Słabe perspektywy przystąpienia Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen

0
71

Perspektywa przystąpienia Rumunii i Bułgarii do bezpaszportowej strefy Schengen wydaje się słabnąć przed kluczowym głosowaniem w Brukseli, gdzie ich los zależy od jednomyślnego poparcia.

Co najmniej dwa państwa członkowskie – Austria i Holandia – wyraziły sprzeciw wobec przystąpienia Bułgarii, aw przypadku Austrii także Rumunii.

Obaj kandydaci czekali na przystąpienie do strefy Schengen od 2011 r., kiedy to Komisja Europejska po raz pierwszy powiedziała, że ​​są gotowi zostać członkami, co podziela Parlament Europejski.

Chorwacja wydaje się jednak mieć lepszą pozycję do wejścia do Schengen, ponieważ żaden kraj nie wyraził negatywnej opinii o jej gotowości.

Schengen umożliwia podróże transgraniczne bez konieczności posiadania paszportu lub przechodzenia przez kontrolę graniczną. Obecnie obejmuje 26 krajów, w tym 22 państwa UE, i prawie 420 milionów obywateli.

Unijni ministrowie spraw wewnętrznych będą debatować i głosować nad trzema kandydaturami w ten czwartek podczas spotkania o wysokiej stawce pod przewodnictwem Republiki Czeskiej, obecnej prezydencji Rady UE.

„Bułgaria, Rumunia i Chorwacja zostały dokładnie zbadane iw rezultacie spełniają wszystkie wymagania, aby stać się częścią Schengen” – powiedziała w poniedziałek rano komisarz UE ds. wewnętrznych Ylva Johansson, zapytana o zbliżające się głosowanie.

Komentarze Johanssona odzwierciedlały wydaną ocenę w zeszłym miesiącu przez władzę wykonawczą, która stwierdziła, że ​​trzej kandydaci „zdecydowanie” udowodnili, że spełniają wszystkie niezbędne wymagania, w tym zarządzanie granicami zewnętrznymi i efektywną współpracę policyjną.

Nie wszyscy podzielają pogląd Komisji

Kanclerz Austrii Karl Nehammer i jego minister spraw wewnętrznych Gerhard Karner kwestionowali ostatnio zdolność Schengen do radzenia sobie z nowym napływem osób ubiegających się o azyl.

Oczekuje się, że w tym roku kraj otrzyma ponad 95 000 wniosków o azyl.

„Jesteśmy pod ogromną presją nielegalnej migracji, mimo że jesteśmy krajem UE bez dostępu do morza, a nie krajem graniczącym z granicą zewnętrzną” — Nehammer powiedział w zeszłym miesiącu. „Europejski system azylowy zawiódł”.

Według Nehammera około 40% migrantów przybywających do Austrii robi to po przejściu przez Turcję do Bułgarii i Rumunii, a następnie podróżuje przez Węgry, państwo Schengen.

– Rozszerzenie strefy Schengen nie odbędzie się w ten sposób – powiedziała kanclerz.

„Będziemy wspierać drogę Chorwacji do strefy Schengen” – dodał. „Kraje są głosowane indywidualnie”.

Rumuński prezydent Klaus Iohannis, który pochodzi z tej samej prawicowo-centrowej rodziny politycznej co Nehammer, zakwestionował te twierdzenia, argumentując, że nie było „niekontrolowanego napływu migrantów”.

Austriackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie odpowiedziało natychmiast na prośbę o komentarz.

Splunął rachunek za 50 euro

Tymczasem podobny obraz wyłania się w Holandii.

Po piątkowym posiedzeniu Rady Ministrów holenderski rząd postanowił poprzeć przystąpienie do strefy Schengen Rumunii – ale nie Bułgarii.

Premier Mark Rutte powiedział, że jego kraj nadal ma obawy co do sytuacji w zakresie praworządności i walki z korupcją w Bułgarii oraz że jego przyjęcie do strefy Schengen może nastąpić „jakiś czas w przyszłym roku”.

Rutte następnie przesłuchiwany Zdolność Bułgarii do nadzorowania swoich granic zewnętrznych i domniemani migranci mogliby nielegalnie przekroczyć granicę kraju, gdyby zapłacili 50 euro za transakcję.

„Nie mówię, że to się stanie, ale chcę wyraźnie ustalić, że tak się nie stanie” – powiedział.

Ta uwaga rozwścieczyła bułgarskiego prezydenta Rumen Radewktóry zaatakował Rutte.

„Ostatnio trzech bułgarskich policjantów zostali zabicichroniących zewnętrzną (europejską) granicę” – napisał Radew na Twitterze.

„Dzisiaj premier Mark Rutte niedopuszczalnie zasugerował, że można przekroczyć tę granicę za 50 euro. Zamiast europejskiej solidarności Bułgaria otrzymuje cynizm!”

W rozmowie telefonicznej z Rutte Radev powiedział, że państwa członkowskie powinny „kierować się ustalonymi kryteriami członkostwa w Schengen, a nie innymi względami”. media bułgarskie.

Holenderskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie odpowiedziało natychmiast na prośbę o komentarz.

Komisja Europejska stwierdziła, że ​​nie ma żadnych informacji na temat opłaty za przekroczenie granicy w wysokości 50 euro. Władza wykonawcza podkreśla, że ​​zarówno Bułgaria, jak i Rumunia wyraźnie wykazały swoją zdolność do patrolowania granic zewnętrznych.

„To mit i niesprawiedliwe jest przedstawianie argumentu, że rozszerzenie strefy Schengen oznacza mniejszą kontrolę” – powiedział w poniedziałek wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Margaritis Schinas. „Chodzi o więcej kontroli i lepszą kontrolę”.

Opór ze strony Austrii i Holandii pojawia się zaledwie kilka dni po tym, jak szwedzki rząd zdołał zebrać w parlamencie wystarczającą liczbę głosów, aby poprzeć te dwie oferty akcesyjne. Stało się to możliwe, gdy Socjaldemokraci (SD), największa partia w kraju, zniosła swój sprzeciw.

Szwecja została uznana za jeden z nielicznych krajów, które nadal sprzeciwiają się rozszerzeniu strefy Schengen.

Ale potrzeba jednomyślności oznacza, że ​​jedno „nie” może zniweczyć całe porozumienie.

Dyplomaci twierdzą, że negatywny wniosek nie powinien być przyjmowany za pewnik i że stanowiska mogą się jeszcze zmienić przed kluczowym głosowaniem w czwartek, pomimo zarejestrowanych komentarzy. Nie jest jasne, czy wnioski rumuńsko-bułgarskie, które zawsze były traktowane jako wspólna oferta, mogłyby zostać rozdzielone podczas głosowania.

„Nadal mamy nadzieję” – powiedział wysoki rangą dyplomata, mówiąc pod warunkiem zachowania anonimowości ze względu na delikatność sprawy. – Zrobimy wszystko, by osiągnąć dobry wynik.

Przywódcy UE będą mieli okazję osobiście przemawiać podczas szczytu UE-Bałkany Zachodnie zaplanowanego na wtorek w Tiranie w Albanii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj