Premierzy Czech, Polski i Słowenii spotykają się z Zełenskim w Kijowie

0
271

Premierzy Polski, Czech i Słowenii udali się do Kijowa i spotkali się twarzą w twarz z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, aby pokazać wsparcie UE dla tego kraju.

„To tutaj wolność walczy ze światem tyranii. To tutaj waży się przyszłość nas wszystkich” – powiedział o wizycie premier Mateusz Morawiecki.

Podróż odbyła się, gdy burmistrz Kijowa nałożył godzinę policyjną na stolicę, ostrzegając przed „trudnym i niebezpiecznym momentem”, gdy rosyjskie wojska nasilają bombardowania.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że wizyta była „mocnym znakiem poparcia” w trudnym czasie, który został doceniony.

„Celem wizyty jest potwierdzenie jednoznacznego poparcia całej Unii Europejskiej dla suwerenności i niepodległości Ukrainy” – napisał premier Czech Petr Fiala. na Facebooku.

Fiala dodała, że ​​celem wizyty było przedstawienie „szerokiego pakietu” wsparcia dla kraju. Oprócz Zełenskiego, który od wybuchu wojny był w kontakcie z zachodnimi przywódcami, spotkali się także z premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem.

„Europa musi zagwarantować Ukrainie niepodległość i zapewnić jej gotowość do pomocy w odbudowie Ukrainy” – powiedział Morawiecki na Twitterze, zapowiadając podróż. Wicepremier Polski Jarosław Kaczyński podróżował także z przywódcami UE.

Słoweński premier Janez Janša powiedział, że wizyta będzie stanowiła przesłanie, że „każda droga na Ukrainie jest ścieżką europejską” w odniesieniu do wniosku tego kraju o przystąpienie do bloku, który jest obecnie rozpatrywany przez Komisję Europejską.

Polska i Słowenia opowiedziały się za przyspieszonym procesem akcesyjnym Kijowa, chociaż opcja ta była: efektywnie odkładane na półkę podczas dwudniowego szczytu w Wersalu.

„Przez ostatnie dwa lata dyskutowaliśmy o wielkich europejskich wartościach. Przeważnie debata teoretyczna”, Janša napisał na Twitterze.

„Nagle zdaliśmy sobie sprawę, że te podstawowe europejskie wartości rzeczywiście istnieją. I że są zagrożone. I że Europejczycy ich bronią. Swoim życiem. Na Ukrainie”.

Trzej przedstawiciele poinformowali przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela przy okazji posiedzenia w Wersalu, potwierdził rzecznik Rady.

Podczas tej rozmowy Michel dostrzegł potrzebę wyrażenia poparcia UE dla Ukrainy, ale zwrócił uwagę na zagrożenia bezpieczeństwa związane z okolicznościami w Kijowie, rozumie Euronews.

Michel i von der Leyen otrzymali potwierdzenie wyjazdu w poniedziałek wieczorem.

Szczyt w Wersalu był nieformalny i nie przyjęto żadnych oficjalnych konkluzji, co oznacza, że ​​trzej premierzy nie otrzymali formalnego mandatu od swoich kolegów z Rady Europejskiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj