Na Ukrainie Serbia tkwi między młotem a kowadłem

0
317

Wojna Rosji na Ukrainie sprawia, że ​​Serbia utknęła między młotem a kowadłem

Serbowie otworzyli drzwi dla ukraińskich braci i potępili przemoc na Ukrainie, ale bolesne wspomnienia z 1999 roku sprawiły, że obawiali się popierania sankcji.

Dźwięk syren przeciwlotniczych w Kijowie i innych ukraińskich miastach przyprawił Serbów o dreszcze, którzy pamiętali ten sam złowieszczy dźwięk, który słyszeli tyle razy przez 78 dni w 1999 roku, kiedy samoloty NATO zbombardowały miasta ówczesnej Jugosławii do końca Kampania wojskowa Slobodana Miloszevicia w Kosowie.

„Biedni, biedni ludzie” to najczęstszy komentarz na temat wojny na Ukrainie, jaki usłyszycie od zwykłych ludzi w Serbii. Serbowie twierdzą, że ich wyrazy współczucia płyną z głębi serca właśnie dlatego, że mieszkańcy Serbii wiedzą z doświadczenia, jak Ukraińcy czują się teraz w schronach przeciwbombowych.

W Serbii jest stosunkowo niewielu ukraińskich uchodźców. Ale ci, którzy szukali schronienia u swoich przyjaciół i krewnych, odczuli tę solidarność. Wśród nich jest Olga Hordyenko.

Po dwudniowej podróży dotarła z trzema małymi córkami do mieszkania swojej młodszej siostry, która od dwunastu lat mieszka w belgradzkiej dzielnicy Banjica. Jej siostra, Kateryna Zoraya, opublikowała historię ich gehenny w grupie Viber z sąsiedztwa i była przytłoczona odpowiedzią.

„Nasi sąsiedzi mają bardzo wielkie serce. Zorganizowali się i zaoferowali nam wszystko. Ludzie cały czas dzwonią, proponują jedzenie, ubrania dla dzieci, gotują dla nas, oferują nawet noclegi na wypadek przepełnienia – powiedziała Kateryna.

„Przychodzą, aby nas przytulić i porozmawiać. Nie poradziłbym sobie bez nich.”

Ale poza ludzką reakcją, stosunek serbskiego społeczeństwa do wojny jest w najlepszym razie powściągliwy. Daleka jest od jednoznacznego potępienia rosyjskiej inwazji, jakie można znaleźć w innych częściach Europy.

„Wojna i despotyzm są głównymi wrogami wolności i pod tym względem ludność Serbii nie ma żadnego dylematu. I nie chcieliby żyć w autorytarnym reżimie Putina w Rosji – powiedział Zoran Stojiljkovic, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie w Belgradzie.

„Są dwa powody cichego potępienia agresji i powstrzymywania się przed sankcjami. Jeden to pamięć o sankcjach i bombardowaniu przez NATO w 1999 roku, które nie miało ani podstawy prawnej, ani legitymizacji. Daje to rodzaj zrozumienia dla rosyjskiego strachu o ekspansji NATO na wschód i ich nacisk na neutralny status Ukrainy.

„Drugim powodem jest zależność energetyczna od Rosji i przekonanie, że Rosja jest gwarantem naszych interesów w kwestii Kosowa i równowagi sił w regionie”.

Od początku wojny na Ukrainie media serbskie były jak zawsze podzielone w swoim podejściu.

Tabloidy odwołujące się do popularnych nastrojów z ostrożnością cytowały głównie rosyjskie źródła i ukazywały kulisy rosyjskiej potęgi militarnej, podczas gdy bardziej zorientowane na Zachód lub należące do Zachodu media przyłączały się do potępienia inwazji.

„Serbskie społeczeństwo jest głęboko podzielone we wszystkich kwestiach, w tym w wojnie na Ukrainie”, mówi Jaksa Scekic, emerytowany korespondent Sky News i Reuters z Belgradu.

„Ponieważ jest więcej ludzi, którzy popierają Putina, media próbują odwoływać się do nastrojów społecznych i dolewają oliwy do ognia i podsycają pro-putinowska histerię.

„Ale masz media, które mówią ci inaczej i wspierają drugą stronę. Innymi słowy, krajobraz medialny jest odzwierciedleniem różnic politycznych w Serbii i te różnice będą się pogłębiać. Media będą pierwszą ofiarą tego podziału”.

Rzeczywiście, to, czy przyszłość kraju leży na wschodzie, czy na zachodzie, jest głównym punktem podziału w narodzie serbskim, stworzonym przed wiekami, podczas i bezpośrednio po wojnach wyzwoleńczych z imperium osmańskiego.

Ale w ciągu ostatnich dwóch dekad Serbowie nie głosowali na partie, które sprzeciwiają się integracji kraju z UE, a żart polega na tym, że chociaż serca Serbów mogą być w Rosji, ich kieszenie są na Zachodzie.

I nie bez powodu. Ponad 61% handlu Serbii odbywa się z państwami członkowskimi UE, przy czym największymi partnerami handlowymi są Niemcy i Włochy.

Ale Rosja wspiera Serbię w jej walce politycznej, aby zapobiec członkostwu w Organizacji Narodów Zjednoczonych, co Belgrad uważa za swoją separatystyczną prowincję Kosowo. Kosowo, uznawane za niepodległe państwo przez 100 narodów, wielokrotnie było zawetowane przez Rosję w ONZ.

Nawet pod względem gospodarczym Rosja jest jednym z czterech największych partnerów handlowych Serbii i ma umowę o wolnym handlu z Belgradem. Serbia nigdy nie przystąpiła do unijnych sankcji wobec Rosji i skorzystała na tej decyzji, ponieważ eksport do Rosji wzrósł do około miliarda dolarów.

Pierwszą reakcją rządu na wojnę na Ukrainie i oczekiwaniem ostrzejszych żądań opowiedzenia się po jednej ze stron było to, że Serbia jest między Scyllą a Charybdą – ale powinna starać się kierować wyłącznie własnymi interesami.

„Nie interesuje nas Wschód ani Zachód, interesuje nas tylko Serbia. Nie mamy problemu z powiedzeniem, że popieramy integralność terytorialną Ukrainy, ale pytamy, co się dzieje z integralnością terytorialną Serbii, która została tak brutalnie zmiażdżona uznaniem niepodległości Kosowa – powiedział ustępujący przewodniczący serbskiego parlamentu. Ivica Dačić.

„Najpierw odwołaj uznanie Kosowa, a potem możesz naciskać na Serbię” – powiedział Dacic.

Serbia utrzymuje ten sam kurs polityki zagranicznej od rewolucji demokratycznej w 2000 roku: pracować na rzecz członkostwa w UE, ale nie rezygnować z bliskich więzi z Chinami i Rosją.

Rozwój w ostatnich latach przyczynił się do poczucia roztropności takiej polityki. Serbia kandyduje do członkostwa w UE od 2012 roku. Prezydent Francji Emmanuel Macron w lipcu 2019 roku przekazał Belgradowi otrzeźwiające przesłanie: Serbia jest na ścieżce integracji europejskiej, ale proces rozszerzenia jest wstrzymany do czasu rozwiązania wszystkich problemów wewnętrznych w UE. rozwiązany – czyli w nieskończoność.

Oznaczało to złamanie obietnicy europejskiej przyszłości Serbii i Bałkanów Zachodnich, złożonej na szczycie UE w Salonikach 17 lat temu.

Zbiegło się to z coraz większym napływem chińskich środków finansowych na infrastrukturę w ramach Inicjatywy Pasa i Drogi oraz inwestycje w duże projekty, w tym hutę i kopalnię miedzi.

Kiedy na początku 2020 r. wybuchła pandemia Covida, praktycznie dzień po tym, jak UE ograniczyła eksport sprzętu medycznego i zostawiła kraje kandydujące same sobie, na lotnisku w Belgradzie wylądował chiński samolot z respiratorami i sprzętem ochronnym. To był tylko pierwszy z wielu.

Część ładunku stanowiła darowizna, w tym całe laboratorium do badań i analiz, co skłoniło prorządową gazetę do wynajęcia w Belgradzie billboardów z przesłaniem: „Dziękuję bracie Xi”. Gdy tylko szczepionki chińskie i rosyjskie były gotowe, wysłano je do Serbii i stała się krajem z najwcześniejszymi i najbardziej zaawansowanymi szczepieniami w Europie, ze szczepieniami dostępnymi nawet dla obcokrajowców i przekazanymi do sąsiednich krajów.

Zwykłym Serbom przypominało to czasy komunistycznej Jugosławii, kiedy kraj ten skorzystał z decyzji prezydenta Tito o utworzeniu Ruchu Niezaangażowania i zaprezentował się jako pomost między dwoma blokami utwierdzonymi w zimnej wojnie.

Upadek Związku Radzieckiego przyniósł radość większości w Europie, ale dla Jugosławii oznaczał początek krwawego rozpadu. Serbia skończyła w konfrontacji z jedyną pozostałą potęgą, konfrontacja, która drogo kosztowała Serbię.

„Serbowie pamiętają „jednobiegunowy moment” Ameryki jako czas, kiedy wszystkie ich narodowe interesy zostały zmiażdżone. Serbii nie było przykro, że to się skończyło i nie chciałaby, żeby wróciło” – powiedziała dziennikarka Ljiljana Smajlovic.

„Oznaczało to, że każdemu wolno było odłączyć się od Serbów, podczas gdy Serbom nie wolno było odłączyć się od nikogo. NATO podzieliło suwerenne terytorium Serbii, aby dać Albańczykom z Kosowa niepodległe państwo. Dokładnie to, co Putin robi na Ukrainie” – powiedziała.

„Czy możesz winić Serbów za to, że wątpią w wiarygodność jedynego mocarstwa jako obrońcy prawa i porządku międzynarodowego?”

Jednak osiągnięcie równowagi między wschodem a zachodem staje się dla Belgradu coraz trudniejsze.

W nadzwyczajnym przemówieniu do narodu w środę prezydent Aleksandar Vucic powiedział, że świat „nie wykazał zrozumienia dla naszego stanowiska”.

„Spodziewam się kilku politycznych pułapek dla Serbii w nadchodzącym okresie” – powiedział.

„Widziałeś, że niektórzy ludzie w regionie robią wszystko, co w ich mocy, aby doprowadzić Serbię do upadku. Widzieliście, że Albańczycy (w Kosowie) domagają się teraz członkostwa w NATO i mają poparcie Turcji. Przewiduję, że jedną z kolejnych inicjatyw będzie wykluczenie Rosji z ONZ. Już widzę takie żądania w niektórych krajach”.

Zareagował na artykuły w chorwackich mediach, w których spekulowano, jak długo Serbia będzie w stanie „siedzieć na dwóch krzesłach”.

„Siedzimy na własnym krześle i presja na nasz kraj jest bardzo duża. Trudno będzie wytrzymać tę presję, jest wiele otwartych pytań – powiedział.

Analitycy uważają, że w związku z wydarzeniami z niedawnej przeszłości polityka neutralności była nie tylko pożądana – ale jedyna możliwa.

„Mając na uwadze naszą całkowitą zależność energetyczną od Rosji myślę, że żaden kraj […] postąpiłby inaczej w naszej sytuacji. Myślę, że jeśli chcą obiektywnie ocenić sytuację i działać odpowiedzialnie, powinni na razie zaakceptować obecne stanowisko Serbii – powiedział profesor Ivo Viskovic, emerytowany serbski dyplomata i ambasador w Niemczech.

Inni uważają, że przegapiwszy okazję do przyłączenia się do fali szaleństwa związanego z rozszerzeniem UE w latach 90. i na początku 2000 r., kraj znalazł się w nieuniknionej i nie do pozazdroszczenia sytuacji.

„Rosja jest daleko, a UE i NATO otaczają nas ze wszystkich stron. Pamiętasz to stare afrykańskie powiedzenie, że kiedy słonie walczą, trawa jest deptana? Cóż, niestety, jesteśmy trawą”, powiedział profesor Ljubodrag Savic ze Szkoły Ekonomicznej Uniwersytetu w Belgradzie.

25 lutego Rada Bezpieczeństwa Narodowego Serbii stwierdziła, że ​​Serbia przestrzega zasad prawa międzynarodowego i dlatego „udziela pełnego i pryncypialnego poparcia dla zasady integralności terytorialnej Ukrainy”. Uważa „naruszenie integralności terytorialnej jakiegokolwiek kraju, w tym Ukrainy, za bardzo złe”.

Ale jeśli chodzi o sankcje wobec Rosji, dokument mówi, że kraj będzie działał wyłącznie zgodnie z własnymi żywotnymi i gospodarczymi interesami.

„Jako kraj, który doświadczył sankcji Zachodu i którego krewni w Republice Serbskiej są teraz objęci sankcjami, Republika Serbii uważa, że ​​nie leży w jej żywotnym interesie gospodarczym wprowadzenie sankcji wobec jakiegokolwiek kraju, w tym jego przedstawicieli lub podmiotów gospodarczych ,” powiedziało.

W tym samym duchu wysłannik Belgradu przyłączył się do rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w sprawie wojny na Ukrainie, potępiającej rosyjski atak, ale tylko dlatego, że nie wspomina o żadnych sankcjach. Po głosowaniu pojawiły się pozytywne reakcje dyplomatów UE w Belgradzie.

Oprócz wszystkich wyżej wymienionych powodów, wojna na Ukrainie wciągnęła Serbię w sam środek kampanii wyborczej. Wybory parlamentarne, prezydenckie i samorządowe w Belgradzie zaplanowano na 3 kwietnia. Przy wciąż silnym sentymencie do Rosji wśród elektoratu żadna partia ani kandydat nie chce ryzykować radykalnymi zmianami ugruntowanej polityki zagranicznej.

Ale wybory przeminą i presja prawdopodobnie wzrośnie.

„Małe kraje – a wszystkie nasze kraje w tym regionie są małe – [should] staraj się nie dać się wciągnąć w ten konflikt, a przynajmniej nie za bardzo zaangażować się w kolizję” – powiedział Dejan Jovic, profesor na Wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu w Zagrzebiu w Chorwacji.

„Myślę, że powinni trzymać się swoich zasad, potępiać agresję, potępiać wojnę, wiwatować na rzecz pokoju, oferować warunki, w tym usługi negocjacyjne i dobrej woli oraz starać się działać w sposób, który nie pogłębi rozłamów zarówno wewnętrznych, jak i między nimi. kraje.”

_Bojan Brkic jest dyrektorem ds. wiadomości w Euronews Serbia _

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj