarczego i politycznego dla Ukrainy, w tym dla zwiększonych zdolności wojskowych” – dodał.

„Zarówno NATO, jak i UE muszą teraz zademonstrować skoordynowany wysiłek w odpowiedzi na niebezpieczną rozbudowę wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą”.

Ten artykuł pierwotnie opublikowany 10 stycznia został zaktualizowany.

Każdego dnia tygodnia Uncovering Europe przedstawia europejską historię, która wykracza poza nagłówki. Pobierz aplikację Euronews, aby otrzymywać codzienne powiadomienia o tym i innych powiadomieniach o najświeższych wiadomościach. Jest dostępny na urządzeniach Apple i Android.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj