UE zmniejszy import rosyjskiego gazu o dwie trzecie do 2023 r.

0
309

W odpowiedzi na wojnę na Ukrainie Bruksela zmniejszy o dwie trzecie zależność Unii Europejskiej od rosyjskiego gazu narodowego – poinformowała we wtorek Komisja Europejska.

Europa zmniejszy import rosyjskiego gazu ziemnego ze 155 miliardów metrów sześciennych (bcm) do 100 miliardów metrów sześciennych rocznie i zamierza uzupełnić niedobory dostawami od dostawców takich jak Stany Zjednoczone i Katar, a także zrównoważonymi źródłami energii, takimi jak biometan, czysty wodór i energia odnawialna.

„To zakończy naszą nadmierną zależność i da nam tak potrzebne pole manewru” – powiedział Frans Timmermans, wiceprzewodniczący ds. Zielonego Ładu UE.

„To trudne, cholernie trudne, ale możliwe, jeśli zechcemy iść dalej i szybciej niż wcześniej”.

Według figury ogłoszony przez ekonomiczny think tank Bruegel, udział Rosji w imporcie gazu spadł z 47% w styczniu 2021 do 28% w styczniu 2022, w związku z napięciami wzdłuż granicy z Ukrainą.

Kwestia uzależnienia energetycznego, która była już na liście priorytetów przed rozpoczęciem inwazji, wzrosła na nowy poziom w związku z obawami, że europejskie zapotrzebowanie na gaz może finansować rosyjską wojnę na Ukrainie.

Plany z Brukseli są następstwem agresywnego zestawu sankcji mających na celu sparaliżowanie kufra wojennego prezydenta Władimira Putina, ale nie przewidują całkowitego zakazu energetycznego, za czym opowiadali się w ostatnich dniach niektórzy sojusznicy, w tym ponadpartyjna grupa amerykańskich prawodawców.

Zamiast tego Bruksela intensyfikuje starania o szybką dywersyfikację swojego koszyka dostawców energii i jak największe zmniejszenie obecności Rosji.

„To nie jest wolny rynek, jeśli jest aktor, który chce nim manipulować”, powiedział Timmermans, odnosząc się do utrzymujących się podejrzeń, że Gazprom, największa rosyjska firma energetyczna, celowo nie dostarcza.

W ciągu ostatniego tygodnia urzędnicy UE skontaktowali się z eksporterami gazu, takimi jak Stany Zjednoczone, Norwegia, Katar, Azerbejdżan, Algieria, Egipt, Turcja, Japonia i Korea Południowa, aby zapewnić alternatywy dla rosyjskich rurociągów, które dziś rozciągają się na froncie wschodnim bloku. i połączyć kilka państw członkowskich.

W rezultacie w styczniu 2022 r. odnotowano najwyższy w historii poziom importu LNG do UE, sięgający 10 miliardów metrów sześciennych, co ma pozostać wysokie w lutym i nadchodzącym miesiącu.

Blok dysponuje dziś zdolnością odbiorczą do przetworzenia 150 mld m3 LNG i zamierza kupić 50 mld m3 tylko w tym roku.

Redystrybucja zysków

Jednak kampania dywersyfikacyjna nie zdołała złagodzić wpływu gwałtownie rosnących cen gazu: Holenderski Instrument Transferu Tytułówwiodący europejski benchmark, niepewność związana z wojną na Ukrainie spowodowała wzrost cen do rekordowego poziomu 227 euro megawatów na godzinę.

Obecna struktura unijnego rynku hurtowego ustala ceny energii elektrycznej poprzez uszeregowanie źródeł energii od najtańszych – odnawialnych – do najdroższych – zazwyczaj gazowych. Jeśli gaz staje się droższy, rachunki za prąd nieuchronnie rosną, nawet jeśli czyste źródła przyczyniają się również do całkowitego zaopatrzenia w energię.

Chociaż Komisja wcześniej odrzucała wezwania z Paryża i Madrytu, które domagały się natychmiastowych reform rynkowych, nowe okoliczności skłaniają do zmiany zdania.

Oprócz tradycyjnych, przyjaznych dla rynku rozwiązań, takich jak obniżki podatków i dotacje, które większość państw członkowskich już wprowadziła, władza wykonawcza otwiera teraz drzwi do regulowanych limitów cenowych dla gospodarstw domowych znajdujących się w trudnej sytuacji i firm zmagających się z trudnościami.

Bruksela twierdzi, że rządy mogą „wyjątkowo zdecydować się na przechwycenie” niektórych nieoczekiwanych zysków, które firmy energetyczne zbierają z rosnących rachunków. Korzystając ze środków podatkowych, pieniądze mogłyby być redystrybuowane między konsumentów w celu złagodzenia miesięcznych wydatków.

Komisja podkreśliła, że ​​wszystkie środki powinny być tymczasowe i proporcjonalne.

„Myślę, że potrzebujemy nowego europejskiego instrumentu, ponieważ różne kraje tutaj odczują różne skutki. Są kraje, które są bardziej narażone na rosyjski gaz, które ucierpią bardziej niż kraje, które nie są zależne od rosyjskiego gazu lub w ogóle nie są zależne od gazu – powiedziała Simone Tagliapietra, starszy pracownik Bruegla.

Dodatkowo Bruksela chce, aby magazynowanie gazu stało się bardziej spójne i przewidywalne, aby uniknąć powtórki z teraźniejszości” kryzys mocyco było częściowo spowodowane niskimi poziomami osiągniętymi w 2021 r.

Aktualny poziomy przechowywania są poniżej 30%, niebezpieczny próg wskazujący na ciasne dostawy.

„Dzięki łagodnej pogodzie i dostawom LGN spodziewamy się, że tej zimy będziemy po bezpiecznej stronie, ale musimy zapewnić magazynowanie gazu na następną zimę” – powiedziała Kadri Simson, komisarz UE ds. energii, zauważając, że jej zespół przygotował się na częściowe lub całkowite odcięcie rosyjskiego gazu w odwecie za zachodnie sankcje.

Komisja zaproponuje w kwietniu propozycję zapisania w prawie 90-procentowego celu magazynowania, który powinien zostać osiągnięty do 1 października każdego roku, tuż przed spadkiem temperatur i wzrostem zużycia ogrzewania.

„Jeszcze nie gotowy do rezygnacji z gazu”

Nawet jeśli LGN stało się najszybszym sposobem wyjścia UE z rosyjskiej zależności energetycznej, Bruksela wzywa państwa członkowskie, by nie traciły z oczu zielonej transformacji.

Blok ma zredukować emisje gazów cieplarnianych o co najmniej 55% przed końcem dekady, cel wyznaczony przed wojną ukraińską, która obaliła powojenne układy bezpieczeństwa Europy.

Komisja podkreśla, że ​​odnawialne źródła energii, takie jak energia słoneczna, wiatrowa i pompy ciepła, są „najbardziej opłacalnym rozwiązaniem”, aby odejść od paliw kopalnych i wzmocnić samodzielność energetyczną bloku.

Dla Greenpeace zapewnienia nie wystarczyły. W oświadczeniu organizacja wezwała władze wykonawcze do „wycofywania gazu, a nie szukania więcej”, argumentując, że dywersyfikacja dostaw gazu zignoruje główny problem i nadal uczyni Europę „podatną na wstrząsy energetyczne”.

Simson uderzył bardziej ponuro, mówiąc, że blok nie jest jeszcze gotowy do „całkowitej rezygnacji z gazu” i nie ma innego wyjścia, jak skupić się na dywersyfikacji dostawców i odzwyczaić się od dominacji na rynku rosyjskim.

W zeszłym miesiącu Niemcy zawiesiły certyfikację Nord Stream 2, gazociągu łączącego kraj z Rosją, oraz ogłosiły plany budowy dwóch terminali LNG w najbliższej przyszłości.

Bruksela wielokrotnie opisywała gaz jako „energię przejściową”, która może działać jako pomost do neutralności klimatycznej. Wcześniej w tym rokuwładza wykonawcza włączyła gaz do swojej taksonomii zrównoważonych działań, co jest kontrowersyjnym posunięciem, które zostało szeroko potępione przez społeczeństwo obywatelskie jako rażące greenwashing.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj