Nadchodzą ciężkie czasy, ale „wolność jest bezcenna”, mówi premier Estonii

0
274

Europejscy przywódcy muszą być „uczciwi” wobec swoich obywateli, jeśli chodzi o negatywne skutki, jakie sankcje UE przeciwko Rosji mogą przynieść na codzienne życie ludzi, powiedziała estońska premier Kaja Kallas w wywiadzie dla Euronews, ostrzegając, że „nadchodzą ciężkie czasy”.

– Można powiedzieć, że gaz może być drogi, ale wolność jest bezcenna – powiedział premier.

„Pochodzę z kraju, w którym nie mieliśmy wolności. Urodziłem się w Związku Radzieckim. Bardzo dobrze wiem, co to znaczy. Mówi się, że rozumiesz wartość wolności [until] jest ci odebrany” – dodała.

„Będzie ciężko i musimy być również szczerzy wobec naszych obywateli, że nadchodzą trudne czasy. I jak dotąd nasze dyskusje w Unii Europejskiej koncentrowały się na celowaniu w machinę wojenną Putina i nie krzywdzeniu ludzi tak bardzo, ponieważ potrzebujemy również poparcia ludzi dla decyzji. A jeśli jest to dla ludzi coś, czego nie mogą tolerować, trudno jest również utrzymać sankcje.

Premier powiedział, że jedność i szybkość nałożenia sankcji na Rosję zaskoczyła zarówno Putina, jak i świat, ponieważ UE „nie była szczególnie zwinną organizacją”.

„Sankcje bolą, ale potrzebujemy także strategicznej cierpliwości, aby sankcje zadziałały i rzeczywiście odniosły skutek” – podkreśliła.

Kallas rozmawiał z Euronews tuż przed udaniem się na nieformalne spotkanie przywódców UE, którego gospodarzem był prezydent Emmanuel Macron w Pałacu Wersalskim.

Pełen program na dwudniowy szczyt obejmuje ostatnie wydarzenia związane z wojną, sankcje wobec Rosji i próbę przystąpienia Kijowa do bloku, co Kallas wyraźnie zatwierdzony.

„Musimy dać Ukrainie europejską perspektywę. Musimy dać Ukrainie nadzieję. Dosłownie walczą o Europę. Powinniśmy więc również dać im namacalną trajektorię dołączenia do naszej europejskiej rodziny” – powiedział Kallas.

„Nie powinniśmy składać pustych obietnic, to na pewno”, wyjaśniła, „ale dawać [them] pewne konkretne kroki na drodze do nadziei Ukraińców. Bo nadzieja też daje siłę. Dlatego uważam, że dawanie tej nadziei jest naszym moralnym obowiązkiem. Przynajmniej tyle możemy zrobić”.

Przywódcy omówią również plany wzmocnienia wspólnych zdolności obronnych UE, inicjatywa, która przez lata pozostawała w stagnacji, ale teraz nabiera nowego rozmachu.

„Musimy pomyśleć o współpracy między armiami: przeprowadzać razem więcej ćwiczeń wojskowych, ale także zapewniać wzajemne zdolności, ponieważ na przykład istnieją pewne zdolności wojskowe, które są zbyt drogie, by pojedyncze państwo mogło je kupić na własną rękę” – powiedział Kallas.

„Powinniśmy spróbować zrobić to razem, a to uczyniłoby Europę silniejszą, a także europejską obronę. Nie sądzę, że potrzebujemy alternatywy dla NATO – alternatywy jako Europejskie Siły Obronne. Ale wszystkie te armie mogą działać razem Parasol NATO”.

Zapytana, czy jej kraj, który graniczy z Rosją, może być kolejnym po Ukrainie celem Władimira Putina, Kallas powiedziała, że ​​zaatakowanie państwa członkowskiego NATO byłoby krokiem za daleko nawet dla Kremla.

„Czy NATO będzie następne, gdy Putin odniesie sukces na Ukrainie? Jesteśmy częścią NATO, więc mamy artykuł 5 w NATO, który mówi, że atak na jednego jest atakiem na wszystkich, co oznacza, że ​​jeśli zostaniemy zaatakowani, oznacza to również, że USA lub Francja lub Niemcy są atakowane. I myślę, że to zbyt duży kęs, aby mogła wziąć to nawet Rosja” – zauważyła.

„Nie boimy się, ale przygotowujemy się”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj