Mołdawia stoi w obliczu kryzysu humanitarnego, mówi premier, potrzebuje pilnej pomocy finansowej

0
326

Mołdawia stoi w obliczu kryzysu uchodźczego i potrzebuje pilnej pomocy finansowej, ponieważ dziesiątki tysięcy ludzi uciekających przed rosyjską inwazją przekraczają jej granicę z Ukrainy, powiedziała premier kraju Natalia Gavrilița.

Gavrilița powiedział w poniedziałek dla Euronews, że z 250 000 Ukraińców, którzy przekroczyli granicę od początku wojny, 120 000 pozostało w Mołdawii. Powiedziała, że ​​najbiedniejszy kraj Europy ma obecnie największy odsetek uchodźców ze wszystkich krajów i zmaga się z tym.

„Mołdawia jest oczywiście również krajem o najbardziej ograniczonych zasobach i zdecydowanie potrzebujemy pomocy finansowej i humanitarnej, aby móc wesprzeć ten przepływ uchodźców”, powiedziała, nazywając sytuację „potężnym kryzysem humanitarnym. ”

3 marca prezydent Mołdawii Maia Sandu oficjalnie ogłosiła, że ​​kraj ten zwróci się do Unii Europejskiej o status kandydata, powtarzając prośby Gruzji i Ukrainy od czasu inwazji rosyjskiej, która rozpoczęła się dziesięć dni temu.

Wniosek ten wywołał pytania o przyszłość Naddniestrza, wspieranego przez Rosję regionu separatystycznego, który nie jest uznawany przez społeczność międzynarodową i który Mołdawia uważa za integralną część swojego terytorium. Rosja ma na terytorium od 1500 do 2000 żołnierzy, z których część to żołnierze sił pokojowych z międzynarodowym mandatem.

Dzień po ogłoszeniu przez Sandu członkostwa w UE władze Naddniestrza poparły rosyjską wojnę na Ukrainie i zapowiedziały, że zrezygnuje z rozmów z Mołdawią w sprawie uregulowania jej statusu, dopóki negocjacje z UE będą trwały.

Gavrilița nie chciał komentować, czy władze w Kiszyniowie obawiają się ataku sił Władimira Putina na kraj, nazywając scenariusz „hipotetycznym”.

„Obecnie nie widzimy niebezpieczeństwa ani ryzyka rozlania się na region Naddniestrza” – powiedziała.

Jeśli chodzi o Naddniestrze, powiedziała, że ​​stanowisko rządu Mołdawii pozostaje takie samo.

„Mamy tam stacjonujące wojska rosyjskie. Od 30 lat konsekwentnie wzywamy do wycofania wojsk. Obecnie nie widzimy żadnych zagrożeń ani planów zaangażowania. Ale oczywiście sytuacja jest niepewna i zależy od ewolucji na Ukrainie” – powiedziała.

Przystępując do UE powiedziała, że ​​Mołdawia zrozumiała, że ​​członkostwo to „długi proces transformacji”.

„Jednocześnie, przy bezpieczeństwie tego regionu, zaoferowanie statusu kandydata byłoby bardzo ważnym sygnałem dla mieszkańców krajów, które złożyły wniosek o przystąpienie do Unii Europejskiej, że są mile widziani w wolnym świecie” powiedziała.

„Oczywiście jesteśmy gotowi odrobić pracę domową, która jest niezbędna do osiągnięcia standardów przystąpienia do Unii Europejskiej”.

Zapytana, czy rząd przeprowadzi referendum w sprawie przystąpienia do Rumunii – jak domagały się tego niektóre partie rumuńskie – w celu przystąpienia do UE, odpowiedziała, że ​​opcja „nie była dyskutowana”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj