ONZ odmawia zakazania personelowi używania „wojny” i „inwazji” na Ukrainę

0
272

Organizacja Narodów Zjednoczonych zaprzeczyła twierdzeniom, że zabroniła pracownikom używania słów „wojna” lub „inwazja” do opisu konfliktu na Ukrainie.

Zgodnie z wyciekiem wiadomości e-mail, pracownikom ONZ podobno powiedziano, aby zamiast tego używali „konfliktu” lub „ofensywy wojskowej”.

Ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kuleba podzielił się plotkami w mediach społecznościowych i powiedział, że „zagrożona jest reputacja ONZ”.

Starsi rzecznicy ONZ zaprzeczyli doniesieniom mediów i powiedzieli, że twierdzenia są „fałszywe”.

„Żadna taka oficjalna komunikacja nie została skierowana do globalnego personelu, aby powstrzymać się od używania pewnych słów” – powiedziała Melissa Fleming, która kieruje globalną komunikacją w ONZ.

Fleming odniósł się również do wcześniejszego tweeta z podsekretarza generalnego ONZ ds. polityki i budowania pokoju Rosemary DiCarlo, w którym użyto słów „wojna” i „inwazja”.

„Prawie dwa tygodnie później jest boleśnie jasne, że najbardziej cierpiący po rosyjskiej inwazji na Ukrainę są cywile – zabici, ranni, wysiedleni” – powiedział DiCarlo.

„Ta wojna jest bezsensowna. Jesteśmy gotowi wesprzeć wszelkie wysiłki w dobrej wierze w negocjacjach mających na celu zakończenie rozlewu krwi”.

Rosja zawsze nazywała wojnę na Ukrainie „operacją wojskową”, a rosyjski regulator medialny Roskomnadzor rozprawiał się ze słowami, którymi mogą się posługiwać media.

Obywatelom Rosji grozi teraz do 15 lat więzienia, jeśli celowo rozpowszechniają twierdzenia o rosyjskiej armii, które są uważane za „fałszywe”.

Rosja zajmuje jedno z pięciu stałych miejsc w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, a niektóre kraje wyrażają obawy dotyczące jej roli w organie międzynarodowym.

ten Irish Times donosił że personelowi ONZ również zakazano „dodawania ukraińskiej flagi do profili w mediach społecznościowych lub stron internetowych”.

Rzecznik sekretarza generalnego ONZ: „Błędne wrażenie”

Wiadomość e-mail odebrana przez Euronews wydaje się doradzać personelowi i udzielać wskazówek dotyczących „komunikowania się o Ukrainie”.

„Międzynarodowi urzędnicy państwowi mają obowiązek zachowania bezstronności. Jest to szczególnie ważne podczas kryzysu takiego jak ten” – czytamy w e-mailu.

Według Irish Times, urzędnik ONZ powiedział, że zgłoszony e-mail „nie może być uważany za oficjalną politykę wobec personelu”, ale przyznał, że może być prawdziwy. Euronews pracuje nad weryfikacją raportów.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy powiedział, że „trudno uwierzyć”, że ONZ cenzurowała również dyskusję na temat rosyjskiej inwazji.

„Wzywam ONZ do szybkiego odrzucenia takich raportów, jeśli są fałszywe” – napisał na Twitterze Kuleba.

Rzecznik ONZ zaprzeczył doniesieniom w mediach społecznościowych, chociaż niektóre z poprzednich tweetów zostały usunięte.

„Po prostu nie jest tak, że personel został poinstruowany, aby nie używać słów takich jak „wojna” i „inwazja” do opisania sytuacji” – powiedział Fleming.

Stephane Dujarric, rzecznik Sekretarza Generalnego, dodał, że ONZ nie wydała żadnych instrukcji personelowi.

„Istnieje błędne wrażenie, że personelowi ONZ powiedziano, aby unikał używania pewnych słów do opisania sytuacji na Ukrainie” – powiedział Dujarric w oświadczeniu.

„Jednocześnie przypomnę, że personel ONZ to międzynarodowi urzędnicy państwowi i podtrzymują odpowiedzialność, jaką wiąże się z tym stanowiskiem” – dodał.

„W związku z tym pracownicy są proszeni o formułowanie wszelkich komunikatów dotyczących Ukrainy i innych spraw politycznych w sposób zgodny ze stanowiskiem organizacji i oświadczeniami sekretarza generalnego”.

„Dotyczy to nie tylko bieżącej sytuacji na Ukrainie, ale innych sytuacji na całym świecie”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj