Przywódcy UE zbierają się w Brukseli, by nałożyć drastyczne sankcje na Rosję

0
233

Przywódcy UE przylecieli do Brukseli, aby wziąć udział w nadzwyczajnym szczycie poświęconym wyłącznie inwazji Rosji na Ukrainę. Spotkanie ma dwa główne cele: pokazać jedność 27 państw członkowskich i uzgodnić nowy, bardziej radykalny pakiet sankcji wobec Kremla.

Oczekuje się, że szefowie państw i rządów omówią drastyczne środki mające na celu osłabienie zdolności Rosji do finansowania wojny i utrzymania jej gospodarki w krótkim okresie.

Kary obejmują sektor finansowy, energetyczny i transportowy, a także technologię podwójnego zastosowania, która może być wykorzystywana zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych. Przywódcy zgadzają się również na ograniczenie eksportu zaawansowanych technologii, zaostrzenie polityki wizowej i umieszczenie na czarnej liście większej liczby rosyjskich wysokich rangą urzędników, którzy będą podlegać zamrożeniu aktywów i zakazom podróżowania.

„To nie tylko przeciwko Ukrainie, to jest wojna przeciwko Europie, przeciwko demokracji” – powiedział dziennikarzom prezydent Litwy Gitanas Nausėda. „Potrzebują naszego wsparcia dzisiaj, jutro może być za późno”.

Wyrzucenie Rosji z systemu płatności SWIFT ma być przedmiotem dyskusji, chociaż jest mało prawdopodobne, że przywódcy zdecydują się pójść tą drogą, przynajmniej na razie. SWIFT z siedzibą w Belgii łączy ponad 11 000 instytucji finansowych na całym świecie.

„Bardzo ważne jest, abyśmy zgodzili się na te środki, które zostały przygotowane i zachowali wszystko inne na wypadek sytuacji, w której konieczne może być wyjście poza to” – powiedział kanclerz Niemiec. Olaf Schoz zapytany o taką możliwość.

Prezydent Władimir Putin i minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow nie będą osobiście atakowani, rozumie Euronews.

Pakiet sankcji został opracowany przez Komisję Europejską w ścisłej współpracy z państwami członkowskimi. Prace rozpoczęły się kilka tygodni temu, kiedy nasiliły się napięcia na granicy z Ukrainą.

Łącznie, środki te poważnie ograniczą istotny dla Moskwy dostęp do rynku kapitałowego i usług finansowych UE, skutecznie blokując refinansowanie krajowego długu państwowego.

„Nie potrzebujemy sankcji, które szczekają, potrzebujemy sankcji, które gryzą, a jeśli sankcje gryzą, muszą gryźć w bardzo dokładny sposób” – powiedział dziennikarzom belgijski premier Alexander De Croo, dodając, że chciał rozszerzyć obecny projekt. uderzyć w elity i kompleks wojskowo-przemysłowy Rosji.

Ale szkody nie będą jednostronne.

Blok jest największym partnerem handlowym Rosji, stanowiąc 37,3% całkowitego handlu towarami kraju w 2020 r.. Biorąc pod uwagę liczne powiązania handlowe z sąsiadami, kraje europejskie nieuchronnie w mniejszym lub większym stopniu ucierpią z powodu odwetu.

Dyskusja wśród przywódców skupi się właśnie na tym: jak zadać Rosji największy ból, jednocześnie minimalizując konsekwencje dla państw członkowskich. Wcześniej w czwartek pojawiły się doniesienia, że ​​Włochy są szczególnie zaniepokojone konsekwencjami dla dochodowego przemysłu luksusowego.

Przemawiając pod warunkiem zachowania anonimowości, urzędnicy UE stwierdzili, że kwestia rekompensat pieniężnych dla krajów, których gospodarka jest uszkodzona, jest „zbyt przedwczesna”, aby ją analizować. Urzędnicy zauważyli, że Niemcy i Holandia są uważane za kraje najbardziej narażone na straty gospodarcze.

Oprócz Kremla Rada Europejska będzie debatować nad sposobami ukarania Białorusi, kraju, który pozwolił rosyjskim wojskom wkroczyć na Ukrainę przez ich granicę. Akcja przeciwko reżimowi Aleksandra Łukaszenki mogłaby zostać uwzględniona w czwartkowym pakiecie lub na późniejszym etapie. Kraj podlega już a oddzielny zestaw sankcjiwprowadzony w wyniku kryzysu na granicy migracyjnej w 2021 r.

„Ciężkie żniwo na Kremlu”

Ostateczną intencją tego nadzwyczajnego spotkania jest przedstawienie najsurowszych sankcji, jakie blok kiedykolwiek nałożył. Przywódcy będą również wzywać do „natychmiastowego” zawieszenia broni i wycofania wojsk rosyjskich.

„Będziemy celować w strategiczne sektory rosyjskiej gospodarki, blokując im dostęp do technologii i rynków kluczowych dla Rosji. Osłabimy bazę gospodarczą Rosji i jej zdolność do modernizacji” – powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. w czwartek ranozaledwie kilka godzin po rozpoczęciu inwazji.

„Zamrozimy rosyjskie aktywa w Unii Europejskiej i zatrzymamy dostęp rosyjskich banków do europejskich rynków finansowych”.

Aby pokazać zjednoczony front, kary są nakładane w koordynacji z USA, Wielką Brytanią, Kanadą, Japonią i Australią, powiedziała von der Leyen.

„Sankcje te mają na celu wywarcie ogromnego wpływu na interesy Kremla i jego zdolność do finansowania wojny” – zauważyła.

Szczyt rozpoczął się o godzinie 20:00 czasu lokalnego i prawdopodobnie zakończy się o północy lub nawet później.

Ponieważ Rada Europejska udziela jedynie wskazówek politycznych, prace nad sankcjami będą spadać na przedstawicieli krajowych, którzy dokończą prace i wydadzą zielone światło. Środki wchodzą w życie po ich opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym UE.

Druga seria sankcji pojawia się zaraz po paczce zatwierdzone na początku tego tygodnia który uderzył w zakaz podróżowania i zamroził aktywa 27 osób i podmiotów bliskich prezydentowi Putinowi, w tym jego ministra obrony i szefa sztabu, a także kilku dowódców i „propagandystów”.

Ten wstępny projekt obejmował również 351 członków Dumy Państwowej kto głosował za uznaniem samozwańczych republik ludowych Doniecka i Ługańska jako niezależne.

Również na początku tego tygodnia kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłosił jego rząd się wycofał kluczowy dokument potrzebny do certyfikacji Nord Stream 2, kontrowersyjnego gazociągu łączącego Niemcy i Rosję. Kilku przywódców Scholza, a także prezydent USA Joe Biden, zażądali zablokowania projektu w odpowiedzi na agresję Rosji na Ukrainę.

„Rozmowa jest tania. Dość taniego gadania” – powiedział premier Polski Mateusz Morawiecki.

„Kupujemy jako Unia Europejska dużo rosyjskiego gazu, dużo rosyjskiej ropy. A prezydent Putin zabiera nam pieniądze od Europejczyków i zamienia je w agresję i inwazję, destabilizuje całą Europę. “

Ukraina: przyszły kraj UE?

Podczas nadzwyczajnego szczytu przywódcy podkreślą swoje poparcie dla suwerenności i niepodległości Ukrainy oraz zobowiążą się do udzielenia „dodatkowego wsparcia politycznego, finansowego i humanitarnego”.

Jednak niektóre rządy chciałyby pójść z tym wsparciem o krok dalej – znacznie dalej.

W przeddzień spotkania Polska i Słowenia zasugerowały, że UE powinna dać Ukrainie perspektywę przystąpienia do bloku, co da ludności tego kraju „strategiczną nadzieję, a także motyw do wytrwania w obronie ojczyzny, suwerenności i demokracji ”.

Apel pochodził z wspólny list podpisane przez Morawieckiego i premiera Słowenii Janeza Janšę.

„Czy UE może z powodzeniem odpowiedzieć na to historyczne wyzwanie? Może i powinna. UE posiada wiedzę i doświadczenie, aby przeprowadzić strategiczne rozwiązanie: dobrze rozwinięty instrument zwany rozszerzeniem. Musimy opracować ambitny i konkretny plan Szybka integracja Ukrainy z UE do 2030 roku” – napisali przywódcy.

„Czas na szybkie i odważne decyzje. Walka o Europę trwa. Historyczna lekcja ostatnich dwóch dekad jest taka, że ​​jeśli UE się nie rozszerza, to ktoś inny. Teraz płacimy cenę za ignorowanie tego Uczmy się z tego, bo koszt ignorancji będzie tylko rósł w przyszłości.”

członkostwo w UE, jak również NATO, to cel, do którego od dawna dążą ukraińscy urzędnicy, którzy często mówią o „perspektywie europejskiej”. Pomysł jest postrzegany jako naciągany i nie zyskał popularności w Brukseli.

Na dzień dzisiejszy jedynymi oficjalnie uznanymi przez UE krajami kandydującymi są Albania, Republika Macedonii Północnej, Czarnogóra, Serbia i Turcja. Oprócz tego Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo są uważane za „potencjalnych kandydatów”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj