Posłowie popierają pakiet pomocy dla Ukrainy w wysokości 1,2 mld euro, ale pojawiają się podziały

0
311

Parlament Europejski po raz kolejny podkreślił swoje poparcie dla suwerenności narodowej i integralności terytorialnej Ukrainy, nawet jeśli niektóre grupy polityczne przyjmują alternatywny sposób myślenia, który stawia je w sprzeczności z opinią większości.

Siedziba parlamentu zgodziła się na przyspieszony pakiet pomocy finansowej dla Kijowa o wartości 1,2 miliarda euro przy 598 głosach za. Ostateczne głosowanie spodziewane jest jeszcze w tym tygodniu w Strasburgu.

ten Komisja Europejska chce jak najszybciej wysłać Ukrainie 600 mln euro w formie długoterminowych pożyczek na korzystnych warunkach, aby złagodzić zakłócenia spowodowane impasem granicznym z Rosją. Państwa członkowskie już poparły tę propozycję.

Jednak ostateczny wynik ujawnił pęknięcia w konsensusie: 53 posłów do PE głosowało przeciwko pomocy finansowej, podczas gdy 43 prawodawców zdecydowało się wstrzymać.

„Istnieją różne wrażliwości [among MEPs] które mają związek z terytorium, z krajem, z sytuacją, a także z tym, jak sankcje gospodarcze wpłyną na niektóre sektory” – powiedziała Iratxe García, liderka grupy socjalistycznej (S&D), która dodała, że ​​„sankcje będą na stole ” w przypadku inwazji.

„Czas wyjść z NATO”

Większość dysydentów w poniedziałkowym głosowaniu pochodziła ze skrajnie prawicowej grupy Tożsamość i Demokracja (ID), która często opowiada się za łagodniejszym podejściem do Rosji, oraz z Lewicy, która tradycyjnie opowiada się za niezaangażowanym stanowiskiem wobec NATO.

„Napięcia są po obu stronach. Najwyraźniej z jednej strony Władimir Putin dokonuje jakiejś prowokacji, gdy wysyła jakieś wojska za granicę. Z drugiej strony NATO i USA prowokują, gdy chcą rozszerzyć NATO na na granicy z Rosją” – powiedziała Euronews Manon Aubry, francuski prawodawca, który współprzewodniczy „Lewicy”.

„NATO powstało w czasie zimnej wojny, w czasie, gdy sytuacja na poziomie międzynarodowym była zupełnie inna. Czas wyjść z NATO” – dodała.

„Czas, aby Unia Europejska była niezależna”.

Aubry uważa, że ​​deklaracja neutralności przez Ukrainę pod auspicjami ONZ może pomóc w rozwiązaniu trwającego impasu granicznego, w którym ponad 100 000 rosyjskich żołnierzy krąży wokół byłego kraju sowieckiego i zwiększyło się obawy przed krwawym, nieprzewidywalnym konfliktem.

Putin „chce Ukrainy, a nie gwarancji bezpieczeństwa”

Ale dla Radosława Sikorskiego, polskiego eurodeputowanego z centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), takie stwierdzenie nie jest konieczne, bo odzwierciedlałoby już istniejącą rzeczywistość.

„Ukraina jest niezależnym, niezaangażowanym, neutralnym krajem i nie ma potrzeby tego zmieniać ani inwazji na Ukrainę, aby ją utrzymać” – powiedział Sikorski w rozmowie z Euronews.

„Jeśli prezydent Putin napadnie na Ukrainę, to dlatego, że chce Ukrainy, a nie gwarancji bezpieczeństwa”.

Jego uwagi powtórzyła Ska Keller, współprzewodnicząca Zielonych, która postrzega Ukrainę jako „suwerenny kraj”, który musi być w stanie podejmować „własne decyzje”.

„Nie powinieneś bać się tego, co powie twój sąsiad, kiedy zdecydujesz, dokąd chcesz się udać” – powiedziała.

Moskwa wielokrotnie zaprzeczała jakimkolwiek zamiarom przeprowadzenia inwazji wojskowej, ale zachodni urzędnicy ostrzegali w ostatnich dniach, że atak jest nieuchronny. Kilka krajów poprosiło swój personel dyplomatyczny o opuszczenie Ukrainy, podczas gdy ich przywódcy angażują się w dyplomację na czas.

We wtorekPrezydent Putin, przemawiając obok kanclerza Niemiec Olafa Scholza, powiedział, że nie chce wojny i jest gotowy do negocjacji. Jego uwagi zbiegły się z częściowym wycofaniem wojsk i podniosły perspektywę deeskalacji. Ale sceptycyzm i wątpliwości co do prawdziwych intencji Rosji pozostają.

Putin nie jest człowiekiem, któremu imponują odwołania do prawa międzynarodowego – zauważył Sikorski.

„Musimy mu powiedzieć, że jeśli zaatakuje Ukrainę, będzie miał wojnę partyzancką, w której będziemy pomagać przez 10 lat, jeśli zajdzie taka potrzeba; że zabierzemy jego osobiste pieniądze, ukryte przez jego wiolonczelistę, przez jego kucharza i przez jego oligarchowie w rajach podatkowych w zachodnich bankach” – powiedział.

„Jeśli chce mieć wyścig zbrojeń, taki jak ten, który zbankrutował Związek Radziecki, może go po prostu dostać”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj