Tydzień Europy: Ukraina, Warszawa mandaty, mikroczipy i Maastricht kończy 30 lat

0
338

W tym tygodniu na froncie wschodnim było cicho, pomimo hałasu w tle poza Ukrainą.

Rosja i Białoruś rozpoczęły ćwiczenia wojskowe w pobliżu granicy z Ukrainą, a sojusznicy NATO zintensyfikowali rozmieszczenie wojsk.

W tym samym czasie dyplomacja na najwyższym szczeblu trwała każdego dnia w tygodniu – bez większych i widocznych sukcesów.

Na razie wydaje się, że dążenie dyplomatyczne do odwrócenia budzącej obawy inwazji rosyjskiej wydaje się działać.

Jak dotąd, słuchając niektórych czołowych graczy, takich jak prezydent Francji Emmanuel Macron, pokój wciąż ma dużą szansę.

„Będziemy nadal działać w nadchodzących tygodniach z prostymi celami. Pierwszym z nich jest uniknięcie wojny” – powiedział Macron. „Pokój i stabilność kontynentu europejskiego to nasz skarb i uważamy, że naszym obowiązkiem jest zrobienie wszystkiego, aby go zachować”.

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział również po spotkaniu tych dwóch osób, że „zrobią wszystko, aby znaleźć kompromisy, które będą odpowiadać każdemu”.

Niektórzy analitycy sugerują, że okno Putina na atak na Ukrainę szybko się zamyka, element zaskoczenia zniknął, a zachodni sojusznicy wydają się być w pełni przygotowani.

„Będziemy zjednoczeni. Będziemy działać razem i podejmiemy wszystkie niezbędne kroki i wszystkie niezbędne kroki zostaną wykonane przez nas wszystkich razem” – powiedział w tym tygodniu kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

Bruksela wznawia walkę z Warszawą

We wtorek Bruksela zapowiedziała, że ​​zacznie wstrzymywać płatności UE na rzecz Polski z powodu niepłacenia dziennych kar nałożonych przez sąd najwyższy bloku w zeszłym roku.

We wrześniu Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) nakazał Warszawie płacenie 500 000 euro dziennie za niezastosowanie się do orzeczenia, które mówiło, że działalność musi zakończyć działalność w kopalni węgla brunatnego Turów i elektrowni w pobliżu granicy z Czechami.

Rzecznik Komisji Europejskiej powiedział Euronews, że we wtorek do polskiego rządu wysłano zawiadomienie, w którym zapowiedziano, że za 10 dni pieniądze zostaną pobrane ze zwykłych funduszy unijnych kraju w celu zrównoważenia kar finansowych nałożonych wcześniej przez ETS.

„Komisja poinformowała Polskę, że przystąpi do potrącenia kar należnych w sprawie C-121/21 Czechy przeciwko Polsce w sprawie kopalni węgla brunatnego Turów” – powiedział rzecznik.

„Potrącenie dotyczy kar obejmujących okres 20.09.2021-19.10.2021. Komisja przystąpi do kompensacji po 10 dniach roboczych od tego powiadomienia” – dodał.

Polska stwierdziła, że ​​„wykorzysta wszelkie środki prawne do odwołania”, mówiąc, że nie ma „podstawy prawnej ani faktycznej” kary.

Mówi się, że kwota, o której mowa, wynosi około 15 milionów euro w podanym okresie.

Masowy napęd mikroprocesorowy

Z dala od wewnętrznych sporów UE, na nowym i wyłaniającym się froncie, Bruksela ogłosiła plany pomocy UE w dogonieniu coraz bardziej konkurencyjnego globalnego wyścigu technologicznego, ujawniając ogromny program dotacji dla półprzewodników, chipów, które zasilają wszelkiego rodzaju urządzenia elektroniczne i stały się cenny towar pośród zakłóceń w łańcuchu dostaw.

Pod nazwą EU Chips Act Komisja Europejska zamierza przeznaczyć 11 miliardów euro z funduszy publicznych na badania, projektowanie i produkcję półprzewodników, aby do 2030 r. zmobilizować łącznie 43 miliardy euro inwestycji publicznych i prywatnych.

11 miliardów euro będzie pochodzić z istniejących instrumentów UE, takich jak program badawczy Horyzont Europa i fundusz naprawczy (Next Generation EU) oraz plany finansowe, które państwa członkowskie planują wdrożyć na poziomie krajowym. Osiągnięcie poziomu 43 miliardów euro będzie zależeć od tego, jak atrakcyjna stanie się UE dla inwestorów prywatnych.

W 2020 r. blok przyciągnął tylko 3% globalnych inwestycji w fabryki chipów, ale w zeszłym roku Intel Corp powiedział, że jest gotów zainwestować ponad 80 miliardów euro w europejski przemysł półprzewodników w nadchodzących latach.

Ostatecznym celem Komisji Europejskiej jest zwiększenie udziału UE w globalnym rynku z obecnych 9 proc. aż do 20 proc. do 2030 r., ambitny cel, który będzie trudniejszy do osiągnięcia w miarę wzrostu światowego popytu i większej hojności rządów we wprowadzaniu bezpośredniego wsparcia.

„Zabezpieczenie dostaw najbardziej zaawansowanych chipów stało się priorytetem gospodarczym i geopolitycznym” – powiedział Thierry Breton, komisarz UE ds. rynku wewnętrznego.

Maastricht kończy 30 lat

W poniedziałek jeden z najważniejszych dokumentów UE obchodził swoje 30. urodziny.

7 lutego 1992 roku przedstawiciele dwunastu ówczesnych państw członkowskich ówczesnych Wspólnot Europejskich zebrali się w holenderskim mieście Maastricht, aby nadać nowy impet trwającemu od dziesięcioleci, ale wciąż niekompletnemu projektowi integracji gospodarczej i politycznej.

„Ten Traktat wyznacza nowy etap w procesie tworzenia coraz ściślejszego związku między narodami Europy, w którym decyzje są podejmowane jak najbliżej obywatela” – czytamy w pierwszym artykule.

Traktat z Maastricht przyszedł w najbardziej pomyślnym dla Europy momencie: upadł mur berliński, upadł Związek Radziecki, a demokracja liberalna osiągnęła szczyt popularności.

Pomyślne okoliczności wymagały przeprojektowania Wspólnot Europejskich, które do tej pory skupiały się głównie na budowaniu bezcłowego, jednolitego rynku, który na zawsze związałby losy jej państw członkowskich i zapobiegł przyszłym konfliktom zbrojnym.

Belgia, Dania, Francja, Niemcy, Grecja, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Niderlandy, Portugalia, Hiszpania i Wielka Brytania uznały, że nadszedł czas, aby mierzyć wyżej.

Wykorzystując ten moment, dwanaście krajów postanowiło stworzyć Unię Europejską, termin, który jest dziś powszechnie używany, ale wtedy nie miał żadnej mocy prawnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj