„To kiepski żart”: ministrowie energii odrzucają proponowany przez UE limit gazu

0
24

Unijni ministrowie ds. energii skrytykowali najnowszą propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą ustanowienia pierwszego w całej UE pułapu cen gazu jako nieodpowiednią i „kiepskim żartem” przed spotkaniem w Brukseli.

Ich nieporozumienia w sprawie proponowanego limitu, który jest wysoko na liście priorytetów ministrów energii, mogą opóźnić zatwierdzenie dwóch oddzielnych pakietów środków nadzwyczajnych w celu rozwiązania kryzysu energetycznego.

„To absolutnie niewykonalne, nieefektywne i poza zakresem” – powiedziała w czwartek rano Teresa Ribera, hiszpańska minister ds. transformacji ekologicznej. „To kiepski żart.”

Jej maltańska odpowiedniczka, Miriam Dalli, powiedziała, że ​​czapka zaprojektowana przez Komisję Europejską „nie nadaje się do tego celu” i „zdecydowanie nie ma dynamicznego charakteru”.

„Jednoczesne narzucane warunki sprawiają, że uruchomienie tego mechanizmu naprawczego jest nieprawdopodobne lub prawie niemożliwe” – powiedział dziennikarzom Dalli. – Nie o to prosiliśmy.

Tymczasem Holandia, kraj stanowczo sprzeciwiający się jakimkolwiek interwencjom cenowym, stwierdziła, że ​​instrument jest „wadliwy” i potencjalnie „szkodliwy” dla bezpieczeństwa dostaw i stabilności finansowej UE.

„Trzeba odrobić więcej pracy domowej” – powiedział holenderski minister ds. energii Rob Jetten.

Czechy, które sprawują rotacyjną prezydencję w Radzie UE, zamierzały przeprowadzić dyskusję wokół pułapu cenowego i wysunąć do przodu dwa odrębne rozporządzenia: jedno o wspólne zakupy gazu i sekunda dalej reguły zezwalające szybciej dla technologii odnawialnych.

Ale grupa 15 krajów pro-cap, które są głęboko niezadowolone z projektu Komisji Europejskiej, nalegała na powiązanie pułapu cenowego z pozostałymi dwoma pakietami i zapewnienie wspólnego zatwierdzenia trzech środków na późniejszym etapie, po zapewnieniu poprawek .

Luksemburg, Austria, Finlandia, Dania, Irlandia, Estonia i Holandia sprzeciwiły się temu pomysłowi, powiedzieli dyplomaci Euronews, ale Czechy najwyraźniej zaakceptowały kompromis i zwołały nowe nadzwyczajne posiedzenie w połowie grudnia.

Istotą sporu jest projekt odsłonięty zaledwie dwa dni temu przez Komisję Europejską.

Dyrektor wykonawczy zaprojektował „ostateczny” pułap, który będzie miał zastosowanie do holenderskiego instrumentu transferu tytułu (TTF), głównego europejskiego centrum handlu gazem. Platforma przeżywała gwałtowne wzloty i upadki, odkąd Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę i zakłóciła światowe rynki energii.

Proponowany limit zostanie automatycznie aktywowany, ale tylko wtedy, gdy zostaną spełnione dwa kluczowe warunki:

  1. Jeśli ceny TTF osiągną lub przekroczą 275 EUR za megawatogodzinę przez co najmniej dwa tygodnie.
  2. Jeśli ceny TTF są wyższe o 58 € od odniesienia rynkowego skroplonego gazu ziemnego (LNG) przez co najmniej 10 kolejnych dni sesyjnych.

Ponadto Komisja wprowadziła szereg „zabezpieczeń”, które mogą wręcz zawiesić mechanizm w przypadku nieprzewidzianych i niepożądanych konsekwencji, takich jak spadek dostaw lub utrata płynności.

„Jesteśmy gotowi ułatwić zawarcie porozumienia i pomóc w rozwianiu wątpliwości” — powiedziała Kadri Simson, europejska komisarz ds. energii. „To niezwykłe narzędzie na wyjątkowe czasy”.

Kwestionowany przedział cenowy

Do 15 państw członkowskich którzy przez ostatnie miesiące opowiadali się za zdecydowaną i dalekosiężną interwencją, warunki są tak surowe i szczegółowe, że cap zostanie pozbawiony mocy.

„Wydaje się, że warunki zostały zaprojektowane tak, aby limit cenowy nigdy nie był egzekwowany” – powiedział Ribera. „Ta propozycja może raczej stymulować wzrost cen niż je ograniczać”.

W przypadku Ribery cena 275 euro, której żąda Komisja, jest zbyt wysoka i statyczna.

Blok przekroczył tę barierę zaledwie kilka dni w lecie, kiedy TTF odnotowała rekordowe skoki. Obecne ceny TTF wahały się od 115 do 125 euro za megawatogodzinę.

„Jeśli będziemy mieć ceny gazu na poziomie 275 euro (za megawatogodzinę) w ciągu 15 dni, Europa nigdy nie podniesie się z tego szoku gospodarczego” – powiedział Ribera, sugerując zamiast tego dynamiczny przedział cenowy z dołączoną premią.

Jej grecki odpowiednik, Kostas Skrekas, powtórzył jej komentarz i powiedział, że Europa płaci „najdroższy gaz ziemny na świecie”.

„Ustalenie pułapu na poziomie 275 euro w rzeczywistości nie jest pułapem” – powiedział dziennikarzom Skrekas. Dodał, że zakres od 150 do 200 euro byłby „realistycznym pułapem”.

Również Francja, Włochy, Belgia i Malta skrytykowały projekt Komisji Europejskiej oraz wprowadzone restrykcyjne warunki aktywizacji.

W grupie krajów uważanych za sceptyczne wobec interwencji cenowej również uczucia były mieszane.

Propozycja jest „wadliwa” i niesie ze sobą „wiele zagrożeń” dla bezpieczeństwa dostaw i stabilności finansowej, powiedział holenderski minister ds. energii Rob Jetten. „Jestem bardzo krytyczny, ale z innego punktu widzenia” – powiedział.

Dla Niemiec, kraju, którego głównym priorytetem jest zapewnienie jak największej ilości gazu, aby zrekompensować utratę rosyjskich dostaw, propozycja idzie w „właściwym kierunku” i wymagane byłyby tylko „niewielkie zmiany”.

„Dla nas niezwykle ważne jest, aby istniały zabezpieczenia i unikaliśmy racjonowania gazu w Europie” – powiedział Sven Giegold, niemiecki sekretarz stanu ds. gospodarki i działań na rzecz klimatu.

„Racjonowanie gazu byłoby złą reakcją dla obywateli i przedsiębiorstw w takim kryzysie”.

Estonia, która podziela podobne obawy jak Niemcy, również wyraziła ogólnie pozytywną opinię.

„Propozycja na stole jest całkiem OK. Ale środek musi być tymczasowy i działać tylko w przypadku ekstremalnych podwyżek cen”, powiedziała Riina Sikkut, minister gospodarki i infrastruktury Estonii.

„Bezpieczeństwo dostaw jest najważniejsze. Europa nadal musi być atrakcyjnym rynkiem gazu. Nie możemy tego kwestionować”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj